Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy miłosne
Autor Wiadomość
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4785
Skąd: Europa

Wysłany: 2019-05-02, 12:58   

Ani(A) napisał/a:
Na początku traktowałam to jako swoistą "zapchaj dziurę", sposób na usunięcie poprzedniej, toksycznej relacji.


Obecna relacja również nie jest zdrowa.
I to jest już druga pod rząd, może więc pora się zastanowić nad mechanizmami które Ciebie w nie popychają. Myślałaś o terapii? Myślę, że by się przydała na poukładanie sobie pewnych spraw i wyrobienie sobie, nie wiem, trzeźwego osądu sytuacji.

Cytat:
choć nie chciałam do niego wracać cała zapłakana by nie martwić mojej schorowanej mamy.


Cóż, lepiej, żebyś wróciła zapłakana po zerwaniu (ostatecznym, takim na amen), niż zapłakana po pobiciu, ze złamanym nosem, podbitym okiem albo o kulach, bo nerwowy ukochany żachnął się i ze schodów zepchnął, itp itd.

Cytat:
Powiedziałam jej tylko o zerwaniu, próbowała mnie pocieszyć i twierdziła, że ten mężczyzna nie jest dla mnie.


Czy damski bokser niestroniący od butelki i wulgarnych wyzwisk w stronę partnerki jest mężczyzną dla kogokolwiek?

Cytat:

Chciałabym z nim dalej być, ale boję się, że skończę jak jego matka, z mężem alkoholikiem, który bił nie tylko ją, ale i dzieci.


Tak. Skończysz jak ona. Jedyna różnica póki co to fakt, że nie masz obrączki na palcu, kredytu na dom, dziecka z rzeczonym typem. Ale to dobrze dla Ciebie, ewakuować się z takiej relacji sprawniej.

Cytat:
Wiem, że dużo winy leży po stronie tej zdrady...


Nie. Nie leży. To kolejna wymówka, w którą uwierzyłaś, tak jak uwierzyłaś w to, że się zmieni, że nie będzie czegoś robił i zachowywał się w określony sposób. Ok, zdrada niefajna rzecz, ale nie ma usprawiedliwienia na agresywne zachowania i wyzwiska. Nawet gdyby nie pojawił się "argument" zdrady, znalazłby się na podorędziu jakiś inny. Krzywe spojrzenie, za słona zupa, brak ochoty na seks, cokolwiek.

Ewakuuj się.




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Problemy miłosne
Ani(A) 


Dołączyła: 31 Sty 2015
Posty: 33
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-05-02, 23:42   

Dziękuję wszystkim za taki odzew, wiem, że wychodzę na zwykłą idiotkę, ale próbowałam dawać mu tyle szans, ile tylko możliwe. Chłopak odwalił naprawdę kawał dobrej roboty w życiu wychodząc z ćpania po moim poznaniu. Te wszelakie próby agresji próbowałam sobie tłumaczyć złymi wzorami, których uświadczył w młodości. Kocham go bardzo, ale wydaje mi się, że to za mało by się udało. Proponował nawet leczenie, tylko żebym z nim została, lecz obawiam się, że to wszystko tylko po to by znowu dać mu się omamić. Sama nie uświadczyłam w domu dobrych wzorców, agresja, wyzwiska, alkohol, ciągłe zarzuty zdrady... Nie chcę powielać tych wzorców. Obawiam się, że ze mną jest coś nie tak, skoro ciągle pakuję się w takie związki... Jeszcze raz, z całego serca wam dziękuję.



 
 
 
Problemy miłosne
BloodDragon 



Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2018
Posty: 227
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-05-25, 00:35   

Napisałem ostatnio do dziewczyny z moich okolic która obraziła się na mnie 2 miesiące temu i się do mnie nie odzywała bo ją olałem bo zachciało mi się "fotomodelki" która nie istnieje ,teraz gdy chciałem to naprawić to już spotyka się z kimś innym.Żałuję że wtedy nie zabrałem ją na kawę,byłbym szczęśliwy ale oczywiście muszę wszystko popsuć :(



„Im więcej rzeczy się zmienia, tym bardziej wydają się być takie same”
 
 
 
Problemy miłosne
WhiteBlankPage. 
Natalia



Wiek: 29
Dołączyła: 20 Mar 2019
Posty: 728
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-05-25, 02:49   

BloodDragon, nie wiesz, czy byłbyś szczęśliwy, bo nie wiesz, jak mogłoby się to potoczyć. A z tej sytuacji pozostało jedynie wyciągnąć wnioski, że następnym razem nie odpuścisz, a zaprosisz kolejna na kawę.



