Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Uzależnienie od rodzica
Autor Wiadomość
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 07:08   Uzależnienie od rodzica

Kiedyś nie dogadywałyśmy się najlepiej z mamą, lecz odkąd nasze relacje się polepszyły, zmieniłyśmy się wobec siebie obie. Ona jest wspaniałą kobietą i przyjaciółą i dopiero teraz w pełni zdałam sobie sprawę, jak bardzo ją kocham. Owszem, zdarza nam się pokłócić, ale stosunkowo rzadko. Problem w tym, że... Teraz tylko dzięki spędzaniu czasu z mamą czuję, że żyję, że znikają wszystkie moje problemy. Jeśli przez kilka dni nie wyjdę z nią do galerii czy do kina, czy do zwykłego supermarketu, to wariuję. A wariuję przez 70% czasu, bo i mama ma wymagającą pracę, i ja mam lo i książkę na głowie. Lecz jeśli uda nam się gdzieś wyjść razem, od razu wszystko wygląda inaczej. Jak wrócimy do domu, dziękuję mamie tysiące razy za to i zapewniam, ile dla mnie znaczy. Kurczę... Mogłam się od jej obecności uzależnić? :( Aktualnie jestem w trakcie przekonywania mamy, aby w drodze powrotnej z kościoła wstąpiła ze mną do supermarketu.

Naucz się odmieniać wyrazy; literówki; zmieniono nazwę tematu. | S.




Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
Ostatnio zmieniony przez PanFoster 2014-07-29, 18:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Uzależnienie od rodzica
Chochlik
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-29, 07:15   

Nightingale napisał/a:
do galerii czy do kina, czy do zwykłego supermarketu

A może nie chodzi o mamę a o sklepy? Hm?




 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 11:42   

Właśnie nie. Sklepy są przy okazji, w zasadzie to mogę łazić po nich z kimkolwiek albo w ogóle. Definitywnie chodzi o mamę. A że obie lubimy zakupy w ramach relaksu, to już nic nie poradzę.



Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7160
Skąd: śląskie

Wysłany: 2013-09-29, 12:40   

To się chyba nazywa "odcinanie pępowiny". Jak jesteś bardzo związana z mamą to rzeczywiście, może być problem. Ja też miałam taki okres w swoim życiu, kiedy byłam od matki bardzo zależna, ale to miało miejsce wtedy, gdy byłam dość mocno zafiksowana w chorobie i potrzebowałam chorobliwie czyjejś uwagi. Padło na matkę. Teraz też jest dla mnie bardzo ważna, ale daję sobie radę sama z wieloma rzeczami. Jak to się stało, że trochę bardziej się usamodzielniłam? Ciężko było, ale pomyślałam sobie, że stara baba już jestem i czas wziąć życie w swoje ręce. I tak krok, po kroku pokonywałam szczebelki różnych życiowych wyzwań, jak załatwienie jakiś spraw samodzielnie - zakupy, urzędy, lekarze.



Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 12:54   

Psychosis a tak a propos, za 2 lata studia, a ja już się boję.



Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7160
Skąd: śląskie

Wysłany: 2013-09-29, 13:08   

Nightingale napisał/a:
Psychosis a tak a propos, za 2 lata studia, a ja już się boję.

Rozumiem, że chcesz wyfrunąć z domu na czas studiów?




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 13:22   

Na to by wychodziło, z tą różnicą, że studia oznaczałyby dla mnie już kompletne wejście w dorosłość, bo po ich skończeniu na 80% zostałabym w tym mieście, na 20% wróciłabym do domu.



Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7160
Skąd: śląskie

Wysłany: 2013-09-29, 16:44   

Jakby nie patrzeć to studiują właśnie dorośli ludzie, może nie wszyscy dorośli mentalnie ale metryki nie oszukasz :P
Studia to dobry pretekst, by dorosnąć :)




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 19:18   

Cieszę się na dorosłość, czekam na nią niecierpliwie, podobnie rzecz ma się że studiami. Jednakże się boję. Tego, że te wszystkie lata dzieciństwa, czasy kiedy mama była na wyciągnięcie ręki, kiedy się razem bawiłyśmy, a później chodziłyśmy razem do galerii, minęły...
[Do moderacji, miejcie trochę wyrozumiałości dla wadliwej autokorekty w moim telefonie :D tak się składa, że znaczną część postów piszę z komórki, a tu nie zawsze da się wszystkiego dopilnować]




Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Chochlik
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-29, 19:22   

Psychosis napisał/a:
Studia to dobry pretekst, by dorosnąć

Studia to dobry pretekst by pozostać dzieckiem na kolejne 5 lat, zamiast od razu po szkole zaczynać całkowicie dorosłe życie. To taki stan pośredni między dzieciństwem a dorosłością.




 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightingale 



Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 174
Skąd: Zakazany Las

Wysłany: 2013-09-29, 21:12   

Chochlik moim obecnym zdaniem na studiach jesteś 'dorosłym nastolatkiem' :-D



Natknąłem się na roztrzaskaną płytę
I twoje zwłoki z ziemi wyrzucone.
Szukałem spojrzenia, które tak kochałem.
Patrzę - oczy wypalone.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Chochlik
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-30, 07:14   

W sumie twoje zdanie zgadza się z moim zdaniem. :)



 
 
Uzależnienie od rodzica
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7160
Skąd: śląskie

Wysłany: 2013-09-30, 15:01   

Chochlik napisał/a:
To taki stan pośredni między dzieciństwem a dorosłością.

No w sumie racja, trochę z dorosłego trochę z dzieciaka. Ale kiedyś uczyć się trzeba ;P




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Uzależnienie od rodzica
PanFoster 
Hybris.



Wiek: 24
Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 5116
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2014-07-29, 18:04   

Zmieniono nazwę tematu Mama na Uzależnienie od rodzica.




Ale dla Ciebie, nieszczęsny Dedalu, nie było labiryntu. Pozorny więźniu, Twoje drzwi stały otworem. Nikt nie pełnił przy nich warty, żaden dowódca straży nie stał na końcu korytarza, żaden Wielki Inkwizytor nie czekał u ogrodowej furtki.
 
 
Uzależnienie od rodzica
Nightmare
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-09, 07:08   

Ja z mamą chodzę do lekarza. Sama się boję. Znaczy do dentysty pójdę sama, ale mama musi mnie umówić. Reszta... boję się. Psychiatra, czy psycholog to samo. Znaczy wchodzę sama do gabinetu, ale mama musi czekać. Do rodzinnego lekarza razem, czy neurologa.



 
 
Uzależnienie od rodzica
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 12