Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Autor Wiadomość
Alik
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-20, 21:10   Czy ufacie pedagogom szkolnym?

Czy gdy macie problem, żalicie się pedagogowi szkolnemu? Psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa i nie może bez mojej zgody rozpowiedzieć całej szkole o moim stanie, ale czy pedagog może to zrobić? Nie chcę, by wszyscy nauczyciele wiedzieli o mojej depresji, a chciałabym czasem miedzy lekcjami pójść z kimś porozmawiać. :(



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
tup_tuś
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-20, 21:21   

Alik, wszystkim nauczycielom może nie, ale wychowawcy może to zgłosić, a nawet powinna, aby ta zawiadomiła rodziców jeśli uznają, że jest taka konieczność...



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Blutet 



Wiek: 29
Dołączyła: 11 Sie 2013
Posty: 1779
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-01-20, 22:34   

Alik, dużo zależy tak naprawdę od osoby, każda postąpi inaczej. Ale tak jak napisała tup_tuś, jeżeli uzna, że powinni wiedzieć rodzice o Twoim stanie to może ich czy wychowawcę powiadomić. Myślę jednak, że warto poszukać pomocy i wsparcia. :tuli:

Alik napisał/a:
żalicie się pedagogowi szkolnemu?

Jak byłam w technikum to miałam bardzo dobry kontakt z Pedagog, wiele o mnie wiedziała. Teraz też utrzymuje z nią kontakt. Jak już pisałam, zależy na kogo trafisz.




"Bóg zsyła na każdą górę tyle śniegu, ile ta w stanie jest udźwignąć."
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
spacedementia 
disgusting girl



Dołączyła: 02 Gru 2015
Posty: 828
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-01-20, 23:46   

Alik, nigdy nie żaliłam się żadnemu pracownikowi mojej szkoły. Ale nie uważam tego za słuszne. Jeśli masz tam kogoś, komu możesz zaufać (wychowawcy, pedagogowi itd.) to warto poprosić o pomoc. ;)



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
użytkownik
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-21, 10:08   

Ja im nie ufałem. Troszkę teraz mnie to bawi, bo tak walczyłem ze szkolnym systemem opierając się wszystkim aktom doprowadzenia mnie do pionu, a potem sam skończyłem u psychiatry. Życie to zaiste ciekawa spirala.



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Dark soul 



Dołączył: 16 Wrz 2016
Posty: 283
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2016-01-21, 10:33   

Alik, Jeśli rozmawiałaś już z pedagogiem szkolnym i jesteś w stanie stwierdzić, że da się z Tą osobą porozmawiać to czemu nie? Chodzi Mi o to, że ja miałem takiego pedagoga, że po krótkiej wstępnej rozmowie od razu podziękowałem i wyszedłem. To że ktoś jest psychologiem nie znaczy że ma podeście do ludzi. Albo ja jestem specyficznym typem człowieka ;)



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Boruta 



Wiek: 29
Dołączył: 14 Gru 2015
Posty: 780
Skąd: śląskie

Wysłany: 2016-01-21, 12:28   

Ja w całym swoim życiu rozmawiałem z pedagogami tyko 4 razy. Zbyt mało aby stwierdzić czy zaufał bym któremuś z nich.



Niczego nie zakładaj. Większość rzeczy to tylko twoja wyobraźnia.
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Motyl 
talitha kum



Wiek: 30
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 1734
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2016-01-22, 21:55   

Nigdy nie skorzystałam z pomocy pedagoga. W szkole zwykły pedagog pracował jako "psycholog". Nie zaufałabym komuś, kto miałby przekazać moje problemy dorosłym, rodzicom. Od dziecka byłam samodzielna i moje problemy rozwiązywałam sama, bez pomocy z zewnątrz. Poza tym pedagog = szkoła. Odpada. :roll:



Jeżeli śmierć bliskich czegoś nas uczy, to przede wszystkim tego, że na świecie nie liczy się nic poza miłością.
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Arche 



Wiek: 25
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 1923
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-01-22, 22:15   

Byłam u pedagoga raz. I więcej tam nie zawitam, mimo tego, że w nowej szkole pani pedagog jest ekstra.
Poprzednia mimo, że była bardzo miła i chciała pomóc, to po pierwszym spotkaniu chciała już dzwonić do rodziców czego ja bardzo nie chciałam. Ubłagałam ją, że jeszcze nie teraz, że jak się pogorszy to przyjdę. I więcej nie wróciłam... Żałowałam, że tam wtedy poszłam, ponieważ ryzyko, że rodzice znów by mnie mieli na głowie byłoby zbyt duże.




