Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Wiersze
Autor Wiadomość
Rusłana 



Wiek: 31
Dołączyła: 08 Lut 2016
Posty: 280
Skąd: Polska

Wysłany: 2020-12-16, 16:49   

ZIMA

są słowa niewypowiedziane
odłożone ,,na potem”
czekające na rozmowę
co się nie przydarza
zamarłe na ustach powitania przyjaciela
który wciąż się nie pojawia

są uśmiechy uwiędłe
nierozkwitłe wcale
komplementami niezbudzone
czarne
chociaż kiedyś śnieżnobiałe

są sny
skorupą lodu pokryte
marzenia
nieistnienia
sny tak piękne
do wiecznego niezbudzenia

są łzy kłujące
niewypłakane
pod powiekami skryte
których nie otrą dobre dłonie
z oczu tych
otchłani
coraz większa pustka zionie

są herbaty
dziś już zimne
nigdy nie niewypite
miłości letnie
wiosenne
przez nikogo nieprzeżyte

gdzieś na dno duszy zepchnięte
męczą
zatruwają głowę
w długie noce bezsenne
w wieczory zimowe




Tak chora...
Z tym sercem wciąż na torach...
Czy słyszysz?
Jestem chora!
 
 
Wiersze
Wiktoria14 


Wiek: 19
Dołączyła: 27 Gru 2020
Posty: 86
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2020-12-28, 00:04   

Pył

Pył o kolorowe plamy rozcieram
Tym barwą jasność zabieram
Ręce w czarnym piachu
Który nie posiada ładnego zapachu
Śmierdzi popiołem
Wydzieńczony silnym żywiołem
Zostaje go rozsypać
W miejscu gdzie nie ma czym oddychać
Nikt nie chce czuć tego zapachu
A ten zapach dodaje strachu
Lęk przed ubrudzeniem kogoś czernią
Na kimś kim kolory się mienią
Muszę ten pył wyrzucić
Żeby innym cierpienia skrócić





 
 
 
Wiersze
aga_myszka 
jednostka urojona



Wiek: 30
Dołączyła: 19 Gru 2009
Posty: 5442
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2020-12-31, 19:46   

Wiktoria14 napisał/a:
Wydzieńczony

Co znaczy to słowo?

Cytat:
Na kimś kim kolory się mienią

A nie "kogoś"?




:myszka:
 
 
Wiersze
Krzysiu 
podejrzany



Wiek: 24
Dołączył: 07 Mar 2020
Posty: 2294
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2020-12-31, 20:01   

aga_myszka napisał/a:
Wiktoria14 napisał/a:
Wydzieńczony

Co znaczy to słowo?
To pewnie połączenie „wycieńczony” i „wydziedziczony”…



 
 
Wiersze
Wiktoria14 


Wiek: 19
Dołączyła: 27 Gru 2020
Posty: 86
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2020-12-31, 21:59   

aga_myszka napisał/a:
Wiktoria14 napisał/a:
Wydzieńczony

Co znaczy to słowo?

Cytat:
Na kimś kim kolory się mienią

A nie "kogoś"?


chodzi tu o wykończenie. czyli potężne zmęczenie. Wydzieńczony to synonim wyrazu zmęczony. i raczej nie




 
 
 
Wiersze
Krzysiu 
podejrzany



Wiek: 24
Dołączył: 07 Mar 2020
Posty: 2294
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2020-12-31, 22:45   

Wiktoria14, Krzysiu chciał być miły i w postać żarciku to obrać… No dobrze, będzie może jednak brutalnie, ale obiecuje, że to nic personalnego. Otóż wybrane przez Ciebie słowo, z pełnym szacunkiem i wielką przykrością, nie istnieje. Tam jest głoska bezdźwięczna i analogicznym jest zapis literowy, ten leksem to „wycieńczony”.
Ale nie martw się, może następnym razem będzie lepiej…




 
 
Wiersze
aga_myszka 
jednostka urojona



Wiek: 30
Dołączyła: 19 Gru 2009
Posty: 5442
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2021-01-01, 20:47   

Wiktoria14 napisał/a:

chodzi tu o wykończenie. czyli potężne zmęczenie. Wydzieńczony to synonim wyrazu zmęczony.

To tak, jak napisał Krzysio powyżej. Prawidłowo pisze się "wycieńczony".

Wiktoria14 napisał/a:
i raczej nie

Hmm. To spróbuję innymi słowami napisać, jak rozumiem te wersy. Popraw, proszę, jeżeli to ja źle rozumiem.

Cytat:
Na kimś kim kolory się mienią
Muszę ten pył wyrzucić

Ja rozumiem to tak: "Muszę wyrzucić pył na kogoś, kto mieni się kolorami."




