Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Co słychać w pracy?
Autor Wiadomość
Zakręcona 
Nikt ważny



Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 639
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-05, 17:33   

void, Desmond, Sweden, jakbym dostała podwyżkę to zgodziłabym się przejąć dodatkowe obowiązki. Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak: obowiązki po byłym pracowniku zostały rozdzielone po kilku osobach. Mi też coś się dostało. Jednak nikt nie dostał awansu ani podwyżki :shock: :| Nikogo nowego jak na razie nie planują zatrudniać. Kurtyna opada.



Gdy przeglądasz się w lustrze i masz ochotę je stłuc, to nie lustro trzeba zniszczyć, to ciebie trzeba zmienić.
Najgorsze w piekle to nie palący ogień, wieczność męczarni, utrata łaski bożej czy poddanie torturom. Najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim nie znajdujesz.
 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-05, 18:22   

Rutyna i błędy ludzkie. Operator puścił maszynę podczas naszych prac. Bogu dzięki byłem w takim miejscu i wykonywałem takie prace, że nic mi się nie stało. Zamarłem, skuliłem się, a potem wyczołgałem. Resztki mnie zbieraliby na kilkudziesięciu metrach, gdyby coś mnie złapało. Dużo szczęścia i spokoju. Chyba wszyscy mamy niezłą nauczkę.



If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 1168
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-05, 20:43   

Zakręcona, to chyba popularny trend w wielu miejscach. U mnie co najwyżej redukują stanowiska albo ludzie sami uciekają, podwyżki nie ma i nie będzie, premie zbyt skupiają pracownika na sobie a nie na firmie, a awans... tak jak z podwyżką, czyli od kilku lat nie ma na co liczyć niezależnie od jakości pracy i ilości zadań, obowiązków czy zaangażowania. :)



 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-06, 23:51   

Niemcy poprawili błąd w aplikacji i wszystko działa. Brawa dla menadżera za "skuteczne" maile.



If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
void 
ad absurdum



Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2019
Posty: 1812
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2024-03-13, 21:36   

Irytuje mnie mikromanagement w stosunku do mnie ze strony mojego przełożonego. Automatycznie mam wrażenie jakby mi nie ufał. Już pomijam, że na start pracy w nowym zespole zostałem wkopany w bagno z poprzedniego zespołu...



To object to this inseparability of pleasure and pain, life and death, is simply to object to existence. But, of course, we cannot help objecting when the time comes. Objecting to pain is pain.
 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-14, 18:19   

We wtorek z moim byłym wykładowcą z uczelni będziemy walczyć z zakłóceniami elektromagnetycznymi. Mamy powtarzający się problem z instalacją na dwóch obiektach. Na jednym z nich dzieje się coś ponoć z układem wyłącznik-odłącznik, a tak się składa że przy ruchu odłącznikiem liniowym rozsypuje się nasz system. Od kilku lat nie potrafię rozwiązać tego problemu. Znaleźć źródła zakłóceń i drogi ich rozchodzenia się. Może w końcu...



If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
Cirilla 
Cirilla


Wiek: 26
Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 2720
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2024-03-15, 08:13   

Będę mieć aneks do umowy, żeby już mieć umowę na czas nieokreślony a nie znowu na kilka miesięcy. Okazało się, że poprzednia naczelna chciała mnie wykopać, gdyż poprzednia oddziałowa chodziła do niej, żeby mi nie przedłużać umowy i tak mi rozpisali okres pracy, że ta moja ostatnia umowa zamiast być na czas nieokreślony była na 6 miesięcy.



W kłębuszkowaniu cała nadzieja.
 
 
Co słychać w pracy?
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 1168
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-15, 11:02   

Moja nazwa stanowiska brzmi bardziej światowo, nie ogarniam na siłę wciskania tych nazw anglojęzycznych. Takie kreowanie się na kogoś wielkiego, większego niż się jest. Szkoda, że wypłata nie przeszła na wyższy level docenienia pracowników.
Chodzą słuchy, że nie chcą przedłużać umów tym, którym się one teraz kończą, bo kolejne musiałyby być na nieokreślony, a firma nie chce więcej pracowników z takimi niewygodnymi umowami, no i łatwiej jak komuś umowa się sama kończy...
Odliczam coraz mocniej do urlopu, by dotrwać w całości.




