Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Stereotyp osoby autoagresywnej
Autor Wiadomość
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 439
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-10, 13:25   

QuinnNightmare napisał/a:
Długotrwałe wyrządzanie sobie fizycznej krzywdy na pewno nie jest dla nas korzystne, ale to ogólnie kwestia bardzo sporna.

No właśnie mnie to frapuje, bo nie znalazłam przekonujących argumentów, że współczynnik skuteczność/ryzyko w przypadku autoagresji wypada istotnie gorzej niż w przypadku alternatyw. Oczywiście występuje ryzyko związane z urazem, zależne od rozległości tego urazu i innych czynników, którego nie można pominąć, ale czy istnieje jakiekolwiek działanie, które nie wiąże się z ryzykiem? Czy mogę podjąć jakiekolwiek działanie w trakcie którego jestem w 100% bezpieczna i nic złego nie może się w związku z tym działaniem zdarzyć? Nawet zaniechanie jakichkolwiek działań nie gwarantuje bezpieczeństwa. Jestem w tym temacie w kropce, ale chętnie bym poznała jakieś nowe argumenty, bo to w sumie dziwne, że większość ludzkości jest do czegoś przekonana, a ja tego jakoś kompletnie tak nie widzę. Niestety konformizm nie jest moją mocną stroną.




 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
QuinnNightmare 



Dołączyła: 06 Wrz 2017
Posty: 91
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2017-09-10, 15:19   

Castro, no cóż...myślę, że podstawowa różnica jest taka, że alternatywy mają trwać do uzyskania konkretnego efektu czy czegoś, a autoagresja sama w sobie ma po prostu w większości przypadków...nie wiem jak to opisać, umartwiać daną osobę? W każdym razie, to tak tylko nawiasem, bo sama też jestem w kropce.



Poddanie się nigdy nie było opcją!
 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 439
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-10, 16:04   

QuinnNightmare napisał/a:
alternatywy mają trwać do uzyskania konkretnego efektu czy czegoś, a autoagresja sama w sobie ma po prostu w większości przypadków...nie wiem jak to opisać, umartwiać daną osobę?

No może tutaj jest pies pogrzebany, bo jak wiadomo autoagresja nie rozwiązuje problemów, podobnie jak chodzenie na spacer, czytanie książek, tłuczenie szklanek, palenia papierosów i cały szereg innych działań, które ludzie podejmują, żeby się uspokoić czy w inny sposób zapanować nad swoim stanem emocjonalnym. Możemy to porównać do wzięcia leku przeciwbólowego na złamanie nogi i według mnie jest zupełnie ok, jeżeli ktoś bierze lek przeciwbólowy, żeby być w stanie dojść do szpitala z tą złamaną nogą (zamiast leżeć na chodniku i zwijać się z bólu), ale już nie jest ok, jak ktoś łyka leki przeciwbólowe, siedzi na rzyci i czeka aż mu złamanie nogi samo przejdzie. Stąd analogicznie, jeżeli ktoś podejmuje działania adekwatne do sytuacji i stosuje autoagresję, żeby mu stan emocjonalny w tym nie przeszkadzał i ta autoagresja ma taką formę, że nie stanowi istotnego zagrożenia dla zdrowia i życia, to co właściwie jest nie tak?




 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
komarymniepogryzły 
useless



Wiek: 23
Dołączyła: 21 Lip 2015
Posty: 735
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-11, 16:49   

Castro napisał/a:
Stąd analogicznie, jeżeli ktoś podejmuje działania adekwatne do sytuacji i stosuje autoagresję, żeby mu stan emocjonalny w tym nie przeszkadzał i ta autoagresja ma taką formę, że nie stanowi istotnego zagrożenia dla zdrowia i życia, to co właściwie jest nie tak?


To, że czeka, aż mu się złamana noga sama wyleczy. Doraźnie stosuje autoagresję, pomaga, ale to tylko lek przeciwbólowy, nie zniweluje przyczyn.




„Ty, twe radości i smutki, twe wspomnienia i ambicje, twoje poczucie tożsamości i wolnej woli to w rzeczywistości nic więcej niż aktywność wielkiego zbioru komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek.”
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową."
 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 439
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-11, 18:00   

komarymniepogryzły napisał/a:
To, że czeka, aż mu się złamana noga sama wyleczy. Doraźnie stosuje autoagresję, pomaga, ale to tylko lek przeciwbólowy, nie zniweluje przyczyn.

No przecież dokładnie ten przykład ze złamaną nogą podałam jako ilustrację. To jeszcze raz zapytam:

Stąd analogicznie, jeżeli ktoś podejmuje działania adekwatne do sytuacji (idzie do lekarza złożyć tą złamaną nogę) i stosuje autoagresję, żeby mu stan emocjonalny w tym nie przeszkadzał (bierze tabletkę, żeby w ogóle podnieść się z chodnika i móc pójść gdziekolwiek, bo bez tej tabletki będzie leżał na chodniku półprzytomny z bólu i do żadnego lekarza nie będzie w stanie iść) i ta autoagresja ma taką formę, że nie stanowi istotnego zagrożenia dla zdrowia i życia (nie umiera z przedawkowania leków przeciwbólowych), to co właściwie jest nie tak?




 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
komarymniepogryzły 
useless



Wiek: 23
Dołączyła: 21 Lip 2015
Posty: 735
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-11, 18:30   

Castro, jeśli składa nogę to nic, chciałam tylko podkreślić, że samo uśmierzenie emocji to za mało.



„Ty, twe radości i smutki, twe wspomnienia i ambicje, twoje poczucie tożsamości i wolnej woli to w rzeczywistości nic więcej niż aktywność wielkiego zbioru komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek.”
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową."
 
 
Stereotyp osoby autoagresywnej
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 11