:myszka:
 
 
Wiersze
Wiktoria14 


Wiek: 19
Dołączyła: 27 Gru 2020
Posty: 86
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2021-01-01, 23:18   

aga_myszka napisał/a:
Wiktoria14 napisał/a:

chodzi tu o wykończenie. czyli potężne zmęczenie. Wydzieńczony to synonim wyrazu zmęczony.

To tak, jak napisał Krzysio powyżej. Prawidłowo pisze się "wycieńczony".

Wiktoria14 napisał/a:
i raczej nie

Hmm. To spróbuję innymi słowami napisać, jak rozumiem te wersy. Popraw, proszę, jeżeli to ja źle rozumiem.

Cytat:
Na kimś kim kolory się mienią
Muszę ten pył wyrzucić

Ja rozumiem to tak: "Muszę wyrzucić pył na kogoś, kto mieni się kolorami."


Cos mi sie po kiełbasiło ze słówkami. Już skumałam ten błąd. W każdym razie dzięki. zaraz poprawie. Co do znaczenia. Nie. Tu opisalam stan depresyjny. W którymś momencie sie czlowiek czuje jak pył,boi sie kogos ubrudzic. czyli zadawac problem samym sobą. bo sie czuje problemem,czyli jak w wierszu brudem. Ten pył jest czarny więc jest strach przed zniszczeniem nastroju innej osoby. kolory sie mienią to tu chodzi o dobry nastrój. a caly wiersz skupia sie na tym stanie. a te kolorowe plamy to próbowanie na sile sobie poprawic nastroj co przez wszechogarniającą pustke nie idzie. A ten zapach no nie oszukujmy sie,w ciezkiej depresji nie dba wiekszosc o higiene,wiec czuje sie brzydki,zaniedbany. "Wycieńczony silnym żywiołem" tutaj mowie wprost o tej depresji,bo ten silny żywioł to właśnie ona. A wyrzucić by cierpienia innym skrócić to"Musze odejść z tego świata żeby nie zadawać problemu innym. To miał na myśli autor :D




 
 
 
Wiersze
aga_myszka 
jednostka urojona



Wiek: 30
Dołączyła: 19 Gru 2009
Posty: 5442
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2021-01-02, 16:34   

Wiktoria14, dzięki za wyjaśnienie, teraz jest to dla mnie jaśniejsze. ;)



:myszka:
 
 
Wiersze
Wiktoria14 


Wiek: 19
Dołączyła: 27 Gru 2020
Posty: 86
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2021-01-02, 18:56   

aga_myszka napisał/a:
Wiktoria14, dzięki za wyjaśnienie, teraz jest to dla mnie jaśniejsze. ;)


Nie ma za co :)




 
 
 
Wiersze
Rusłana 



Wiek: 31
Dołączyła: 08 Lut 2016
Posty: 280
Skąd: Polska

Wysłany: 2021-03-09, 22:52   

WIOSNA

z Tobą cała jestem majem
oczy mam niezapominajkowe
rumieniąc się niczym magnolia
uśmiechy rozdaję konwaliowe

czuję jak bez
co łatwo się kruszy
gdy zbyt mocno nim poruszyć

z niecierpka mam coś w sobie
czekając wieczora by zatracić się w Tobie

rozkwitam
upajam
motylom oddaję w posiadanie

dojrzewać nie chcę
może samo się stanie



<<< Dodano: 2021-03-12, 19:46 >>>


Bieszczadzka opowieść o gościu z nieba

na leśnej polanie
wśród ziół wonności
bieszczadzki anioł z nieba zszedł
postanowił się rozgościć

jadł letnie poziomki
pił z chłodnego strumienia
wśród cieni drzew
szukał od upału orzeźwienia

wieczorami przy ogniu siadał
zasłuchany w owadziej muzyce
skrzydła swe rozkładał
trwając w cichym zachwycie

zasypiał potem wygodnie
w objęciach starej sosny
pilnowany przez gwiazdy
niebiańskie swoje siostry

jesienią śpiewał z wiatrem
czule tulił się do wrzosów
jeże w kłębek skulone
okrywał kołdrą swoich włosów

gdy już uśpił wszystkie boże stworzenia
i jego sen zmorzył
przespał anioł zimę
w opuszczonej, lisiej norze

spod mchu się wygrzebał
wraz z nadejściem wiosny
a gdzie się pojawiał-
tam białe kwiaty rosły

wracać już mu trzeba
przed Boga oblicze
Stwórca wiedzieć przecież musi
jak na ziemi płynie życie

rozglądnął się anioł wokół
podrapał po głowie
jak o tylu cudach
sam jeden opowie?

posadził więc na ramieniu świerszcza
pszczołę ostrożnie podniósł do góry
spojrzał za siebie raz jeszcze...
i poleciał w chmury

daj dobra pszczółko aniołom miodu
pięknie świerszczyku graj
niech w niebie wiedzą
jak wygląda raj




Tak chora...
Z tym sercem wciąż na torach...
Czy słyszysz?
Jestem chora!
 
 
Wiersze
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12