Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Psychoterapia
Autor Wiadomość
sanderka1000 



Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2018
Posty: 87
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-10-10, 21:59   

Cytat:
sanderka1000, dwie wizyty to tyle co nic. To nawet nie jest zapoznanie się.

Dzięki, bo ja już oczywiście fajerwerków oczekuję...




"Byłem kim byłem, jestem kim jestem, stanę się kim zechcę..."
 
 
 
Psychoterapia
Biedny 



Wiek: 24
Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 20
Skąd: pomorskie

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2018-10-13, 03:19   

sanderka1000,

możesz mówić o wszystkim. Na początku to trudne, bo nie czujesz się jeszcze swobodnie przy terapeutce, ale z upływem czasu możesz poczuć, że możesz poruszyć każdy temat. Im więcej słów pozostawisz w gabinecie, tym lepiej dla terapii. :)

Wróciłem na terapię po długiej, około rocznej przerwie. Poprzednio uczęszczałem rok, jakoś tak. Jednak byłem wtedy w stanie tak ciężkim, że terapia nie mogła mi pomóc w żadnym stopniu. Teraz jest ze mną trochę lepiej i mam nadzieję, że za pół roku zacznę dostrzegać pierwsze, choćby niewielkie efekty.

Moim zdaniem niestety przy ekstremalnych stanach psychicznych psychoterapia jest nieskuteczna. Przynajmniej u mnie tak było. Trzeba trochę wydobrzeć, by móc korzystać z psychoterapii. Moim zdaniem.




Naturalności szukaj w swym ciele.
 
 
Psychoterapia
sanderka1000 



Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2018
Posty: 87
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-10-13, 22:00   

Cytat:
możesz poruszyć każdy temat

Tylko ja właśnie chyba nie rozumiem tego stwierdzenia... Na ten moment mam jakieś dziwne wrażenie, że nie mam jakiś konkretów do poruszenia. I nie umiem gadać o sobie bez konkretnego pytania. To w gole ma sens?




"Byłem kim byłem, jestem kim jestem, stanę się kim zechcę..."
 
 
 
Psychoterapia
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-13, 22:15   

sanderka1000, ha, znam to. W sensie ja jakby zaczynam od tego, co się działo i jakoś potem idzie. Ale też mam ten problem, że w sumie nie wiem o czym konkretnie mówić. I czasem też bym wolała, żeby to terapeuta narzucał temat, albo chociaż o coś konkretnego pytał. Ale myślę, że w trakcie spotkań powinny te problematyczne rzeczy powychodzić.



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Psychoterapia
Biedny 



Wiek: 24
Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 20
Skąd: pomorskie

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2018-10-13, 23:25   

Hm, nie rozumiem Was, szanowne dziewczęta. :)

Mówcie po prostu o tym, co uważacie za swoje problemy, o tym opowiadajcie. Chyba że chodzi o to, że na przeszkodzie opowiadania o tych problemach stoją jakieś blokady, wobec tego rozumiem.




Naturalności szukaj w swym ciele.
 
 
Psychoterapia
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-14, 11:17   

Biedny, nie, po prostu... Czasem robi się lepiej, bo leki działają i wtedy nie wiem o czym mówić. O to mi chodzi.



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Psychoterapia
shady 
4w5



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Mar 2015
Posty: 558
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-10-14, 18:39   

Nie mam dużego doświadczenia z terapiami, ale pamiętam, że jak po prostu miałam mówić to w gabinecie panowała niezręczna cisza. Też bym wolała zadawanie pytań. Mówienie o swoich problemach jest stresujące, samo to blokuje, a przy tym miałam takie wrażenie, że nie wiem czy coś jest problemem, w takim sensie że moim, czy nie jest tak że każdy się tak czuje, przez to wolałam nie mówić nic o niektórych sprawach.
Czuję, że powinnam znowu iść gdzieś na terapię, ale tak potwornie boję się przełamać, że chyba nie dam rady.




"Wiesz dlaczego żółw jest taki twardy? Bo jest taki miękki..."
 
 
 
Psychoterapia
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 484
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-15, 09:06   

Biedny napisał/a:
Mówcie po prostu o tym, co uważacie za swoje problemy, o tym opowiadajcie.

To niestety nie dla wszystkich jest takie proste. U wielu osób pojawia się wyparcie ("przecież nie jest ze mną tak źle"), poczucie braku istotności własnych problemów ("to takie trywialne, może nie warto o tym mówić") albo wstyd ("co on/ona sobie o mnie pomyśli"). Istnieją ludzie, którzy wstydzą się nawet rozebrać przed lekarzem, a co dopiero "rozbierać" swoją psychikę przed terapeutą. Moja ciotka umarła na raka piersi, bo "to wstyd pokazywać komuś guzka w takim miejscu". Ludzie są różni.




