Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Żurawek
2017-06-14, 22:35
Planowanie
Autor Wiadomość
Rainbow 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lis 2013
Posty: 2810
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2014-07-19, 15:46   

Ella, ja też lubię mieć zaplanowany dzień, czuje się bezpieczniej wtedy, nie jesteś jedyna ;> :tuli:



Kiedy spytają cię, jak się masz, odpowiedz po prostu, że wcale. ~ Kłapouchy.
:rainbow:
 
 
Planowanie
Hekate 



Wiek: 26
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 2452
Skąd: śląskie

Wysłany: 2014-07-22, 11:30   

Nigdy tego nie planowałam. Okaleczam się pod wpływem silnych emocji, w amoku. Wcześniej, kiedy jestem spokojna, nie myślę o okaleczaniu ciała.



 
 
Planowanie
WatPomp 



Wiek: 26
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 511
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2014-07-22, 23:56   

Hekate napisał/a:
Nigdy tego nie planowałam. Okaleczam się pod wpływem silnych emocji, w amoku. Wcześniej, kiedy jestem spokojna, nie myślę o okaleczaniu ciała.


Ja tak miałam na poczatku mojej "przygody" z aa. Teraz to juz inna bajka, czyste uzaleznienie, a może i przyzwyczajenie w jednym?

Kiedyś sprawiałam sobie ból żeby zagłuszyć inny- psychiczny. Teraz też, ale częściej zadaję sobie ból ,żeby odczuć po prostu przyjemność bo nie potrafię już się szczerze śmiać czy z czegoś cieszyć.




Wchodzę na krawędź, jak wtedy, gdy byłam ptakiem.
Błękit był zaproszeniem wtedy, dzisiaj czerń jest rozkazem...
 
 
Planowanie
Aniam
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-23, 01:49   

Jeśli długo powstrzymuję się przed aa, to zawsze nadchodzi moment, kiedy zaczynam planować jakiś maraton w robieniu sobie krzywdy. Obmyślam miejsca, sposoby, zakres i głębokość ran... Jadnak rzadko kiedy wybieram sobie jakiś konkretny czas na wykonanie planu. Zazwyczaj mówię sobie: "zrobisz to dokładnie tak, kiedy będzie wystarczająco źle". Często staram się odwlekać ten moment łudząc się, że będę w stanie się powstrzymać, ale wtedy moje plany stają się coraz dokładniejsze.

Czasami zdarza mi się powstrzymywać od zrobienia sobie czegoś, do jakiegoś konkretnego czasu. Ma to miejsce kiedy nie mam możliwości zranienia się w tym konkretnym momencie. Wówczas planuję poszczególne czynności związane z aa, np. "wejdę do domu, porozmawiam z rodzicami, napiję się wody, pójdę do łazienki, wyjmę żyletkę, zrobię sobie krzywdę". Kładę wtedy nacisk na zaplanowanie samego ciągu wydarzeń, a nie na faktyczną czynność.




 
 
Planowanie
WatPomp 



Wiek: 26
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 511
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2014-07-23, 02:11   

Aniam napisał/a:
Kładę wtedy nacisk na zaplanowanie samego ciągu wydarzeń, a nie na faktyczną czynność.


Też raczej planuje miejsce, czas i co zrobię po kolei, nie sama czynność, bo jak już się dorwę do żyletki to improwizuję. Czasami zdarza mi się planowanie głębokości ran, ale zawsze po wszystkim jestem przez to niezadowolona z "efektów" dlatego staram się tego unikać...




Wchodzę na krawędź, jak wtedy, gdy byłam ptakiem.
Błękit był zaproszeniem wtedy, dzisiaj czerń jest rozkazem...
 
 
Planowanie
Hekate 



Wiek: 26
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 2452
Skąd: śląskie

Wysłany: 2014-07-23, 09:12   

perruche napisał/a:
Ja tak miałam na poczatku mojej "przygody" z aa. Teraz to juz inna bajka, czyste uzaleznienie, a może i przyzwyczajenie w jednym?

