To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Autoagresywni
Forum dla ludzi z problemami

Autoagresja - Blizny - usuwać czy nie?

Jeremi - 2015-08-16, 21:43

Mam duży dylemat związany z tym tematem...

Z jednej strony chciałabym usunąć. Nie musiałabym ich ukrywać, wstydzić się, wychodzić bez strachu do znajomych i nieznajomych, uniknęłabym pytań, spojrzeń, które wręcz przeszywają całe moje ciało. Blizny są dowodem na to, że byłam słaba, życie mnie złamało. Że ja jestem złamana.
Z drugiej strony to jest jakaś część mnie, której nie chcę się pozbywać. Bez blizn czułabym, że oszukuję ludzi, którzy nie wiedzą o mojej przeszłości. Blizny są też dowodem na to, że byłam na dnie, ale z niego wyszłam - choć poraniona, to jednak cała. Chcę widzieć siebie, kiedy patrzę w lustro. Poza tym, mnie samej, o zgrozo, podobają się.
Z punktu widzenia technicznego, chyba nie dałoby się wszystkich usunąć, bo jest ich tak dużo, a nawet jeśli, pewnie musiałabym wydać na to fortunę kasy.

emilyrose - 2016-11-29, 20:56
Temat postu: laserowe usuwanie blizn
Wiem, że temat o usuwaniu blizn już jest. Jednak nie znalazłam żadnych informacji czy ktoś próbował tej, chyba jedynej całkowicie(?) skutecznej metody.

Więc czy ktokolwiek usuwał blizny w ten sposób? Wiadomo na pojedyncze blizny to działa ale czy sprawdzi się w przypadku blizn po cięciach?
Jeśli ktoś próbował to jaki był koszt zabiegu i czy blizny zostały całkowicie usunięte i nie ma po nich śladu?

W sumie w temacie o usuwaniu blizn są rady co do maści a słyszałam tez o silikonowych plastrach w stylu Sutricon, czy ktoś próbował tego? Bo wiadomo maści nie koniecznie dają pożądany efekt jeśli chodzi o stare blizny.

A może jakieś jeszcze inne metody? Peelingi, kwasy(mam oczywiście na myśli peeling kwasami medycznymi, skoro pomaga na blizny na twarzy może również pomaga na blizny po cięciu się), zabiegi kosmetyczne?

EverPaiin - 2016-11-30, 20:08

Scaliłam do tożsamego tematu.

nobody.more - 2016-12-02, 08:37

Blizny zostały mi 3, reszta sie jakoś zmniejszyła i ich nie widać na pierwszy rzut oka.
Chociaż sa oznaką mojej bezradności to przypominają mi o tym jak kiedyś byłam słaba, nieporadna, pełna bólu i trzyma mnie to w sile, że teraz jestem nowym człowiekiem, który bardzo dużo przeżył.
Nie chce sie wstydzić siebie, jak ktoś pyta to mówię... Już stały się moją częścią i je zaakceptowałam.
Blizny i rany to był alarm, że potrzebowałam pomocy.

Lost Angel - 2016-12-03, 01:31

Ja nie chce usuwać swoich. One mówią "pamiętaj, nie jesteś jak oni".
Kira...Serio - 2016-12-03, 17:07

Lubię moje blizny. Są częścią mnie i wewnętrznie jestem z nich dumna. Na razie ich nie pokazuje, bo dalej walczę, ale kiedyś, gdy będzie już dobrze na stałe, będę je pokazywać światu.
Hedum - 2016-12-03, 17:11

Kira...Serio napisał/a:
Na razie ich nie pokazuje, bo dalej walczę, ale kiedyś, gdy będzie już dobrze na stałe, będę je pokazywać światu.

Tylko po co? W jakim celu?

Anonymous - 2016-12-03, 20:33

Kira...Serio, i co Ci to da, że je pokażesz? Myślisz, że wszyscy popatrzą z podziwem? Raczej z obrzydzeniem.
spacedementia - 2016-12-03, 23:23

Lewe napisał/a:
Tylko po co? W jakim celu?


KrólowaSzczurów napisał/a:
i co Ci to da, że je pokażesz?


A po co ma ukrywać? Powinna się przejmować co inni o tym pomyślą? :drapanie:

monor - 2016-12-03, 23:31

Cytat:
czy chcielibyście pozbyć się swoich blizn?

