Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Złość
Autor Wiadomość
shady 
4w5



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Mar 2015
Posty: 558
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2017-03-24, 21:56   

Cytat:
Ja byłem nadspokojny w sytuacjach, które większość ludzi złościły i skumałem, że powinienem przecież się zezłościć.

To brzmi bardzo znajomo. Może i u mnie kiedyś się uda zdiagnozować przyczynę, na razie szukam jakiegoś ludzkiego specjalisty, bo na razie szczęścia nie miałam. Na chwilę obecną nie pozostaje nic innego, jak korzystać z tych najróżniejszych patentów na opanowanie się.




"Wiesz dlaczego żółw jest taki twardy? Bo jest taki miękki..."
 
 
 
Złość
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7137
Skąd: śląskie

Wysłany: 2017-04-23, 17:57   

(Mam propozycję, aby przenieść ten temat do działu "Rozwój osobisty" np. poddział "Sposoby na stres").


Zauważyłam, że nie umiem się złościć. Ja się wku*wiam z automatu. I to nie jest kwestia jedynie nazewnictwa a stopnia nasilenia przede wszystkim.
Z innymi emocjami takiego problemu nie mam, tylko ze złością. Jest od razu wielki krach. To ma swoje skutki - często autoagresja, dekompensacja (moje ulubione słowo ostatnio), depersonalizacja. Ale zawsze płacz i konwulsje.
Zdarza się że nic na to nie działa - rozmowa (no z czym do ludzi w ogóle), leki uspokajające ciężkiego kalibru, jak sięgam po używki to często jest jeszcze gorzej.

Zauważyłam, że mi się to nasila i robię się agresywna, co jest już niebezpieczne dla innych.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Złość
Arashi 



Dołączyła: 05 Lip 2017
Posty: 317
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-25, 08:15   

Szamanka napisał/a:
Ja się wku*wiam z automatu.
Oj znam to... Dużo rzeczy mnie irytuje i denerwuje. Zazwyczaj potrafię co nieco opanować, ale w środku się gotuje. Potem gdzieś trzeba dać upust tym emocjom i z tym już wychodzi bardzo różnie... ;)



 
 
Złość
Artemisia 



Wiek: 23
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 655
Skąd: Europa

Wysłany: 2017-07-31, 00:21   

Szamanka, dzisiaj to ja byłam jak automat. Moja mama miała zawsze tę histeryczność (ostatnio jej się baardzo poprawiło), ja histeryczką to nie jestem, wręcz przeciwnie. Ale jak się już wkurzę to klękajcie narody, jestem jak niszczycielskie tornado.



"Bo ona, ona różne ma imiona
Jedni wołają ją miłość, inni zgaga pieprzona
Jedni wołają ją szczęście niepojęte
Inni samica psa"
 
 
Złość
Triskel 



Wiek: 19
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 431
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2017-07-31, 00:57   

Mogę wiedzieć co was wyprowadza z równowagi? Patrząc w przeszłość, tylko kilka razy wybuchnąłem złością, zazwyczaj gdy osoby którym ufałem wbijały mi kosę w plecy po latach. Tak to jeśli coś mnie denerwuje tłumie to w sobie i po czasie wyciszam się całkowicie. Gorzej jak myślę o tym podsumowując, co danego dnia osiągnąłem i czy zrobiłem jakiś kroczek by zbliżyć się do celu jaki sobie postawiłem.



Umiesz liczyć, licz na siebie.
 
 
Złość
Arashi 



Dołączyła: 05 Lip 2017
Posty: 317
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-31, 19:40   

Triskel, w sumie ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno zdrada przyjaciela wyprowadza z równowagi.
Osobiście bardzo dużo się przejmuje, analizuje, zastanawiam. I w związku z tym przejmowanie się, to częste denerwowanie się. W zależności co konkretnie akurat się dzieję, tak jak pisałam, w środku się gotuje. Najczęściej po chwili nerw gaśnie. Żeby wybuchnąć tak porządnie, zewnętrznie, to już musi się więcej nazbierać.




 
 
Złość
Triskel 



Wiek: 19
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 431
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2017-07-31, 19:55   

Arashi, czyli plus minus podobnie mamy. Nurtowało mnie to trochę, bo zazwyczaj spotykałem się z komentarzami, że jak to ktoś ładnie ujął "jestem niewystarczająco ekspresywny" w stosunku do emocji oczywiście ^^



Umiesz liczyć, licz na siebie.
 
