Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Ojciec
Autor Wiadomość
Primrosetta 



Wiek: 16
Dołączył: 02 Mar 2019
Posty: 195
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2019-08-04, 18:23   

Opowiem o ojczymie, bo ojca nie mam.

Forever Alone napisał/a:
Kim jest dla Ciebie ojciec?


Osobą mi obojętną, mężem mojej matki, czasem postrzegam go jako agresywnego człowieka.

Forever Alone napisał/a:
Czy jest Twoim autorytetem?


Nie. Jest mi obojętny.

Forever Alone napisał/a:
Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania?


Nie.

Forever Alone napisał/a:
Jesteś dumna/-y, że masz takiego ojca, jakiego masz?


W sumie nie jestem pewna, bo nie rozmawiamy często, ani nic takiego. Nie wiem z czego miałabym być dumna, więc raczej nie.

Forever Alone napisał/a:
Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu?


Żadną.

Forever Alone napisał/a:
Czy ojciec i tata to to samo?


Nie wiem ;;.




Like a streetlight
In the middle of the lonely night, I still just look bright
In the middle of the lonely night, I try my best to smile
 
 
Ojciec
DiSoRdEr_
[Usunięty]

Wysłany: 2019-08-05, 12:09   

Kim jest dla Ciebie ojciec?

Osobą praktycznie nieobecną w moim życiu, mimo, że mieszkamy pod jednym dachem. Nigdy nie spędzamy wspólnie czasu, zupełnie niczego nie robimy razem, nie witamy się ze sobą, nie rozmawiamy na żadne tematy, zdania wymieniamy tylko wtedy jak jest większa awantura, zresztą to głównie on wymienia wtedy swoje. Nie chce mnie zauważać. Jestem dla niego nikim i przynoszę mu tylko problemy. Wstydzi się mnie bardzo i okazuje często, że tak jest. Przeze mnie jego życie jest niewygodne. Nienawidzi mnie.

Czy jest Twoim autorytetem?
Kocham go takiego, jakim jest, ale nigdy nie chciałabym być choć w jednym procencie taka jak on. Boję się, że taka jednak kiedyś będę albo że już jestem. Ale dobrze radzi sobie z problemami w przeciwieństwie do mnie.

Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania?
Moim nie. Mojego brata raczej tak, często mówi, że chciałby by być taki jak tata, a mnie nie wiem dlaczego bardzo to boli.

Jesteś dumna, że masz takiego ojca, jakiego masz?
Nie. Ale nie wstydzę się go, przynajmniej nie bardziej, niż on mnie.

Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu?
Bardzo ciężko pracuje utrzymując naszą rodzinę, a później ja marnuję te pieniądze.

Czy ojciec i tata to to samo?
Biologicznie patrząc owszem, aczkolwiek mentalnie nie. Tata to ktoś, do którego żywi się głębsze, pozytywne uczucia. Kiedy słyszy się, że ktoś mówi do swojego opiekuna "tato" miewa się jakby większe wrażenie, że osoba mówiąca go kocha, choć w rzeczywistości nie zawsze tak jest.




 
 
Ojciec
Cthulhu
[Usunięty]

Wysłany: 2020-05-31, 21:36   

Kim jest dla Ciebie ojciec?
Kimś, kto mnie bardzo ukształtował.
Czy jest Twoim autorytetem?
Tak.
Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania?
Zależy dla kogo, ale może nim być.
Jesteś dumna/-y, że masz takiego ojca, jakiego masz?
Cieszę się, że go mam, chociaż i tak za wiele zła się wydarzyło.
Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu?
Wiem, że zawsze mi pomoże, no i można z nim fajnie spędzić czas.
Czy ojciec i tata to to samo?
Dla mnie tak, chociaż używam pierwszej formy, bo brzmi dostojniej.
I czy ten temat ma jakiś sens, czy jest tylko tworem małolaty siedzącej nocami na forum?
Nie wiem, czy ma sens, ale 3:33 to zacna godzina. :evil:




 
 
Ojciec
Zatoichi
[Usunięty]

