Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Jak pomóc komuś, kto pomocy nie chce?
Autor Wiadomość
sickman 



Wiek: 34
Dołączył: 17 Gru 2016
Posty: 101
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-10-27, 18:46   

Jeszcze gorzej, gdy od takich osób dzielą nas setki kilometrów, a porozmawiać z nimi możemy tylko przez neta. I tylko porozmawiać… Do tego dochodzi jeszcze moja nieumiejętność rozmawiania z ludźmi. W pewnych momentach nie wiem, co mam takiej osobie napisać. A wiadomo, jak to jest odbierane w przypadku rozmów internetowych, gdy nasz rozmówca nie jest w stanie zobaczyć naszej fizycznej reakcji na swoje słowa.



dopiero teraz wiem jak nisko upada kto nie wypełnił swego czasu w pokorze
oto dlaczego tak się obawiam że za minutę trzeba będzie wstawać i żyć
 
 
Jak pomóc komuś, kto pomocy nie chce?
PanDeszcz 
lokalny odmieniec



Wiek: 23
Dołączył: 26 Paź 2017
Posty: 35
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-10-27, 18:51   

Ja osobiście mam trochę przeciwnie... Wydaje mi się, że mam dobre podejście i osoby, którym w ten sposób pomogłem/pomagam są raczej zadowolone



 
 
Jak pomóc komuś, kto pomocy nie chce?
Torke 
Torke


Wiek: 25
Dołączył: 27 Wrz 2017
Posty: 57
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-19, 07:04   

Ja to chyba się poddałem i jakoś nie mam motywacji do pomagania innym. Mam wrażenie, że się narzucam. A jeśli ktoś robi sobie na złość albo pomimo problemów psychicznych eksperymentuje z używkami albo podejmuje "zachowania ryzykowne" to już aż tak się nie czepiam. Może na serio to mu w jakiś sposób pomoże, a nie zaszkodzi. To też są jakieś sposoby i są społecznie akceptowalne. To, że niektórzy zatracają się w nałogach żeby się odstresować nie oznacza, że mam do czynienia z taką osobą. Może taka osoba musi się zwyczajnie "wyszaleć"?



"Często dotykasz zmarłych osób? :) " - R. de Valentin
 
 
Jak pomóc komuś, kto pomocy nie chce?
Nekomimi 
Neko-chan



Wiek: 17
Dołączyła: 13 Sie 2016
Posty: 327
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2019-09-21, 20:12   

Ja dalej jestem przewrażliwiona na stany zagrożenia życia od myśli samobójczych w górę. Nie pomaga to, że nie znam adresu, nie mogę podejść osobiście ani nic. Nie chce pomocy, ale pisze do mnie, że "zaraz coś sobie zrobi" - zgodnie z tym, co wszyscy psychologowie (z telefonu zaufania, z interwencji kryzysowej i prywatni) mówią, to jest wołanie o pomoc - to nie mogę nie zareagować. A po pierwszym w życiu telefonie alarmowym w sprawie próby samobójczej do tej pory się nie pozbierałam (zostałam solidnie skrzyczana przez rodzicielkę), nawet pomimo uratowania komuś życia. Komuś, znaczy koleżance, która od lat już nie odpowiada, a przy ostatnim kontakcie wydawało się, że wyszła z depresji. Musiałam ratować też koleżankę z obozu, bo była w trakcie robienia sobie czegoś, a było po rozpoczęciu ciszy nocnej, to potem przez chyba całą kolejną dobę albo dwie groziła mi i ponoć była wściekła na mnie. Ale to raczej przez kadrę obozu, która już jej mocno zaszła za skórę.

Rozumiem, że ktoś może nie chcieć pomocy, ale jeśli to już jest stan zagrożenia życia, nie obchodzi mnie już, że nie chce i będę pomagać na siłę. Nie chcę, bo nie o to chodzi z pomaganiem, ale jeśli przez mój brak reakcji może umrzeć, to czuję się współodpowiedzialna.
Ale bezradność jest niewyobrażalnie bolesna.




A jak zaczniesz głaskać to nie zapomnij o podrapaniu za uszkiem.

Madoka, znasz takie słowo jak entropia? ~ Kyuubey
 
 
 
Jak pomóc komuś, kto pomocy nie chce?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 11