Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Autor Wiadomość
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 27
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 5179
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-11-03, 19:15   

Ryba, hm, to chodziłam do dziwnej szkoły, albo po prostu miałam dobre towarzystwo, bo jakoś nikt nie traktował mnie gorzej z powodu chodzenia do psychologa szkolnego etc. A z tą inicjacją i innymi takimi to też tak nie do końca było. Przynajmniej nie w moim otoczeniu, a czy w szkole ktoś, to już mnie to mało obchodziło, więc uogólnianie nie zawsze się sprawdza. ;)



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Arche 



Wiek: 25
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 1923
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-11-03, 19:19   

U mnie chodzenie do pedagoga szkolnego to wręcz przywilej :D
Pani pedagog pełni głównie funkcję przygotowywania różych akcji, wydzielania roli i tym podobne. Bardzo miła kobietka, ale nie wiem, czy bym jej zaufała całkowicie. Raczej pani śmieszka, młoda nauczycielka lubiąca pracę z młodzieżą.
Za to w szpitalu miałam świetną panią psycholog. Ale mimo to wciąż wychodzę z założenia, że psycholodzy to też ludzie- nie rozumieją pewnych sytuacji.




 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
użytkownik
[Usunięty]

Wysłany: 2016-11-03, 20:27   

Żurawek, gdzie tam do dziwnej.
To co napisałem nie opieram na żadnych statystykach, czy innych dokumentacjach. Kieruję się tym czego sam doświadczyłem, albo tym co usłyszałem od osób, które doświadczały czegoś podobnego.




 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
noir 



Dołączyła: 15 Maj 2016
Posty: 1042
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-11-03, 21:14   

Ja na ogół w ogóle nie ufałam pedagogom, nie chciałam mieć często nic z nimi wspólnego. W liceum zaoferowano mi pomoc od pedagoga ale zrezygnowałam bo czułam, że to co powiem nie zostanie to w jego pokoiku. Za to z Panią z gimnazjum miałam fajny kontakt i zawsze gdy miałam problem z nauczycielem mogłam z nią obgadać, lecz bardziej osobistych rzeczy jej nie mówiłam. Do dziś mam dobry z nią kontakt i miło się wspomina moje wybryki. ;)



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
xannthepug 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2016
Posty: 43
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2016-11-04, 18:17   

Jestem teraz w prywatnej szkole i zaufałam. Szczerze? Pół na pół. Ale porozmawiać można, nie na wszystkie tematy, ale czasem, np. po ataku paniki, przychodzę się do niej wypłakać.



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
pinkrabbits 
mushi



Wiek: 31
Dołączyła: 11 Cze 2014
Posty: 332
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2016-11-08, 23:35   

Nie ufałam. Moja pedagog w gimnazjum wolała wezwać mnie na dywanik za wygląd, niż poświęcić choć trochę czasu mojej próbie samobójczej, o której wiedziała.
Pani w liceum była miła, trochę zawichrowana i nie zaufałabym jej na tyle, żeby coś powiedzieć.
Wydawało mi się zawsze, że pedagog/psycholog szkolny to taka bajka z amerykańskich filmów, a tu czytam Wasze posty i widzę, że jednak nie. I bardzo dobrze! Zazdro ;)




czasem myślę że wszystko jest szaleństwem
bo świat wokół pachnie bzem i agrestem
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Cirnellé 
Odruch wymiotny



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Mar 2014
Posty: 547
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2016-11-17, 16:18   

Nie. W gimnazjum pedagogiem szkolnym była mama mojej dobrej przyjaciółki(z którą akurat w gimnazjum przestałam się zadawać, głównie przez to, że ona była w klasie ogólnej a ja w sportowej, więc ja miałam więcej zajęć i mniej wolnego czasu, no i nowe koleżanki). No ale tak czy siak, jakoś nigdy nie sądziłam że skorzystam z pomocy tej pani, choćby ze względu na to, że bardzo dobrze znały się z moją mamą i nie wierzyłam, że jakikolwiek sekret który jej powierzę zostanie między nią a mną. Teraz jestem w liceum i kiedy poszłam do pani psycholog z prośbą o pomoc, ponieważ już niewiele mi brakuje do powrotu do aa, usłyszałam, że pewnie mam złamane serduszko, że pocięte nadgarstki są modne a ja na pewno mam bunt nastolatki. Zamiast otrzymać pomoc, o którą wołałam, zostałam zlinczowana i poczułam się zignorowana, zmieszana z błotem. Tak więc nie. Po prostu uważam, że psycholodzy szkolni to zwykły bullshit i są tam tylko dlatego, że taki jest wymóg, ale tak naprawdę siedzą na dupie przez 6 godzin dziennie i piją kawunię plotkując z nauczycielkami :psychopata: , przynajmniej u mnie, kiedy bym nie była u pani psycholog to siedziała tam pani od niemieckiego i popijała dumnie kawunię. :freestyle:



Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
Ostatnio zmieniony przez Morcades 2016-11-17, 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Morcades 
rider



Wiek: 30
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 1083
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-11-17, 16:26   

Ja też nie miałam szczęścia. W pierwszej gimnazjum zostałam zaprowadzona do pani pedagog przez nauczycielkę, której zwierzyłam się z aa. Powiedziała jej, że się tnę, a ta zrobiła wielkie oczy jakby w ogóle pierwszy raz słyszała o takim problemie i wykrzyknęła: "Ale jak to tak? Nożem?!". Nie mam pojęcia skąd jej ten nóż przyszedł do głowy. :lol:



