Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Psychoterapia
Autor Wiadomość
void 
Bodhisattwa



Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2019
Posty: 1260
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2022-12-18, 00:30   

wiedźma napisał/a:
Nawet jak ta osoba ma tego świadomość i wie, że raczej nie wypali z takim idiotyzmem.
Myślę, że zwłaszcza wtedy jeśli ma tego świadomość i tego nie powie.
wiedźma napisał/a:
Właśnie jest na odwrót. Taka osoba chce rozmawiać z terapeutą, tylko boi się całkowitej szczerości.
Bo te dwa zdania nie są względem siebie sprzeczne? Przecież to jest początek okłamywania terapeuty. Choć wiem, że to nie łatwe, ale jeśli chce się być szczerym z terapeutą, to trzeba o tym powiedzieć, nawet jeśli ma to oznaczać koniec terapii. Bo nawet jeśli oboje uznacie, że tak będzie lepiej (w sensie, że zakończyć wspólną terapię) to myślę, że nie powinno się kończyć terapii ot tak, po prostu porzucając ją. Uczciwie w porozumieniu z terapeutą można dojść do różnych rozwiązań.



'Reality escapes all concepts. If you say there is a God, that's a concept. If you say there is no God, that's a concept.'
 
 
Psychoterapia
wiedźma 
zdegustowana



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Cze 2022
Posty: 338
Skąd: Polska

Wysłany: 2022-12-19, 13:03   

Michał, ta osoba stara się trzymać dystans i mówić sobie "to tylko terapeuta", ale co emocje, to emocje. Robią swoje. Po prostu chodzi tutaj o niezdrowe przywiązanie i takie egocentryczne przekonanie, że terapeuta również odczuwa jakieś uczucia (niekoniecznie romantyczne) ale że myśli o pacjencie poza pracą itd. jakby ten konkretny pacjent był ważniejszy od innych pacjentów. Pojawia się tutaj nawet zazdrość o innych pacjentów. Ale ciągle gdzieś z tyłu głowy jest ta świadomość, że to wszystko jest niezdrowe i nienormalne i że ta osoba powinna zachowywać się normalnie bo inaczej straci miesiące terapii...



"Kurtyzano nieszczera, ach, czemuż ci było
Nie zaznać tego, po czym świat umarły płacze?"
I czerw toczyć się będzie jak żalu rozpacze.
 
 
Psychoterapia
Castro 



Wiek: 36
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 813
Skąd: Polska

Wysłany: 2022-12-19, 19:09   

wiedźma napisał/a:
Ale ciągle gdzieś z tyłu głowy jest ta świadomość, że to wszystko jest niezdrowe i nienormalne i że ta osoba powinna zachowywać się normalnie bo inaczej straci miesiące terapii...

Przeniesienie erotyczne jest zjawiskiem pojawiającym się w terapii znacznie częściej niż mogłoby się wydawać i jest świetną okazją do pracy terapeutycznej, jeżeli oczywiście ktoś jest gotów przyjąć, że odczuwane przez niego emocje, to przeniesienie i nie mają absolutnie nic wspólnego z terapeutą jako człowiekiem w jego codziennym życiu. (I jeżeli terapeuta nie nadużywa relacji terapeutycznej). Pojawienie się takich uczuć może być sygnałem, że w procesie terapeutycznym doszło się do emocji związanych z potrzebą akceptacji, miłości, bliskości, intymności i tak dalej, najczęściej niezaspokojoną, co zwykle można interpretować jako postęp w terapii. Zachęcałabym tą osobę do porozmawiania o tych uczuciach otwarcie z terapeutą i spróbowania określenia jakie emocje i do kogo oryginalnie skierowane, przeniosła na terapeutę.




 
 
Psychoterapia
Euphoriall 



Wiek: 33
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 10231
Skąd: świat

Wysłany: 2022-12-29, 12:50   

No to:
wiedźma napisał/a:
Nawet jak ta osoba ma tego świadomość i wie, że raczej nie wypali z takim idiotyzmem. Że zdaje sobie sprawę z tej granicy pacjent/terapeutka. Tylko, że po prostu trochę zbyt bardzo lubi własnego terapeutę?

Czy:
wiedźma napisał/a:
Po prostu chodzi tutaj o niezdrowe przywiązanie i takie egocentryczne przekonanie, że terapeuta również odczuwa jakieś uczucia (niekoniecznie romantyczne) ale że myśli o pacjencie poza pracą itd. jakby ten konkretny pacjent był ważniejszy od innych pacjentów. Pojawia się tutaj nawet zazdrość o innych pacjentów.