Mój terapeuta twierdzi, że okaleczenia również przybrały u mnie formę uzależnienia. Mimo to, nigdy nie planuję swoich działań, to się po prostu dzieje.




 
 
Planowanie
biały królik 
odmieniec



Wiek: 26
Dołączyła: 09 Lut 2014
Posty: 858
Skąd: świat

Wysłany: 2014-08-02, 08:57   

Czasem zdarza mi się planować. A raczej w pewnym sensie pocieszać się i uspokajać. Powtarzam sobie, że jak wrócę to dorwę się do czegoś ostrego i już będzie dobrze. Nie zawsze jest to wcielane w życie, ale ta myśl np. poprawia mi humor.



Szuu - powiedział ręcznik, fan wielkich prędkości.
 
 
Planowanie
edzioo 


Wiek: 29
Dołączył: 01 Sie 2014
Posty: 34
Skąd: Polska

Wysłany: 2014-08-06, 22:35   

Zazwyczaj wychodzę na fajkę aby o tym nie myśleć, ale czasami też tak mam czym jak i kiedy. Czasami całkowicie odcinając się od rzeczywistości.



 
 
Planowanie
isolate 



Dołączyła: 22 Sie 2014
Posty: 51
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2014-08-23, 10:54   

Często planuję i nie realizuję. Przez jakiś czas nosiłam żyletkę przy sobie, więc nie ograniczało mnie zbytnio przebywanie poza domem. Pamiętam, jak chciałam zrobić sobie krzywdę w teatrze. Ostatecznie nic nie zrobiłam, chociaż mnie kusiło. Rzadko się decyduję na aa, gdy to wcześniej planuję. Najczęściej to wpływ chwili.



still_not_dead
 
 
Planowanie
Arya
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-14, 14:01   

Nie planuję, nie rozważam za i przeciw i najczęściej nie zastanawiam się, dlaczego... Najczęściej takie decyzje podejmuję pod wpływem chwili i impulsu. :roll:



 
 
Planowanie
Evi 



Wiek: 28
Dołączyła: 28 Gru 2011
Posty: 3512
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2014-09-14, 15:15   

Kiedy planuję, to nigdy nic z tego nie wychodzi. Najczęściej jest to impuls. Tu i teraz. Chcę i to robię.



 
 
 
Planowanie
deathstar
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-14, 17:23   

Na samym początku mojej "przygody z okaleczaniem" górował impuls lub złość. Teraz dokładnie wszystko sobie planuję: czas, miejsce, sposób. Niekoniecznie musi się dziać coś złego w moim życiu żebym sobie coś zrobiła, robię to czasami dla przyjemności. :?



 
 
Planowanie
Iroisai 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lut 2014
Posty: 694
Skąd: Polska

Wysłany: 2014-09-14, 22:41   

Różnie. Czasem planuję, czasem nie. Jeśli już planuję, to tylko jest tak, że o wrócę do domu - zrobię to, w tym i tym miejscu. Chociaż, jeśli już to robię, to i tak robię to w innych miejscach, niż w tym w których miałam zamiar.
Nawet, tego zaplanować nie potrafię. :roll:




Odciski naszych palców na życiu innych nigdy nie znikają.
:iso:
 
 
Planowanie
dyingsooul 



Wiek: 23
Dołączyła: 06 Maj 2014
Posty: 212
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2014-09-20, 20:35   

Przedwczoraj pewne wydarzenie w szkole tak mnie zdołowało, że na lekcje prawie wróciłam z płaczem i zaplanowałam sobie, że jak wrócę do domu to się od razu potnę. Nie wyszło mi, koleżanka miała urodziny i.. wróciłam wieczorem i od razu zasnęłam. Może to i dobrze.



„Powiem wam jakie to ma znaczenie. Absolutnie żadnego! Nadzieja i modlitwy to strata czasu. Znajdziemy Sophie całą i zdrową. Czy tylko ja tu wyznaję filozofię zen? Dobry Boże…”
~ Daryl Dixon (The Walking Dead)
 
 
 
Planowanie
Saw
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-30, 20:37   

Często tak mam, szkoda :(



 
 
Planowanie
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13