Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z bliznami
Autor Wiadomość
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-04-14, 13:54   

CurlyHead, zgadzam się, czasem dziwnie reagują, albo się gapią. Ale większość siedzi w głowie. Spróbuj zrobić eksperyment i przestać to ukrywać, założyć krotki rękaw czy cokolwiek. Nikt się nie zająknie. Mnie o moje blizny też zapytała jedna osoba, z którą się bliżej poznałam. Nikt poza tym nie zareagował. Im mniej się tego wstydzisz, tym mniej ludzi to zauważa. A i komfort życia się polepsza, gdy po prostu akceptujesz blizny i się ich nie wstydzisz. Pój partner od x lat ma w nosie, czy ktoś widzi czy nie. On się tej ręki nie wstydzi. I nikt go nie zapytał.



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Problemy z bliznami
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 257
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-04-15, 14:42   

Odpowiem zbiorczo, bo kilka osób się wypowiedziało:
Na początek: W sumie zgadzam się z wami, że może wyolbrzymiam i ja sama nadaję temu więcej znaczenia niż rzeczywiście ma, ale mówię też z doświadczenia, które mam i pozytywne i negatywne. A też i ludzie z którymi się spotykam to nie anonimowi ludzie na ulicy czy w pracy, a moi długoletni znajomi i po prostu nie chcę kolejny raz przechodzić przez rozmowę na ten temat. Może zignorują to, ale wolę nie ryzykować.
Wczoraj było w porządku, długa koszula i było znośnie. Tylko jedliśmy obiad w budynku w którym jest basen i wyszedł temat wyjścia nad wodę. Próbowałam subtelnie zmienić temat :D W każdym razie dzięki za rady. Muszę się nad sobą zastanowić, bo to chowanie się zabiera mi radość z życia.




,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Problemy z bliznami
Delphi 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 657
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-04-15, 21:53   

CurlyHead napisał/a:
to nie anonimowi ludzie na ulicy czy w pracy, a moi długoletni znajomi

Serio przy obcych ludziach czujesz się swobodniej niż przy bliskich znajomych?




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Problemy z bliznami
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 257
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-04-15, 22:58   

Delphi, Po prostu mniej przejmuję się opinią obcych ludzi.



,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Problemy z bliznami
Milijon 
1 000 000



Wiek: 22
Dołączyła: 19 Sie 2017
Posty: 839
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-04-19, 18:07   

Też mam problem z pokazywaniem swoich blizn. Wiele lat chorowałam (i choruję) na zapalenie naczyń krwionośnych, więc od gimnazjum nie chodziłam w krótkich spodenkach. Teraz jeszcze blizny, które są skutkiem aa... Na ramionach jeszcze przeżyję, ale nogi to tragedia. Więc... CurlyHead, rozumiem. Też przejmuję się opinią innych ludzi, aż za bardzo. Obcych, bliskich, wszystkich. Moja rodzina nadal nie wie, z czym tak naprawdę mam problem. Boję się przy nich przebierać, w pracy zasłaniam się, gdy muszę zmienić koszulkę. Dużo pracy musimy włożyć w to, żeby pozbyć się lęku. Blizny są skutkiem choroby, są częścią nas, więc nie powinnyśmy się ich wstydzić. Gdyby chodziło o wypadek, po którym zostały ślady w postaci blizn, czy reagowałybyśmy tak samo? Szczerze w to wątpię.



Kiedy nie wiemy, kogo nienawidzić - nienawidzimy samych siebie.
 
 
 
Problemy z bliznami
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 257
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-04-19, 21:24   

Milijon, Może dlatego że z bliznami po wypadku nie wiąże się ryzyko osądu zazwyczaj? A gdy chodzi o aa nagle wszyscy mają swoją wersję wydarzeń, albo to konfrontują z nami albo, co może jest jeszcze gorsze, w swojej głowie sobie dopowiadają.



,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Problemy z bliznami
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 824
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-04-20, 12:38   

Żurawek napisał/a:
Im mniej się tego wstydzisz, tym mniej ludzi to zauważa.

Coś w tym jest, może to też swego rodzaju jakaś pewność siebie jest od tej osoby, która nie ukrywa, więc i inni nie mają po co zakrzątać sobie tym głowy.

Znałam kiedyś dziewczynę, która nie miała oporów przed krótkim rękawkiem, widzieć widziałam, ale jakoś dłużej się nad tym nie zastanawiałam.
Jak ktoś ma jakąś bliznę po wypadku w widocznym miejscu to też łatwo to zauważyć, ale jak ktoś sam nie wstydzi się tego to wydaje mi się, że dlatego łatwiej innym przejść nad tym dalej niż jak ktoś się zaraz schowa i jest speszony.

Pewnie najtrudniej jest się przełamać pierwsze kilka razy, a też ile można się męczyć w upalne lato nawet w zwiewnych ubraniach.




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Problemy z bliznami
użytkownik
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-20, 12:55   

Milijon napisał/a:
Blizny są skutkiem choroby, są częścią nas, więc nie powinnyśmy się ich wstydzić.

Są częścią choroby związanej z zaburzeniami psychicznymi. I strasznie ciężko się takich zaburzeń nie wstydzić, skoro żyjemy w kompletnie niewyedukowanym społeczeństwie, dla którego wyznacznikiem honoru są kibole na stadionie, a tolerancji - starsze panie z różańcem w ręce. Niestety, na próżno jest szukać zrozumienia w oczach innych, skoro presja stereotypów w naszym kraju jest tak silna. Jednak na całe szczęście, pomalutku się to zmienia i trzeba być dobrej myśli. :)




 
 
Problemy z bliznami
komarymniepogryzły 
Simple Man



Wiek: 24
Dołączyła: 21 Lip 2015
Posty: 768
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-06-03, 23:49   

Czy ktoś z was używał rajstop w sprayu/kremie ewentualnie fluidów do ciała do ukrycia blizn na nogach/rękach?



„Ty, twe radości i smutki, twe wspomnienia i ambicje, twoje poczucie tożsamości i wolnej woli to w rzeczywistości nic więcej niż aktywność wielkiego zbioru komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek.”
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową."
 
 
Problemy z bliznami
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-06-03, 23:52   

komarymniepogryzły, wiem, że jest dobry podkład do ukrywania, co prawda zademonstrowany efekt na tatuażu, ale może na blizny też podziała. Dermacol. Ja osobiście próbowałam świeże, ale niewiele mi to daje i zrobiłam to bardziej z ciekawości.



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Problemy z bliznami
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 257
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-06-04, 02:14   

Tak tylko z własnego doświadczenia dodam, że jeśli już chcemy zakrywać czymś blizny, to najlepiej żeby nie były świeże i żeby też nie były to rany. Ja nakładałam na ok. miesięczne blizny i szczerze mówiąc babra się jeszcze bardziej niż jakbym nic nie robiła (podkłady i korektory wysuszają bliznę).



,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Problemy z bliznami
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 12