dulka159, nie powinnaś być z tym chłopakiem na siłę, nawet jeśli Cię szantażuje emocjonalnie, bo taki związek nie ma sensu i prędzej, czy później i tak się rozstaniecie. Szantaż nie jest dobrym materiałem na budowanie związku. Wytłumacz mu to, powinien chyba zrozumieć.
A co do tematu, to mój chłopak jest starszy ode mnie o 9 lat i jest super. Jakiejś przepaści między nami nie dostrzegam. Nie mogłabym być z młodszym albo z równolatkiem, bo zwyczajnie nie mam o czym z takim gadać. Po prostu gość, który podrywa mnie na piękno pobliskiej gruszy, raczej nie może u mnie liczyć na odwzajemnienie swoich uczuć. Oczywiście doceniam starania, ale no to jednak nie dla mnie
Chochlik, nie, o dziwo nie R. de Valentin, no miałam taki przypadek, wyglądało to mniej więcej tak:
Chochlik napisał/a:
- Spójrz jaka piękna grusza!
- mhm
- Ma takie piękne kwiaty, jest niemalże tak piękna, jak ty
- hm, no dzięki
- W ogóle jest już tak ładnie, zielono, kwitną kwiaty...
- Wiesz, muszę już iść, mam zaraz autobus.
Nie lubię uogólniać - bo każdy przypadek jest inny - ale bardziej od różnicy wieku istotne jest "kiedy" ta różnica następuje (chodzi o roczniki). Biorąc pod uwagę wspomnianą wcześniej różnicę 10 lat, to inaczej będzie to wyglądało, gdy chodzi o 15-latka(-kę) i 25-latka(-kę), niż w przypadku 35-latka(-ki) i 45-latka(-ki).
Osobiście uważam, że różnica wieku nie ma większego znaczenia. Istotne jest jednak zaufanie - bo w którymś momencie na przykład starszy z partnerów może zacząć się zastanawiać, czy aby ten drugi nie znalazł sobie "nowszego modelu".
M.I.D., no chyba, że dziewczynka ma 12, a jej adorator 22, to już ma znaczenie. .
Ja tam sam siebie nie rozumiem. Odrzucam miłość dziewczyn, które są ponad 3 lata młodsze, bo jakoś mój mózg (lub to co tam jest zamiast niego) mówi mi, że to jeszcze dzieci, a mówi mi żebym zagadywał do dziewczyny 4 lata starszej. Ona ma jeszcze siostrę w moim wieku o której ostatnio wspominała, że dla niej to zawsze była mała dziewczynka.
Ostatnio zmieniony przez Hedum 2016-12-25, 20:40, w całości zmieniany 1 raz
Wiek to tylko liczba przecież, ludzie nie są ze sobą ze względu na to ile mają lat, ale ze względu na to, że się kochają, dobrze czują się w swoim towarzystwie, są sobie bliscy. Uważam, że wiek nie ma szczególnego znaczenia, no chyba ze jeden z partnerów ma 13 lat a drugi 23. To już może mieć znaczenie.
Sama jestem w związku, z dość sporą (tak uważa większość) różnicą wieku. Moja dziewczyna jest o 9 lat ode mnie starsza, ale totalnie tego nie czujemy, nie widzimy, kochamy się ponad wszystko i pomimo wszystko, jest nam razem cudownie i właśnie to się liczy, a nie to ile mamy lat. Liczy się uczucie, miłość, szczęście bo to jest ważniejsze od różniący wieku, która jest pomiędzy dwojga ludźmi. : )
Nie czuję,że żyję, lecz czuję, że umieram.
Ostatnio zmieniony przez Hedum 2016-12-25, 21:52, w całości zmieniany 1 raz
Natomiast dzieci, powinny 'wiązać się' jedynie z dziećmi
Zdecydowanie tak.
Ale nie rozumiem, kiedy ktoś ma negatywne zdanie o większej różnicy wieku miedzy dwojgiem dorosłych ludzi. Wiek, to tylko liczba,a nie ograniczenie.
Wiek: 25 Dołączyła: 23 Mar 2014 Posty: 547 Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2016-12-27, 15:53
Zależy o jakiej róznicy mowa i kiedy występuje. Mam 16 lat a mój obecny chłopak 20. Nie widać zbytnio tej różnicy, poza tym od momentu aż będę miała 18 lat będzie się ona bardziej zacierać. Nie pochwalam jednak związku np 12 latki z 18 latkiem. Ona jest dzieckiem, dla niej związek to zabawa w trzymanie się za rączki i niewinne buziaki. A on to dojrewający(lub dojrzały) facet który potrzebuje czegoś więcej.