 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-18, 17:02   

Przede mną ciężki tydzień. Mam na zero protokoły z jednej umowy. Pouzupełniam braki i będę rozliczał kwartał. Poza tym intensywne 3 dni na horyzoncie. Jutro pomiary i testy w szerszym gronie. Jeden specjalista zwrócił uwagę na odłącznik liniowy i sugeruje, że problemy w pozostałych układach wynikają z rozładowania pojemności linii wysokiego napięcia w trakcie czynności ruchowych. Ja uważam, że w okablowaniu będącym de facto magisterską komunikacyjną indukuje się obce napięcie stąd problemy z transmisją danych, błędy komunikacyjne z peryferiami i restarty układu.


<<< Dodano: 2024-03-18, 23:31 >>>


Może oboje mamy rację, ale to nie jest sprzężenie polem elektromagnetycznym, a połączenie galwaniczne. Jeżeli problem stanowi odłącznik liniowy, to pojemność linii sprowadzana jest do ziemi na przedpolu wyprowadzenia mocy, w którym uziemione są bednarki budynku, a do nich ograniczniki przepięć. Co jeżeli w bednarkach pojawia się wysoki potencjał i ogranicznik będący chyba zwykłym warystorem podaje go na pętlę... Idea rozwiązania jest oczywiście inna, bo w przypadku pojawienia się wyładowania piorunowego ogranicznik przepięć ma ściągnąć zewnętrzny udar do ziemi, nie wpuszczając go do budynku, ale warystor nie ma chyba biegunowości, to nie dioda. Przydałaby się powtóka z elementów półprzewodnikowych.


<<< Dodano: 2024-03-19, 20:51 >>>


Niestety linia wysokiego napięcia była uziemiona od strony stacji elektroenergetycznej i testy nie przyniosły żadnej odpowiedzi. Ja upieram się przy ogranicznikach przepięć i rozładowaniu potencjału linii od strony przedpola wyprowadzenia mocy. Za kilka dni synchronizacja. Powypinam uziemienia na własną rękę i będę czekał co stanie się podczas czynności ruchowych.




If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
void 
ad absurdum



Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2019
Posty: 1812
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2024-03-19, 23:00   

Przyznam, że z każdym dniem zaskakuje mnie poziom niekompetencji. Czuję się porzucony i przekopuję się przez stertę zgłoszeń problemów, które problemami nie są. Management coraz bardziej się odkleja od rzeczywistości, a ja siedzę i tylko zostaje mi kląć pod nosem na swój los.



To object to this inseparability of pleasure and pain, life and death, is simply to object to existence. But, of course, we cannot help objecting when the time comes. Objecting to pain is pain.
 
 
Co słychać w pracy?
chiroptera 
bezmiar



Wiek: 28
Dołączyła: 23 Gru 2016
Posty: 3558
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-20, 18:12   

Od paru miesięcy mam wrażenie, że nic nie robię. Równie dobrze mogłoby mnie tam nie być. Niewiele się uczę, niewiele wnoszę. Jedyne, co zyskuję, to jakiś rytm dnia. Mało to motywujące. Ale niedługo koniec sielanki, ponoć na następnych blokach stażowych – pediatria, anestezjologia i interna – już jest więcej do roboty. Ciekawa jestem, jak moja psychika zniesie taki przeskok.



– Where did you go, psycho boy?
– I felt like destroying something beautiful.
 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-27, 07:22   

Wyrobiliśmy więcej pieniędzy niż Zamawiający przewidział wydatków w tym kwartale. Jedną trzecią kwoty muszę przenieść na następnych okres rozliczeniowy. Zabawnie będzie słuchać pretensji, że nie rozliczyłem kilkunastu tysięcy z innej umowy.



If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 1168
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-27, 10:40   

Desmond, w jakiej branży pracujesz? Czym się zajmujesz?



 
 
Co słychać w pracy?
void 
ad absurdum



Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2019
Posty: 1812
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2024-03-27, 15:38   

U mnie jest jakaś nadzieja na horyzoncie, nie na poprawę, ale chwilę stabilności. Tylko żeby w końcu móc się odciąć od starego projektu. Na ten moment musiałem odrzucić perspektywę zmiany pracy, bo po prostu nie dam rady tego dźwignąć. Poza tym rynek pracy jest *ujowy w chwili obecnej, nawet dla inżynierów w IT.



To object to this inseparability of pleasure and pain, life and death, is simply to object to existence. But, of course, we cannot help objecting when the time comes. Objecting to pain is pain.
 
 
Co słychać w pracy?
Desmond 
Combat Veteran



Dołączył: 04 Sty 2023
Posty: 176
Skąd: Polska

Wysłany: 2024-03-27, 16:32   

Sweden, PW.



If you want me to go
Just ask me to go, I'll go...
 
 
Co słychać w pracy?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11