Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z bliznami
Autor Wiadomość
eternit
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-22, 14:36   

Niedotykalna, długaaaśne koronkowe rękawiczki do takiej sukni wyglądałyby cudnie. :3



 
 
Problemy z bliznami
Niedotykalna 



Wiek: 29
Dołączyła: 14 Wrz 2013
Posty: 4370
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2016-09-22, 14:47   

KrólowaSzczurów, w sumie racja. :D No to suknię mamy. Tylko męża brak. xD



Po co komu piwnica, w której nie ma dachu?
Życie ma sens, Strusiu...

/Pasja. Możesz zrobić z nią wszystko. BIEGANIE ma taki wymiar jaki mu nadasz./
 
 
Problemy z bliznami
eternit
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-22, 14:53   

Poczekaj, znajdzie się ktoś. Jeszcze musisz buty, welon i wiązankę wybrać. XD



 
 
Problemy z bliznami
Chara 



Wiek: 16
Dołączyła: 21 Wrz 2016
Posty: 63
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2016-09-22, 17:55   

Nie próbuje się ich pozbyć. Jakoś nie widzę potrzeby.



On days like these, kids like you... SHOULD BE BURNING IN HELL.
 
 
 
Problemy z bliznami
Pollock 



Wiek: 20
Dołączył: 11 Cze 2016
Posty: 73
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2016-09-29, 18:08   Blizny

Adriaen: Usunięta część posta:
Mam pytanie - jak długo trzeba używać tych wszystkich maści na blizny żeby one chociaż trochę przygasły? Jestem pełnoletni od niedawna i to się wiąże ze szczepieniem, przed którym będą mnie badać, a ja mam całą klatkę piersiową rozoraną żyletkami.
Dzisiaj autentycznie uciekłem przez to z przychodni lekarskiej, bo nie dałem z siebie ściągnąć podkoszulka :)

Proszę o pomoc, jeśli ktoś może już "wyleczył" swoje blizny :)

A i przepraszam jeśli taki temat gdzieś tutaj jest, na pierwszy rzut oka nie widzę a to naprawdę pilne i nie mam czasu przekopywać forum :)


V.12 Zabronione jest całkowite usuwanie treści z posta. Przywróciłam. |Ż

[ Komentarz dodany przez: Adriaen: 2016-09-29, 18:41 ]
Otrzymałeś upomnienie od moderatora o usuwaniu całego posta. Przywracam go ostatni raz, następnym razem sięgnę po upomnienie.

Boze ludzie, ogarnijcie.




Wciąż wrzucam syf na kartki jak Pollock
Nie rozumieją mojej sztuki, niech się pier...
Ostatnio zmieniony przez Pollock 2016-09-29, 18:57, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
Problemy z bliznami
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4664
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-09-29, 18:32   

Scaliłam z istniejącym już tematem.




Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Problemy z bliznami
EverPaiin 
wiedźma



Dołączyła: 04 Lis 2013
Posty: 3711
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2016-09-29, 19:13   

Pollock napisał/a:
Mam pytanie - jak długo trzeba używać tych wszystkich maści na blizny żeby one chociaż trochę przygasły?

Przynajmniej trzy razy dziennie przez około trzy miesiące.




3 lata i 7 miesięcy
 
 
Problemy z bliznami
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1224
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-11-22, 20:44   

Powiedzmy, że to w miarę odpowiedni temat.

Mam wybrany obszar do okaleczeń. Dość ograniczony. Niestety w związku z tym, że jest ograniczony namnożyło się na nim sporo blizn. Ileś tam warstw. Mimo chęci czy tam potrzeby dalszych okaleczeń nie mogę się przekonać do trzydziestego cięcia w tym samym miejscu, a poza granice też wyjść nie potrafię.

Słowem - kaszana.




De profundis clamavi.
 
 
Problemy z bliznami
littlemiss 



Wiek: 19
Dołączyła: 08 Kwi 2017
Posty: 223
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2017-11-22, 21:47   

Złośnica, przez 4 lata miałam jeden obszar, który pozwalałam sobie ciąć - część prawego biodra (kilka razy zdarzyło się też na lewym). Kiedy ten kawałek zaczął stanowić jedną wielką bliznę, cięcie się w tym miejscu nie przynosiło mi już ulgi (ze względu na małe uczucie bólu). Jakieś pół roku temu zaczęłam okaleczać się na rękach, stopach, brzuchu, dłoniach i żebrach. Żałuję, że wyszłam poza "bezpieczną" strefę, gdzie blizny nie są na wierzchu. Wolałabym nie ciąć się wcale - wiadomo, ale jeśli mogłabym cofnąć czas to nie rozwalałabym sobie ostrzem kolejnych części ciała, zostałabym przy tym kawałku.



 
 
Problemy z bliznami
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1224
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-11-22, 22:43   

Samo osłabienie wrażliwości tego miejsca mi nie przeszkadza, ból nie jest moim celem. Chodzi tylko o jakąś niechęć do cięcia kolejny raz w dokładnie tym samym miejscu. Zdaję sobie sprawę z tego, że tak jak piszesz, można przyszaleć, jak już człowiek raz "wyjdzie za margines".



De profundis clamavi.
 
 
Problemy z bliznami
littlemiss 



Wiek: 19
Dołączyła: 08 Kwi 2017
Posty: 223
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2017-11-23, 10:27   

Jeśli masz opory przed cięciem się w tym miejscu, wykorzystaj to, jako pomoc w walce z samookaleczaniem. "Nie chcę tu - nie zrobię tego wcale".



 
 
Problemy z bliznami
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1224
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-11-23, 21:59   

Nie walczę z samookaleczeniem. Zaspokaja bardzo konkretne potrzeby, których na tę chwilę nic innego i nikt inny nie zaspokajają. Podejrzewam, że skończy się to przełamaniem się to kolejnych warstw. Innego rozwiązania tego technicznego problemu, bez poszerzania granic, nie widzę.



De profundis clamavi.
 
 
Problemy z bliznami
CurlyHead 



Wiek: 20
Dołączyła: 30 Lip 2015
Posty: 258
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-04-13, 23:27   

Jutro jadę ze znajomymi nad jezioro. Znowu lato i znowu kiszenie się w swetrach i kurtkach, bo przecież rozmawianie o tym jest awykonalne, a i normalni ludzie głupieją jak mają z tym styczność. Niech ktoś wykasuje problem długich rękawów latem. Niech ktoś zostawi radość i ciepło.



,,Tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem''
 
 
Problemy z bliznami
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 861
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-04-14, 08:35   

CurlyHead napisał/a:
Znowu lato i znowu kiszenie się w swetrach i kurtkach, bo przecież rozmawianie o tym jest awykonalne

A wybieranie ciuchów cienkich i przewiewnych? I czy trzeba o tym w ogóle rozmawiać?




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Problemy z bliznami
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 642
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-04-14, 10:20   

CurlyHead napisał/a:
normalni ludzie głupieją jak mają z tym styczność

Codziennie przebieram się w pracy bez względu na porę roku. W poprzedniej pracy zapytała jedna osoba, kiedy zaczęłyśmy się spotykać poza pracą. Reszta się słowem nie odezwała. Kiedy się zwalniałam właścicielka firmy usiłowała mnie zatrzymać, oferując podwyżkę. Nijak jej nie przeszkadzało, że blizny.
Kinga od miesiąca ma nową pracę i nosi tam krótki rękaw - nikt nawet nie zapytał.
Wyolbrzymiasz.




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Problemy z bliznami
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 14