Bo dla mnie to jak sama zauważyłaś "co emocje, to emocje".

A czy osoba, która potrzebuje terapii, może w ogóle potrafić kontrolować/rozumieć/itd. własne emocje? Mi to się wydaje, że właśnie problem z emocjami skłania do podjęcia terapii.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Na przypale, albo wcale - o tym będą musicale!
Jak widelcem kompot jesz.
 
 
Psychoterapia
wiedźma 
zdegustowana



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Cze 2022
Posty: 338
Skąd: Polska

Wysłany: 2022-12-29, 22:31   

Euphoriall, racja, terapia jest sama w sobie trudna, a jeśli pojawiają się takie niezdrowe emocje względem terapeutki/terapeuty to wszystko komplikuje się jeszcze bardziej.



"Kurtyzano nieszczera, ach, czemuż ci było
Nie zaznać tego, po czym świat umarły płacze?"
I czerw toczyć się będzie jak żalu rozpacze.
 
 
Psychoterapia
20września 
20wrzesnia



Wiek: 27
Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 649
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2023-03-16, 19:30   

Nie spodziewałam się, że przyjdzie taki etap u mnie w terapii, że będę wkurzona na moją terapeutkę i zniechęcona do chodzenia na sesję. Ostatnio czuję przestój w terapii. Rozumiem, że to normalne, ale wydaje mi się też, że dużo ma do tego jakieś moje osłabienie zaufania do terapeutki. Zaczęłam mieć wrażenie, że jest troszkę nieprofesjonalna w pewnych kwestiach. Najbardziej poczułam się dziwnie gdy na ostatniej sesji rzuciła stwierdzeniem, że wydaje jej się , że trochę przytyłam.
To nie było powiedziane w sposób chamski. Był temat o zaburzeniach odżywiania. Akurat zobaczyłam się z nią po dwutygodniowej przerwie... Sama nie wiem co o tym myśleć.
Czuję się jeszcze gorzej, zwracam większą uwagę na mój brzuch i mimowolnie wciągam go :(

Czuję się z tym do kitu...




 
 
Psychoterapia
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 539
Skąd: Polska

Wysłany: 2023-03-17, 08:37   

20września, rozmawiałaś z terapeutką o swoich odczuciach i o tym co o tym myślisz?
Jeśli czujesz się niekomfortowo przez to, co powiedziała to jak najbardziej wymaga to omówienia z nią na terapii i wówczas pomyślenia co dalej, na ile jest nadszarpnięte zaufanie.




 
 
Psychoterapia
Imperfect 


Wiek: 33
Dołączyła: 14 Gru 2014
Posty: 201
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2023-03-17, 10:50   

20września napisał/a:
osłabienie zaufania do terapeutki. Zaczęłam mieć wrażenie, że jest troszkę nieprofesjonalna w pewnych kwestiach.

Co masz na myśli? To, że powiedziała, że trochę przytyłaś czy jeszcze coś innego?


U mnie na terapii ostatnio ciężkie tematy, które poszły w somatyzację. Boli mnie każdy kawałek ciała.




 
 
Psychoterapia
Euphoriall 



Wiek: 33
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 10231
Skąd: świat

Wysłany: 2023-03-17, 14:46   

20września napisał/a:
Nie spodziewałam się, że przyjdzie taki etap u mnie w terapii, że będę wkurzona na moją terapeutkę i zniechęcona do chodzenia na sesję.

A jest to coś totalnie normalnego.
I powinnaś jej o tym powiedzieć.
I moją pierwszą myślą było - " no tak, bo zadziałała na ED". Więc pytanie - rzeczywiście jest przestój w terapii czy Ty robisz się mocno objawowa w ED i ucieczka to woda na jego młyn?




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Na przypale, albo wcale - o tym będą musicale!
Jak widelcem kompot jesz.
 
 
Psychoterapia
Jednobarwna 


Wiek: 30
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 1400
Skąd: Europa

Wysłany: 2023-03-18, 09:00   

Zaczęłam nową terapię. O boże jaki to jest przeskok jak się chodzi na nfz a potem prywatnie :shock:
I chyba dopiero teraz czuję, że pracuję w terapii, że coś się zmienia.
Zawsze chodziłam na psychodynamiczną a teraz na poznawczo- behawioralną.
Czuję się zaopiekowana i bezpieczna.
Moje problemy są zaopiekowane :)




 
 
Psychoterapia
takajakinne 
bóg



Dołączyła: 27 Lis 2015
Posty: 1588
Skąd: zewsząd

Wysłany: 2023-03-20, 23:41   

Jednobarwna, super!



 
 
Psychoterapia
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 11