Wysłany: 2020-06-10, 15:12   

Kim jest dla Ciebie ojciec?
Złym człowiekiem, który przysporzył mi w życiu tylko problemów i cierpienia..
Czy jest Twoim autorytetem?
Bardzo, bardzo dawno temu był. Obecnie nie jest i nigdy nie będzie.
Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania?
Nie!
Jesteś dumna/-y, że masz takiego ojca, jakiego masz?
Nie, nie jestem.
Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu?
Poza sprawianiem mi przykrości, nie pełni żadnej roli. Żadnej pozytywnej.
Czy ojciec i tata to to samo?
Nie! Dla mnie to dwa inne światy..
I czy ten temat ma jakiś sens, czy jest tylko tworem małolaty siedzącej nocami na forum?
Ma sens.




 
 
Ojciec
Szara Eminencja 
Królowa Matka



Wiek: 34
Dołączyła: 18 Gru 2019
Posty: 256
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2020-06-11, 20:18   

Kim jest dla Ciebie ojciec? Wspomnieniem terroru, lęku, przemocy i alkoholu, oraz okazjonalnych miłych chwil, które nigdy nie trwały zbyt długo. Jest rozczarowaniem.

Czy jest Twoim autorytetem? Nie.

Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania? Jest antywzorem.

Jesteś dumna/-y, że masz takiego ojca, jakiego masz? Nie.

Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu? Żadną. To tylko źródło negatywnych odczuć i przestroga przed ludźmi, którzy nie umieją pić..

Czy ojciec i tata to to samo?
Ojciec jest biologiczny. Tata kocha i wychowuje, jest obecny i nie szkodzi dziecku. Mam nadzieję, że mój mąż będzie fajnym tatą.




 
 
Ojciec
krzywdaurojona
[Usunięty]

Wysłany: 2021-02-15, 08:28   

Kim jest dla Ciebie ojciec?
Kimś kogo kocham ale naszych kontaktów prawie wcale nie ma.

Czy jest Twoim autorytetem?
Raczej nie.

Możesz powiedzieć, że jest wzorem do naśladowania?
Chyba tak, silny mężczyzna. Gdy nie chciało mi się iść na praktyki w sobotę po raz pierwszy to pomyślałam, ze skoro tata daje radę tylko chodzić do pracy to ja też dam.

Jesteś dumna/-y, że masz takiego ojca, jakiego masz?
Myślę, że tak chociaż widać po nim, że trzyma w sobie jakiś problem.

Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu?
Prawie żadną co jest przykre ale gdy byłam mała i bardziej zależna od rodziców był ciągle w pracy, nie mogę go za to winić.

Czy ojciec i tata to to samo?
Tata jest bardziej miękkie, obu słów używam na przemian, dla mnie to samo.




 
 
Ojciec
Alexander 



Wiek: 26
Dołączył: 08 Kwi 2022
Posty: 15
Skąd: Polska

Wysłany: 2022-04-15, 03:02   

To ja może powiem tylko tyle, że jakby mój ojciec się nie starał i próbował mnie czegoś nauczyć to i tak czuję, że nigdy mu nie dorównam. Wiele było kwasu pomiędzy nami i w dużej mierze przeze mnie, bo jako nastolatek nie rozumiałem wielu jego intencji i nie potrafiłem docenić tego co robił. Nie znaczy to, że ma swoich wad bo ma. Często kiedy na niego patrzę to widzę siebie, ale w lepszej wersji. Tej bardziej ogarniętej, normalnej i przystosowanej do życia, podczas gdy ja sam czuję się jak jakaś wykrzywiona parodia człowieka, która nigdy mu nie dorówna.
No i nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Kiedy jestem w swoim gronie, z przyjaciółmi to potrafię być duszą towarzystwa, która znajdzie temat o wszystkim, ale przy nim milknę i na siłę szukam tematów do rozmów. Sprawy nie ułatwia fakt, że małomówność odziedziczyłem właśnie po nim.




Tak jestem smętny, jak kurhan na stepie —
a tak samotny, jak wicher na morzu —
a tak zbłąkany, jak liść na bezdrożu —
a tak zwinięty, jak połoz w czerepie.
 
 
Ojciec
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12