ADHD dla wielu pewnie to swego rodzaju buzz word współczesnej psychiatrii. Temat tego neurorozwojowego zaburzenia bywa kontrowersyjny często przez sam fakt, że jest nadużywany, a bez odpowiednich informacji definicja tego zaburzenia jest wystarczająco mglista by przyporządkować ją każdemu, bo przecież każdy ma czasem problem ze skupieniem, czasem każdy doświadcza tego typu dolegliwości.
W zasadzie nie chciałbym uprzedzać dyskusji, o ile ktokolwiek będzie chciał się wypowiedzieć, dlatego chciałbym poznać opinię osób z forum, dowiedzieć się jak w ogóle postrzegane jest przez Was ta przypadłość. Dlatego ograniczę się do podanych wyżej informacji by nie skazić wcześniej waszej opinii.
EDIT. Jeśli temat był, to proszę o scalenie.
It has been said that astronomy is a humbling and character-building experience. There is perhaps no better demonstration of the folly of human conceits than this distant image of our tiny world.
Wiek: 30 Dołączyła: 23 Gru 2016 Posty: 3696 Skąd: Polska
Wysłany: 2023-10-26, 18:05
Moja pierwsza reakcja – sprawdzić, czy nie muszę scalić! Ah, już nie moja rola.
W psychiatrii co jakiś czas są nowe "perspektywy" przez które przyglądamy się dekompensującym się ludziom. Teraz to ADHD, wcześniej Asperger, wcześniej borderline, wcześniej depresja... w sumie można cofnąć się do XIX wieku i histerii z omdleniami.
W moim najbliższym otoczeniu chyba co druga osoba, jak nie więcej, podejrzewa lub zdiagnozowała u siebie ADHD. Jeśli jest to przyczynek do poprawy funkcjonowania, to super. Ale znam też takich, którym marzą się legalne stymulanty na receptę.
Osobiście trochę zdystansowałam się od tematu. Wyjęłam z niego, co dla mnie cenne – techniki dbania o poziom stymulacji i funkcje wykonawcze. I tyle. Raz użyłam na grupie dla "ADHD-wców" słowa "moda" i mnie zjedli.
– Where did you go, psycho boy?
– I felt like destroying something beautiful.
Temat tego neurorozwojowego zaburzenia bywa kontrowersyjny często przez sam fakt, że jest nadużywany, a bez odpowiednich informacji definicja tego zaburzenia jest wystarczająco mglista by przyporządkować ją każdemu, bo przecież każdy ma czasem problem ze skupieniem, czasem każdy doświadcza tego typu dolegliwości.
Poznając temat, będąc w nim poprzez dorosłą diagnozę, Polska to jednak wciąż zacofana pod względem ilości diagnozowania, a i dostępu do diagnostyki - choć na szczęście się to zmienia, rozszerza o kolejne możliwości u specjalistów, co jest ważne w przypadku dzieci, by mogły szybciej rozpocząć terapię i szybciej umieć się odnaleźć w tym świecie.
Rozmawiając któregoś razu ze znajomą, była zdziwiona, że ADHD diagnozuje się też u dorosłych, że jeszcze można, jakby się miało z tego wyrastać, a przecież z tego się nie wyrasta.
Czasem problemy ze skupieniem, czasem różnego rodzaju dolegliwości, a ciągle to pewnie te różnice wpływające na to jak jest.
Czytając swój wynik, nie łączyłam aż tylu cech swojego zachowania potwierdzających diagnozę, elementy obecne w moim życiu od zawsze były moją normą w dorosłości, ciekawa rozmowa z psychologiem specjalizującym się w ADHD pozwoliła spojrzeć z innego punktu widzenia, niż oklepanego, stereotypowego przez innych psychologów u których bywałam.
Wiem też, że idąc do psychiatry też muszę wybrać takiego, który ogarnia ADHD, by mieć szansę spojrzeć szerzej niż schematy. Zwłaszcza, jeśli problemy zdrowotne się nakładają z różnych dziedzin, a mają jakąś cechę wspólną.
void, od czasu założenia tego tematu - myślisz, że coś się zmieniło w kwestii postrzegania tej neuroróżnorodności? Czy kontrowersje się zmniejszyły? Jak to teraz postrzegasz?
Chyba niewiele. Może trochę więcej przebija się do świadomości, ale też dużo ludzi nazywa to "modą" pomimo tego, że już dawno mówiło się o tym, że społeczeństwo jest niedodiagnozowane. Niestety nawet nieraz będąc w jakiejś aptece usłyszałem jak ktoś inny kupował lek na ADHD, że farmaceutka nazwała to narkomanią
Myślę, że niestety jeszcze trochę wody upłynie w Wiśle zanim ogólnie zaczniemy jako społeczeństwo w pełni akceptować neuroróżnorodność. Bo póki co to nawet gdy ktoś ma inny chronotyp to jest skazany na bycie nazywanym leniem, bo nie wstaje rano, a co dopiero inne bardziej złożone aspekty.
It has been said that astronomy is a humbling and character-building experience. There is perhaps no better demonstration of the folly of human conceits than this distant image of our tiny world.