 
Złość
Cirnellé 
Odruch wymiotny



Wiek: 17
Dołączyła: 23 Mar 2014
Posty: 543
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2017-08-01, 15:46   

Macie jakieś sposoby na kontrolowanie złości? Bo miewam takie dni, kiedy jestem na prawdę nieznośna, czepiam się o wszystko, po prostu jestem jak tykająca bomba, Może są jakieś sposoby żeby nie wybuchać złością?



Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
 
 
Złość
Triskel 



Wiek: 19
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 431
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2017-08-01, 15:59   

Cirnellé, ja sobie pewnie już za młodu wyrobiłem nawyk, że tłumię to w sobie, słucham też casualowo bardzo spokojnej muzyki. Czuję dzięki niej wyciszenie ale nie wiem czy to jest jakieś rozwiązanie dobre skoro słuchawek z uszu nie zdejmuję praktycznie. Moja ex miała zwyczaj w złości rzucać telefonem, miała go całkiem odpornego na uszkodzenia, jednak absolutnie odradzam takie zachowanie. Któregoś razu się do tego stopnia wkurzyła, że postanowiła rzucić nim o bruk i go rozwaliła. Obstawiam że wyrobienie sobie jakiegoś nawyku podczas złości mogłoby pomóc, na anonimowych ktoś pisał że zawsze wtedy pije wodę. Możesz tego spróbować ;)



Umiesz liczyć, licz na siebie.
 
 
Złość
Arashi 



Dołączyła: 05 Lip 2017
Posty: 317
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-08-01, 16:21   

Cirnellé, w takie dni wole się gdzieś zaszyć i unikać konfrontacji. Z dala od ludzi, którzy mogą mnie zirytować. Ale kontaktuje się z tymi, którym mogę wprost powiedzieć "co za straszny dzień, wszystko mnie wnerwia!", a oni wiedzą o co chodzi. I staram się odstresować: słuchać muzyki, ćwiczyć, pójść na spacer, wygadać wszystkie żale - cokolwiek pomaga.



 
 
Złość
QuinnNightmare 



Dołączyła: 06 Wrz 2017
Posty: 91
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2017-09-13, 10:22   

Mam podobnie. Jedyne co mogę od siebie polecić, to wyżyć się wewnętrznie. Wiem, że to brzmi okropnie, ale lepiej czasami jest powyobrażać sobie przez kilka minut, że okłada się worek treningowy, mi pomaga.



Poddanie się nigdy nie było opcją!
 
 
Złość
Nekomimi 
Neko-chan



Dołączył: 13 Sie 2016
Posty: 249
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2018-03-17, 01:25   

We mnie już jest tyle, że w pewnym momencie się "wyleje". A nie mam jak się wyżyć, mogę najwyżej zdzierać gardło przeklinając na głos i rzucając obelgami, ale też nie zawsze i nie wszędzie.
Ciekawi mnie tylko kiedy ta złość zacznie się wylewać... Ale czuję że naprawdę niedługo.




A jak zaczniesz głaskać to nie zapomnij o podrapaniu za uszkiem.

Madoka, znasz takie słowo jak entropia? ~ Kyuubey
 
 
 
Złość
Zakręcona 
Obecna



Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 324
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-03-24, 11:12   

Ostanie trzy dni: przebiegły w złości. Na siebie i innych, łatwo mnie był zdenerwować. I nie ukrywam była jedna sytuacja przez którą po prostu myślałam, że nie wytrzymam i coś komuś czy sobie zrobię. Skończyło się na porządnej wiązance przekleństw. Tylko tyle, że pilnuje się, żeby z nikim jakoś nie rozmawiać za bardzo bo jestem w takim nastroju, że w każdej chwili mogę wybuchnąć.



Jeśli masz czas na fantazje o swojej pięknej śmierci, czemu nie przeżyjesz swojego życia pięknie do samego końca ?
 
 
Złość
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 257
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-06-24, 22:38   

Według większości moich terapeutów w przeszłości większość moich problemów z psychiką wynikało z blokowania w sobie złości. Teraz mam za to istny maraton wybuchów i nerwów. Po prostu nie mogę usiedzieć na miejscu, mam ochotę wszystkim rzucać albo wrócić w autoagresję. Oddychanie czy odwracanie swojej uwagi nie pomaga. Czuję się okropnie, nie sądziłam że uwalnianie tej pożądanej emocji pogrąży mnie jeszcze bardziej, szczególnie w tak niekorzystnym dla mnie czasie.



,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Złość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 12