Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Święta
Autor Wiadomość
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 55
Skąd: Polska

Wysłany: 2021-12-17, 11:34   

Kolejne święta zbliżają się na wielkimi krokami.
Moje bez poglądów religijnych i bez spędów rodzinnych, raczej 2 dni odpoczywania.







 
 
Święta
R. de Valentin 



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 2663
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2021-12-17, 12:04   

Sweden, nie będzie Wigilii? Kolacji z opłatkiem?



dead but delicious
 
 
Święta
Euphoriall 



Wiek: 32
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 9694
Skąd: świat

Wysłany: 2021-12-17, 12:11   

Sweden napisał/a:
Moje bez poglądów religijnych i bez spędów rodzinnych, raczej 2 dni odpoczywania.

U mnie podobnie. Z poglądów tyle, że sobie wypaśną kolację z moim zrobimy 24 grudnia, ale bez całodziennego stania przy garach.
Generalnie to mamy wszystko kupne - pierogi, jakieś ciacho, barszcz to z koncentratu będzie. Rybkę, wiadomo, ale my uwielbiamy ryby, to dziś i jutro na obiad mam karpia.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Na przypale, albo wcale - o tym będą musicale!
Jak widelcem kompot jesz.
 
 
Święta
kazuya 


Wiek: 33
Dołączył: 16 Paź 2021
Posty: 100
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2021-12-17, 12:20   

Euphoriall napisał/a:
Rybkę, wiadomo, ale my uwielbiamy ryby, to dziś i jutro na obiad mam karpia.


Nieźle ;) Ja nie miałem żadnego kontaktu z karpiem od kilku dobrych lat :D Chyba z 6-7 lat.




 
 
Święta
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 55
Skąd: Polska

Wysłany: 2021-12-17, 12:25   

R. de Valentin, wigilii nie będzie i opłatka też nie, ale normalnie obiad-kolację zjemy.

Euphoriall, kupno wszystkiego i posiadania już gotowego jest bardzo wygodne, mi po pracy też by nie chciało stać przy garach, chociaż mam chęć zrobić pierogi ruskie, tyle ich narobić by mi na długo po świętach zostały, więc czekam na przypływ mocy, jutro wolny dzień to może akurat wtedy.

Na sylwestra stanę przy garach, z tego samego powody by mi jedzenia na dłużej wystarczyło niż tylko jeden wieczór.




 
 
Święta
R. de Valentin 



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 2663
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2021-12-17, 12:37   

Sweden, naprawdę niewierząca rodzina... A może inne wyznanie?
Też bym tak chciał. U moich rodziców to tradycja, święto rodzinne.




dead but delicious
 
 
Święta
Sweden 



Dołączyła: 24 Paź 2021
Posty: 55
Skąd: Polska

Wysłany: 2021-12-17, 12:55   

R. de Valentin, doceniam swoją niezależność w tym zakresie, że niczego nie muszę i mogę po swojemu w spokoju odpocząć. Cieszy mnie też to, że te święta wypadają w weekend.



 
 
Święta
Jednobarwna 



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 1302
Skąd: Europa

Wysłany: 2021-12-17, 13:00   

R. de Valentin, u mnie zawsze jest modlitwa, czytanie pisma, opłatek i ścisły post przed wigilią.
Marzę o świętach na luzie, bez tych religijnych pierdół. Strasznie dziwnie mi z tym, że ja niewierząca spędzam święta z super religijną rodziną. Ale u mnie w sumie od dawna, narzucanie swoich poglądów religijnych i nieakceptowanie odmiennych poglądów.




 
 
Święta
R. de Valentin 



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 2663
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2021-12-17, 13:09   

Moim rodzicom byłoby bardzo przykro gdybym nie przyszedł.

Jednobarwna, masz prawdziwe święta, Boże Narodzenie a nie jakąś gwiazdkę. :)




dead but delicious
 
 
Święta
Jednobarwna 



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 1302
Skąd: Europa

Wysłany: 2021-12-17, 14:57   

R. de Valentin, wolałabym nie mieć. Nie jestem wierząca i dla mnie to są bardzo nerwowe święta. Chciałabym święta na swoich zasadach.



 
 
Święta
Delphi 
Delphi



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 1275
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2021-12-22, 13:06   

Cytat:

Moim rodzicom byłoby bardzo przykro gdybym nie przyszedł

A nie jest im przykro że dla własnej przyjemności zmuszają/ proszą/ oczekują, żebyś robił coś wbrew sobie?




"Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć."
 
 
Święta
Euphoriall 



Wiek: 32
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 9694
Skąd: świat

Wysłany: 2022-01-05, 11:44   

Delphi napisał/a:
A nie jest im przykro że dla własnej przyjemności zmuszają/ proszą/ oczekują, żebyś robił coś wbrew sobie?

Wiem, że R. powinien się wypowiedzieć, ale tak sobie pomyślałam, że jak ktoś nie jest wierzący to nie jest z tym związany emocjonalnie, więc przyjście na obiado-kolację (perspektywa niewierzącego) do rodziców gdzie u drugiej strony to wieczerza symbolizująca wiarę (prespektywa rodziców) nie jest przymusem, zaprzeczeniem zasad itd. Oczywiście piszę tu o przypadku, gdzie obie strony szanują swoje uczucia i poglądy, ale czasy inkwizycji ponoć już za nami.

Podobną sytuację mam w rodzinie tyle, że w kwestii chrztu. Moja siostra sobie założyła, że ja będę matką chrzestną, jeżeli będzie miała dziecko. Powiedziałam "spoko, dla mnie żaden problem, tyle, że to powinna być osoba wierząca, to jakoś takie zakłamane to by było". Sama stwierdziła, że rzeczywiście nie bardzo, bo pokazówki nie są dla niej.

O ile do wigilijnego stołu zasiąść może każdy człowiek bez względu na wiarę tak tym "przewodnikiem wiary" ciężko, by była to osoba nie bardzo w temacie siedząca. I w obu przypadkach nie musi dochodzić do przymusu itp. Ja wyznania religijne interpretuje jako coś poza mną, bez emocji, ale coś, co jest - są na całym świecie świątynie, kraje co mają przepisy prawa pod religię pisane, na kulturę, historię też ogromne wpływy miały i mają.


Tutaj problem myślę, że leży w wzajemnym szacunku. Tylko i aż.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Na przypale, albo wcale - o tym będą musicale!
Jak widelcem kompot jesz.
 
 
Święta
Delphi 
Delphi



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 1275
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2022-01-10, 20:50   

Euphoriall, tylko, że on napisał, że by chciał, żeby tego nie było i robi to tylko dla przyjemności rodziców.



"Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć."
 
 
Święta
R. de Valentin 



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 2663
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2022-01-14, 09:26   

Delphi napisał/a:
A nie jest im przykro że dla własnej przyjemności zmuszają/ proszą/ oczekują, żebyś robił coś wbrew sobie?

Dobre pytanie. Oni nie wiedzą, że nie lubię tych świąt.

Nie chodzi mi o jakieś zaprzeczenie zasad, dla rodziców to raczej taka świecka gwiazdka. Wigilia po prostu działa na mnie depresyjnie (to nie to samo co kiedyś, magia zniknęła, babci już nie ma, starzejemy się, przypominają mi się dawne lata, które nigdy nie wrócą itd)




dead but delicious
 
 
Święta
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12