Maze, ja zawsze się zastanawiałam, w przypadkach gdzie ludzie mieli naprawdę duże mary i nawet kilkadziesiąt przycisków, jak ten pies pamięta który za co odpowiada...
Brak wiary w tobie,
Pociąga za sobą brak wiary w innych.
~Lao Tzu
Mój koteł Filemon ma się w miarę dobrze wczoraj podałem mu adtab bo kleszcze
A niestety przez braki w dokumentacji nie wiem do końca kiedy był szczepiony
Bo oczywiście rodzice nie dopilnowali.. i martwię się żeby czasem nie miał jakąś chorobę..
Kocham po prostu tego kota.. co jakiś czas karmę mu kupuje nie oszczędzam na nim..
Bo to naprawdę dobry i fajny kot.. zresztą są złe i nie fajne koty?
Wszystkie są dobre i fajne..
Jest u nas w domu pewna zasada - koty nie wchodzą do sypialni.
Parę tygodni temu mieliśmy gości, którym na czas pobytu u nas oddaliśmy sypialnię, a sami przenieśliśmy się do salonu. Kotki były takie zachwycone, że mogły z nami spać... Goście już dawno wyjechali, a my dalej z mężem śpimy na tej kanapie w salonie, bo szkoda tak kotkom przykrość robić, skoro lubią się poprzytulać... A przecież do sypialni nie mogą - logiki w tym za wiele nie ma, ale bawi mnie ta sytuacja .
Wiek: 40 Dołączyła: 24 Gru 2025 Posty: 216 Skąd: Europa
Wysłany: 2026-05-17, 08:01
Czytam to, lezac w lozku z zona, dwoma psami i kotem. Z tego 1 czlowiek, 1 pies i kot leza pod koldra. Pozostale 3 koty gdzies biegaja i sobie przyjda, jesli zechca.
Przyznam, ze bywa ciezko z przewracaniem sie z boku na bok, ale nie wyobrazam sobie wyganiac zwierzat z pokoju. One tez chca sobie wygodnie polezec.
Morgenstern, my długo spaliśmy z dziećmi, które często w nocy budziły się i płakały. Koty dodatkowo by ten sen rozbijały, albo dorosłym, albo dzieciom. Pies za to bana na sypialnię nigdy nie dostał.
Ale to i tak w zasadzie nieistotne skoro śpimy teraz z całą zwierzęcą ekipą w salonie, żeby kotom nie było smutno .
<<< Dodano: 2026-06-01, 23:01 >>>
W weekend tak bardzo pogorszył się stan mojej kotki, że właściwie nie wierzę, że kolejny raz ją uratujemy . Lekko ponad 2 kg kota, chorowita od dzieciaka, ma już 12 lat i jest bardzo dzielna.
Dostała kroplówkę i leki, ta doba ma być decydująca i jeśli ona nie będzie czuła się lepiej, to weterynarz kazał rozważyć uśpienie jej już jutro.
Pytanie głównie do psiarzy chyba, bo to głównie ich dotyczy problem... Czy w Waszej okolicy też jest takie zatrzęsienie kleszczy? Mój pies nigdy wcześniej nie miał.kleszcza, w tym złapał już 8... Ochronę stosujemy tę samą co zawsze i była skuteczna. Psy moich znajomych też zbierają to robactwo mimo zabezpieczenia.
Wiek: 40 Dołączyła: 24 Gru 2025 Posty: 216 Skąd: Europa
Wysłany: 2026-06-05, 15:49
No wlasnie przed chwila z kolezanka rozmawialam, ze wrocila ze spaceru z psem z kleszczem na ubraniu. Ja nie widze jakiejs plagi, ale tez pamietaj, ze kleszcze w danym regionie moga sie z czasem uodpornic na dany odstraszacz, jesli wszyscy go stosuja i wtedy by wypadalo zmienic.
Moje aktualnie maja obroze Foresto czy tam Seresto i nie zlapaly nic od dluzszego czasu.
Morgenstern, te nasze kleszcze się chyba już na wszystko uodporniły . Mój pies w tym roku na Seresto łapie te kleszcze jak na przynętę, ale pies koleżanki dostaje tabletki i również są nieskuteczne. Ech, mam tylko nadzieję, że nie skończy się to żadną chorobą odkleszczową.
Swoją drogą, zarezerwowałam w hodowli szczeniaka. Trochę pusto w tym domu po śmierci dwóch kotów. W drugiej połowie lipca będzie już z nami, suczka rasy miniaturowy owczarek amerykański.
Dlaczego koty boją się odkurzacza? Moja kotka na widok odkurzacza wskakuje na schody i ze schodów kieruje się na pralkę.
You know you did me wrong (mmm)
Just one more cup of coffee 'fore I go (mmm)
I know I better stop and cut the show (mmm)
I'll leave you all the memories and go, I'ma go
Maze, nie ma 100% pewności, że dany sposób ochroni zwierzę przed kleszczem przenoszącym chorobę.
Słaba zima to i robactwa więcej. U mnie psy mają obrożę Foresto. Doraźnie uzupełniane miesięcznymi tabletkami.
Słyszałam, że jest nowość na rynku - preparat w zastrzyku, ale weterynarz do której chodzę z psem odradza u psów starszych z problemami wątrobowymi, zresztą i koszt tego solidny.
Aż sobie wrzuciłam w google hasło dlaczego jedne psy łapią kleszcze, a drugie nie aż tak mimo tych samych zabezpieczeń, to google twierdzi, że jest kilka czynników w tym zapach wydzielany przez psa, więc to w sumie taka chyba ruletka.
Sweden, a jak Twój pies toleruje tabletki? U nas zawsze obroża była skuteczna, bałam się efektów ubocznych tabletek i ewentualnego wpływu na zdrowie, ale w tym roku chyba podwójne zabezpieczenie byłoby sensowne i myślę też nad podaniem tabletek.
Maze, reaguje w porządku, tylko że to nie Bravecto, a jakieś inne kupione u weterynarza (koszt u weta 1 tabletki na 1 miesiąc ok 60zł).
Bravecto mnie nigdy nie przekonała, dlatego inne tabletki kupuję doraźnie, a nie stale.
Do zastrzyku mój pies nie kwalifikuje się, zresztą chyba też bałabym się jej to podać.
Morgenstern, kilkaset złotych, zależy od miasta, kliniki i wagi psa (i jego kondycji zdrowotnej).
Zastrzyk to szczepionka, więc w pierwszym roku wymaga 2 dawek, a potem dawek przypominających, no i trzeba mieć na uwadze, że też nie chroni w 100% i dobrze to łączyć z innymi metodami zabezpieczenia psa.