Dołączyła: 07 Maj 2021 Posty: 11 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 2021-05-13, 14:42
Trudno się wyrwać z samotności. Ale może nie będę mówić ogolami, a opowiem o sobie
Mi się ciężko nawiązuje bliższe więzi, przez internet oczywiście łatwiej, jeśli zaangażowanie jest obustronne. W takie zwykłe gadki szmatki o niczym, one są męczące, niekiedy są okej, ale w gruncie rzeczy nic nie wnoszą. A dopiero głębokie rozmowy powodują mniejsze poczucie samotności. Kiedy możemy powiedzieć jak naprawdę się z czymś czujemy, czego oczekujemy, kiedy jesteśmy słuchani, czego pragniemy, czego oczekujemy albo zwyczajnie jakieś szczere emocje i chęci. Dlatego mam problem z nienauralnoscią bycia uprzejmym, kiedy widzę że to nie jest szczere nawet. Jeśli wzystkie relacje sprowadzają się di grzecznościowych albo do dostosowywania tego co mówimy albo większości rzeczy co mówimy do ludzi. To czujemy się pusto. Tak zwracam się często do mojej rodziny, bo pewne sprawy są nierozwiązywalne, a nie mam ochoty słuchać jak ktoś mnie atakuje czy mówi czego ode mnie oczekujesz np. I pretensje itd, takie tam... . Więc no jeśli nie ma osoby, do której możemy powiedzieć swobodnie i szczerze coś, która wykazuje zainteresowanie i akceptację naszej osoby to jest inaczej, to poczucie samotności może w pewnym stopniu zniknąć. Ale jak wszystko opiera się na płytkich rozmowach albo innych takich mechanizmach to szybko okazuje się, że jesteśmy samotni, że nie ma nikogo z kim moglibyśmy podzielić się nawet "zaburzonymi" emocjami i myślami.
Wiek: 40 Dołączyła: 24 Gru 2025 Posty: 216 Skąd: Europa
Wysłany: 2026-05-27, 17:20
Ogladalam dzisiajfilm na YT. taka rozmowa PsychoLoszki z jakas druga baba o 'epidemii samotnosci'. Nic nowego nie powiedzialy, ale komentarze zwrocily moja uwage. Bylo ich bardzo duzo i moaly tresc mniej wiecej:
-jestem samotny, probuje znalezc znajomych, ale nie wychodzi
-jestem samotny i dobrze mi z tym
-jestem samotny i chcialbym miec znajomych, ale doswiadczenie zyciowe mowi mi, ze ludzie nie sa godni zachodu
-jestem samotny, bo...
-znajdz se hobby, to nie bedziesz samotny
i ANI JEDNEGO komentarza typu:
jestem roman, mam 29 lat, mieszkam w pultusku, lubie lyzwiarstwo figurowe i pizze hawajska. jesli jestes z mojej okolicy i tez szukasz znajomych, to sie odezwij.
Morgenstern, coś Ci powiem. Jestem na kilku grupach na FB, grupach tematycznych, nie towarzyskich sensu stricto. Czasem ktoś tak pisze, jak zalecasz i wiesz co? Zawsze, ale to zawsze jest zjechany. Że to nie grupa towarzyska, załóż konto na tinderze itp. Nawet gdy szuka znajomych.
Bo tych znajomych to trochę subtelniej się szuka. Pisząc po prostu różne rzeczy i może komuś będzie się chciało nawiązać kontakt. Ja tak poznałam partnera. Pisał jakieś ciekawe dla mnie rzeczy i zaczęłam z nim pisać.
Wiek: 37 Dołączył: 16 Maj 2026 Posty: 5 Skąd: łódzkie
Wysłany: 2026-06-04, 01:38
Morgenstern napisał/a:
Cytat:
Zawsze, ale to zawsze jest zjechany. Że to nie grupa towarzyska, załóż konto na tinderze itp
no i slusznie. to nie jest grupa towarzyska. tutaj mamy film o samotnosci i ludzi, ktorzy narzekaja, ze nie maja znajomych. zupelnie inna sytuacja.
To fakt u nas nie jest to grupa do szukania "miłości" ALE jesteśmy po to tutaj by osoba która tutaj piszę poczuła się lepiej niż myśli że jest jaka jest i wydaje się jej się że jest gorsza niż reszta lub inni rówieśnicy.
A to gówno prawda co do filmu samotności bo człowiek jest człowiekiem i będzie tym kim jest znajdzie tą osobę której "przynależy" wszędzie. Ja znalazłem co prawda na chwile ale było coś . między nami Więc w skrócie da się znaleźć miłość wszędzie
Wiek: 40 Dołączyła: 24 Gru 2025 Posty: 216 Skąd: Europa
Wysłany: 2026-06-04, 07:27
Cytat:
jesteśmy po to tutaj by osoba która tutaj piszę poczuła się lepiej niż myśli że jest jaka jest i wydaje się jej się że jest gorsza niż reszta lub inni rówieśnicy.
Nie rozumiem kompletnie.
Cytat:
znajdzie tą osobę której "przynależy" wszędzie
Raz, ze film byl o samotnosci, nie o milosci lub jej braku. Dwa ze to bylo o socjologii i psychologii, nie o jakims metafizycznym romantyzmie.
Cytat:
da się znaleźć miłość wszędzie
To nadal nie jest o milosci. Mozna byc w szczesliwym zwiazku i nadal byc samotnym.
Mozna byc w szczesliwym zwiazku i nadal byc samotnym.
Ament. Dodam, że to też wcale nie musi oznaczać braku miłości. Zresztą miłość i samotność nie jedno ma imię. Można być spełnionym w jednej sferze, a samotnym w innej. Zresztą poleganie na jednej jedynej osobie, tej w związku, to przepis na katastrofę. Jak przykład mogę podać brak przyjaciół mimo posiadania bliskiego partnera. Oczekiwanie, że ktoś dopełni nas w każdym zakresie jest nie fair wobec drugiej osoby.
Niemniej ja też ze swojej strony powiem, że uważam iż nie należy każdego miejsca gdzie popadnie zamieniać w tindera.
And when it rains, it f*ing pours, but I think I like it
And you know that I'm in love with the mess, I think I like it