Po roku regularnego użytkowania kupiłam drugie opakowanie maści, która ratuje moje stopy (wydajne cholerstwo). Po jednym dniu w sandałach/łażenia po górach wyglądają zazwyczaj tak, jakbym z nimi nic nie robiła latami, więc ważne dla mnie, by coś działało. Mój wakacyjny must have obok spf-a.