 
 
Psychoterapia
bwalaszczyk 



Wiek: 32
Dołączyła: 25 Wrz 2018
Posty: 10
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2018-10-15, 14:46   

Mam jedno pytanie czy faktycznie to wam pomaga? ( psychoterapia ), chodziłam prawie pół roku po 120pln za wizytę i efektów żadnych..



 
 
Psychoterapia
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 484
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-15, 22:30   

bwalaszczyk napisał/a:
prawie pół roku po 120pln za wizytę i efektów żadnych..

Różnie to bywa. Psychoterapia, żeby działała to musi być odpowiednio prowadzona, w nurcie, który odpowiada pacjentowi z sesjami odbywającymi się często i regularnie (raz w tygodniu to standard), no i pacjent musi być zaangażowany. Istotna też jest diagnoza. Osoby z depresją mają w ciągu dwóch lat od zakończenia leczenia 40-60% szans na nawrót epizodu i z każdym kolejnym epizodem to ryzyko rośnie. Najgorszą skuteczność długoterminową mają terapie uzależnień - 70-80% pacjentów rozpoczynających leczenie wcale nie kończy rozpoczętego cyklu terapeutycznego, a z tych, którzy ukończyli, tylko 30% odnosi długoterminowy sukces. Wychodzi więc, że idąc na terapię uzależnień masz około 9% szans na to, że nie wrócisz do nałogu.




  
 
 
Psychoterapia
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-15, 22:37   

Castro napisał/a:
idąc na terapię uzależnień masz około 9% szans na to, że nie wrócisz do nałogu.

Nie idąc wcale, nie poprawiasz swojego położenia, nawet potencjalnie. :P

Ale tak, Castro ma rację, zależy od nurtu, samego terapeuty, zaangażowania pacjenta itp. Pół roku to wcale nie długo. Zwłaszcza jeśli była to terapia w nurcie psychodynamicznym. Nurty nastawione na rozwiązanie ponoć przynoszą szybsze rezultaty, tylko z trwałością może być różnie, w zależności czy chodzi o uświadomienie sobie czegoś tylko, lub zmianę zachowań/przyzwyczajeń/schematów.

Mi terapia pomaga, w mniejszym lub większym stopniu, ale bez terapii chyba bym się po prostu załamała przez natłok przytłaczających emocji. Ale tułałam się przez rok od terapeuty do terapeuty i nie mogłam znaleźć odpowiedniego, z którym mogłabym pracować, bo by mnie nie odpychał i pozwalały na to terminy NFZu. Więc warto spróbować raz jeszcze, czasem trzeba poeksperymentować i przejść kilku terapeutów i nurty, żeby znaleźć taki, który będzie działał, a terapeuta będzie odpowiadał.




Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Psychoterapia
sanderka1000 



Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2018
Posty: 87
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-10-17, 19:35   

Cytat:
Więc warto spróbować raz jeszcze, czasem trzeba poeksperymentować i przejść kilku terapeutów i nurty, żeby znaleźć taki, który będzie działał, a terapeuta będzie odpowiadał.

Przeraża mnie to trochę. Jest opcja, żeby trafić w dobrego terapeutę od razu, za pierwszą wizytą?




"Byłem kim byłem, jestem kim jestem, stanę się kim zechcę..."
 
 
 
Psychoterapia
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4721
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-17, 21:21   

sanderka1000, hmm... Do dobrego, uznanego z dobrymi opiniami tak, tylko pozostaje jeszcze kwestia tego, czy Ci będzie odpowiadał. Bo wiesz, dorobek naukowy i terapeutyczny to jedno, a to, jaki ten człowiek jest, to drugie i nie zawsze będzie Ci ten terapeuta odpowiadał. Ale może poszukaj opinii o terapeutach w Twojej okolicy i znajdziesz kogoś dobrego.



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Psychoterapia
sanderka1000 



Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2018
Posty: 87
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-10-17, 21:34   

Mam już terapeutkę poleconą przez inną terapeutkę, z którą rozmawiałam kilka razy i uważa, że może mi pomóc. Ale to się okaże.



"Byłem kim byłem, jestem kim jestem, stanę się kim zechcę..."
 
 
 
Psychoterapia
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 484
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-10-17, 21:41   

sanderka1000 napisał/a:
Jest opcja, żeby trafić w dobrego terapeutę od razu, za pierwszą wizytą?
A jest opcja, żeby trafić na miłość swojego życia przy pierwszym związku? Niby jest, ale większość próbuje przynajmniej kilka razy. ;)



 
 
Psychoterapia
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 12