Sen jest iluzją śmierci.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Cirnellé 
Odruch wymiotny



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Mar 2014
Posty: 547
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2016-11-17, 16:31   

kelpia, cóż, moje aa zaczęło się w 4/5 klasie podstawówki. Moja wychowawczyni bardzo mnie nie lubiła więc kiedy to zobaczyła spytała mnie co to. Odpowiedziałam ''nie pani sprawa''... :lol:
Na wywiadówce powiedziała mojej mamie, że ''tnę się w szkolnej toalecie i nastawiam koleżanki, żeby robiły to samo, do tego jestem agresywna'' :freestyle: Oczywiście mama jej w to nie uwierzyła, i dobrze, bo to nie była prawda. Ale szkoda mi, że nie porozmawiała ze mną wtedy i nie sprawdziła czy na prawdę się tnę, tylko stwierdziła, że ta podła sucz znów na mnie nagaduje i nie zwróciła na to uwagi :) Może gdyby się wtedy tym zainteresowała i zrobiłybyśmy z tym coś na początku, to aa nie ciągnęłoby się za mną przez tyle lat, a jestem teraz w pierwszej klasie liceum...




Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Morcades 
rider



Wiek: 30
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 1083
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-11-17, 16:39   

Cirnellé napisał/a:
Może gdyby się wtedy tym zainteresowała i zrobiłybyśmy z tym coś na początku, to aa nie ciągnęłoby się za mną przez tyle lat, a jestem teraz w pierwszej klasie liceum...

Ja też czasami się zastanawiam jak wyglądałoby moje życie teraz, gdybym kiedyś otrzymała profesjonalną pomoc :roll: .




Sen jest iluzją śmierci.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Cirnellé 
Odruch wymiotny



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Mar 2014
Posty: 547
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2016-11-17, 16:45   

kelpia, czasem mi się wydaje, że to taki efekt motyla. Że może, gdyby ktoś to zauważył wtedy, to nie byłabym teraz taka, jaka jestem. Może wtedy poszłabym do psychologa, psychiatry, psychoterapeuty, whatever...Może wtedy nie miałabym tylu problemów gimnazjum, nie próbowałabym się zabić, teraz nie prześladowałyby mnie koszmary...Jest masa rzeczy które(wydaje mi się) byłyby zupełnie inne gdyby wtedy ktoś zauważył moje wołanie o uwagę i pomoc. Czasem mam żal do mamy, że wtedy tak spławiała te problemy. Mam żal do ojca, że zamiast spytać co się dzieje wolał mnie bić, wyzywać, odcinać od wszystkiego ''żebym się nauczyła nie marnować czasu na głupoty'', gdyby nie mówił że ''w dupie mi się poprzewracało''. Żałuję, że moi rodzice widzieli tylko moje dobre stopnie, widzieli tylko to, że dostałam się do dobrej szkoły ale w ogóle nie widzieli i nadal nie widzą w tym mnie. Spełniają na mnie swoje ambicje ale nie widzą jak bardzo czasem cierpię :| Cieszą się, chwalą się mną znajomym, jestem ich chlubą i oni wolą żyć w przekonaniu że jest tak kolorowo jak oni sobie to wymarzyli. :>



Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Justyna1234 


Dołączyła: 14 Wrz 2016
Posty: 128
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2016-11-26, 00:26   

Dziwne i smutne, że tak wiele młodych osób ma takie negatywne opinie na temat pedagogów, przecież ponoć są oni by nam pomagać, a czasem jest nawet wręcz przeciwnie ;(



Justyna ;)
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
poetka 



Wiek: 25
Dołączyła: 08 Gru 2014
Posty: 401
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2017-02-15, 23:12   

Zdecydowanie nie ufam, ufałam przez półtora roku pedagog szkolnej. Bardzo jej ufałam, po tym czasie dowiedziałam, że wiele informacji wędrowało dalej, do wychowawczyni, innych nauczycielek, do mamy i to za moimi plecami. Kiepskie to było, bo ufałam jej bezgranicznie. Później kiedy "awansowała" na wicedyrektorkę szkoły informacje rozeszły się jeszcze bardziej, a na początku września, zaproponowała mi opuszczenie szkoły, ze względu na moje problemy, bo stwierdziła, że "za długo załatwiam swoje sprawy osobiste kosztem szkoły" :zły:
Przez nią wszyscy pedagodzy są dla mnie skreśleni.




Nie czuję,że żyję, lecz czuję, że umieram.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Nightmare
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-16, 07:17   

Ja też nie ufa... Ale co zrobiła Twoja pedagog poetka, to się w głowie nie mieści. :evil:



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Lantan 



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 22
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2017-02-16, 08:18   

Również myślałam, by pójść poszukać pomocy u pedagoga szkolnego, bo przecież to ma być takie bezpieczne miejsce. Na szczęście poszłam po rozum do głowy i sobie odpuściłam. Bardzo dobrze, że tak zrobiłam. Moja znajoma zwierzyła jej się z problemów w domu i innych. Kilka dni później nauczyciele zaczęli przychodzić do niej i zagadywać jak się trzyma, jak sytuacja w domu. Rozgadała wszystkim. Nie wytrzymałabym jakby ktoś z nauczycieli dowiedział się co się dzieje w mojej głowie.



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12