 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
SummertimePain 



Wiek: 26
Dołączyła: 18 Wrz 2015
Posty: 19
Skąd: śląskie

Wysłany: 2016-01-23, 06:11   

Ufam mojej pedagog, wie o moich problemach i bardzo mi pomogła, kiedy wracałam do szkoły po pobytach w szpitalach.



Well, can my dreams keep coming true
How can they, cause when I sleep
I never dream of you
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Nightmare
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-08, 10:18   

Nie za bardzo... raz się nieco przejechałam. :lol:



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Sadnessa 
nihil.


Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 265
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-02-08, 21:49   

Nigdy nie byłam u swojej pedagog ze sprawami osobistymi. Nie było powodów. Nie wiem, czy jej ufam. Miałam niewiele okazji by przekonać się, jaka jest. Wydaje mi się, że jest ok., ale nie zdziwiłabym się jeżeli po ewentualnej wizycie i tematach osobistych, musiałabym odbyć konfrontację z rodzicami i ewentualnie wychowawcą... Nie wiem, jak to się tam odbywa, ale pewnie miałaby obowiązek jakoś zareagować i ich powiadomić. Chociaż z drugiej strony jestem pełnoletnia, więc może zależałoby to ode mnie. Co jakiś czas jest u nas w szkole możliwość skorzystania z pomocy psychologa. Tylko trzeba się wcześniej umówić, żeby kolejek nie było. Nie skorzystałam, bo uznałam, że nikt w szkole nie musi wiedzieć o moich problemach. Mimo najszczerszych chęci dyskrecję byłoby trudno zachować, bo jak to w szkole. Iść na to spotkanie z psychologiem, to trzeba lekcję opuścić, później trzeba ją usprawiedliwić. I wtedy co? Powiem wychowawcy, gdzie byłam i co robiłam. A może rodzicom?... To dopiero byłyby ciekawe rozmowy w domu... A takich rozmów, to już nie potrzebuję.



Kochana, nie wiem, jak i co miałabym Ci powiedzieć. Jak odejdziesz, to zaczekaj na mnie, tam, po drugiej stronie. Dołączę do Ciebie. Znów się spotkamy. I znów porozmawiamy.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
eternit
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-10, 03:30   

Pamiętam,jak pedagogini w technikum dowaliła się do mnie , że nie gadam z rówieśnikami na przerwie, tylko czytam Newsweeka... po pierwsze, co we mnie jest nienormalnego, że chcę poczytać, po drugie, stanie i gadanie o spermie chłopaka Anetki mnie nie bawiło. Tak wyłapałam łatkę niedostosowanej i pedagog truła mi odwłok przez 4 lata.

Jak tu mieć zaufanie do kogoś, komu nawet nie udało się kółka wolontariuszy prowadzić i skutkiem tego odwalałam ja za nią czarną robotę, a onazebrała brawa...




 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Nightmare
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-10, 10:52   

Zresztą jedna z pedagog jest jakaś dziwna. No nie wiem nawet jak to wyjaśnić. Niby się śmieje i dla żartów coś tam... "A bo ona zdolna dziewczyna." i kopie mnie po nogach przy pani od matematyki. Co jej przeszkadzają moje nogi, albo "Dawaj numer do A." Ja mówię, że nie mam, a ona, żebym nie żartowała - tak z pięć minut truje mi o to głowę. W końcu mówię, że to długa historia, a ona że jak tak to na pogawędkę (oczywiście to było w żartach.) Denerwuje mnie jej takie podejście. Irytuje.



 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Shadow 
worthless



Wiek: 27
Dołączyła: 07 Lis 2015
Posty: 2493
Skąd: małopolskie

Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2016-02-26, 00:56   

U mnie pedagog- no cóż, raczej nie jest uważana za osobę godną zaufania. Raczej wiele osób się z niej śmieje ( z różnych względów). Osobiście nie darzę jej zaufaniem ani jakąś większą sympatią i gdybym miała problem to na pewno bym się do niej z nim nie zwróciła.



Kiedy zamierzasz się poddać, przypomnij sobie po co zaczynałeś.

Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu.
 
 
 
Czy ufacie pedagogom szkolnym?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12