Nie. To prywatna sprawa każdego z nas, a jeśli ktoś nas z góry oceni po kilku kreskach, to chyba nie warto się z taką osobą bliżej zapoznawać, nie? :roll:
Cytat:
Co one tak właściwie dla Was znaczą?

Są pewnego rodzaju zapisem wspomnień - których mam niewiele. Bez nich... to tak, jakby ktoś zabrał mi część pamięci.
Cytat:
Są chlubą czy wręcz przeciwnie - przekleństwem?

Czymś pomiędzy. Nie są zjawiskiem do chwalenia się, ale też nie nienawidzę ich. Są, są mną i tyle.

Anonymous - 2016-12-04, 01:01

Cytat:
A po co ma ukrywać? Powinna się przejmować co inni o tym pomyślą?
Nie, musi się przejmować, ale jestem ciekawa, ile przerażonych i zniesmaczonych ludzi i ile obleśnych komentarzy zniesie, nim przestanie traktować blizny jako coś do pokazywania na lewo i prawo.
Duma z aa kończy się w miejscu, gdzie wypieprzają człowieka z rozmowy kwalifikacyjnej, bo będzie się źle wpływać na wizerunek sklepu, gdzie ludzie w kolejce w warzywniaku gapią się jak na kawałek gówna i w momencie, gdy chce się rzygać na swój własny widok w lustrze. No polecam serdecznie.
Poza tym, po jaką cholerę robić z aa, czy zaburzeń powodujących aa, powód do jakiejś chorobliwej dumy? Z kiły i świerzbu raczej nikt nie bywa dumny, a to też choroby.

seta.czystej - 2016-12-04, 01:46

Kira...Serio napisał/a:
Na razie ich nie pokazuje, bo dalej walczę, ale kiedyś, gdy będzie już dobrze na stałe, będę je pokazywać światu.



Jak "będzie już dobrze" to pokażesz je światu bo ? Pokażesz, że dałaś rade wygrać, czy że tak cierpiałaś, było Ci źle, już jest ok, ale współczucie mile widziane?
Jak kiedyś mają być pokazane światu to czemu nie teraz?
Dla mnie boisz się reakcji otoczenia gdy ktoś zauważy, i to jak najbardziej rozumiem.
"Gdy będzie już dobrze na stałe" to powinnaś mieć taki dystans do siebie, żeby Lata nie spędzić w golfie. Pokaż to sama sobie, że się ich nie wstydzisz, a nie światu.

monor - 2016-12-04, 11:56

seta.czystej, a blizny po wypadkach też powinno się ukrywać? Żeby unikać współczucia?
Hedum - 2016-12-04, 12:00

monor napisał/a:
seta.czystej, a blizny po wypadkach też powinno się ukrywać? Żeby unikać współczucia?

Tu raczej nie chodzi o ukrywanie tego, ale o nieafiszowanie się z tym, żeby specjalnie każdy to zobaczył.
W zasadzie kiedyś sam latałem jak walnięty i się z tym afiszowałem.
Tak, jak miałem lat piętnaście. :roll:
Ale takie zachowanie i świecenie sznytami ludziom przed oczami, nie wiadomo w jakim celu jest w moim mniemaniu niesmaczne, delikatnie mówiąc.
Żeby nie było - ja moich blizn specjalnie nie ukrywam. Jak jest gorąco, to chodzę w krótkim rękawku, ale też nie robię wszystkiego, by inni zobaczyli jaki jestem "wyjątkowy".
Blizn po ospie na nosie też im nie podstawiam pod oczy, ale nie chodzę z workiem na twarzy.

monor - 2016-12-04, 12:07

Lewe napisał/a:
Tu raczej nie chodzi o ukrywanie tego, ale o nieafiszowanie się z tym

Okej, tu się zgodzę. Tamta wypowiedź mi zabrzmiała jakoś dziwnie, może źle zinterpretowałam.

Lewe napisał/a:
nie robię wszystkiego, by inni zobaczyli jaki jestem "wyjątkowy".

Ehh, każdy miał kiedyś 15 lat... XD
Ja przez moment czułam się przez to wyjątkowa. W sumie chyba nadal się tak trochę czuję. "Wow, jestem związana z czymś innym, niż większość świata". Ale to jest informacja jedynie dla mnie, nie zamierzam biegać i się wszystkim chwalić.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group