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.
 
 
Problemy miłosne
BloodDragon 



Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2018
Posty: 227
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-05-25, 09:57   

WhiteBlankPage., Generalnie to znałem ją bo to była dziewczyna z mojego sąsiedztwa.Poza tym po kilku spotkaniach z nią kiedyś zdążyłem ją przejrzeć i zauważyłem że to naprawdę była dobra dziewczyna więc wiem że dużo straciłem mimo wszystko



„Im więcej rzeczy się zmienia, tym bardziej wydają się być takie same”
 
 
 
Problemy miłosne
SchrodingerCat 
Kwantowy Paradoks


Dołączył: 05 Lip 2019
Posty: 80
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-07-06, 22:16   

Dopiero co założyłem konto a już widzę że była to słuszna decyzja. Dzisiaj dowiedziałem się że po 10 latach bycia z kimś zostaje sam. 10 wspólnie spędzonych lat zostanie przekreślone. Ogólnie to jestem w takim szoku i stanie odrętwienia że chyba jeszcze nie dotarło do mnie to co się stało. Kiedyś najprawdopodobniej chwycił bym za nóż i się po uszkadzał, teraz... chciał bym żeby ktoś mnie przytulił i zaczął mi kłamać że będzie dobrze, że jakoś się ułoży.



- Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami - rzekła Alicja.
- O, na to nie ma już rady - odparł Kot. - Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
- Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? - zapytała Alicja.
- Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj.
 
 
 
Problemy miłosne
WhiteBlankPage. 
Natalia



Wiek: 29
Dołączyła: 20 Mar 2019
Posty: 728
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-07-06, 22:32   

SchrodingerCat, co się stało... ?



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.
 
 
Problemy miłosne
SchrodingerCat 
Kwantowy Paradoks


Dołączył: 05 Lip 2019
Posty: 80
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-07-06, 22:49   

WhiteBlankPage. napisał/a:
SchrodingerCat, co się stało... ?


Wczoraj się po sprzeczaliśmy a dzisiaj dowiedziałem się ze to koniec. To tak w dużym skrócie bo nie mam ochoty na publiczne rozdrapywanie tej sytuacji. Jeżeli chcesz to mogę na PW napisać coś więcej. Bo to wszystko jest jednak dużo bardziej złożone.




 
 
 
Problemy miłosne
WhiteBlankPage. 
Natalia



Wiek: 29
Dołączyła: 20 Mar 2019
Posty: 728
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-07-06, 23:13   

SchrodingerCat, chętnie przeczytam Twoja historię kolego.



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.
 
 
Problemy miłosne
SchrodingerCat 
Kwantowy Paradoks


Dołączył: 05 Lip 2019
Posty: 80
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-07-07, 20:52   

Dzisiaj porozmawialiśmy w cztery oczy. Bez wdawania się w szczegóły powiedziała że od jakiegoś czasu oszukiwała się że mnie kocha. Cholernie przykre... 10 lat. Wygląda na to że czekają mnie poważne życiowe zmiany. Nowy początek w nowym miejscu.

Bardzo dziękuje WhiteBlankPage. za to że mogłem podzielić się z Tobą swoimi problemami.




 
 
 
Problemy miłosne
WhiteBlankPage. 
Natalia



Wiek: 29
Dołączyła: 20 Mar 2019
Posty: 728
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-07-08, 13:24   

SchrodingerCat, nie ma za co, w razie czego służę pomocą :tuli:

Nie jesteś z tym sam, pamiętaj. I wiesz przecież, że to przetrwasz. :)




Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.
 
 
Problemy miłosne
SchrodingerCat 
Kwantowy Paradoks


Dołączył: 05 Lip 2019
Posty: 80
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-07-08, 17:28   

WhiteBlankPage. napisał/a:
Nie jesteś z tym sam, pamiętaj. I wiesz przecież, że to przetrwasz. :)


Nie jestem sam :) I przetrwam to... Nie mam wyjścia muszę wyjść z tego silniejszy... Ale teraz jest czas na żałobę i smutek. Muszę dać smutkowi się wyczerpać żeby nie wlókł się za mną w nieskończoność.




 
 
 
Problemy miłosne
WhiteBlankPage. 
Natalia



Wiek: 29
Dołączyła: 20 Mar 2019
Posty: 728
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2019-07-08, 18:27   

SchrodingerCat, własnie chciałam napisać, że teraz jest czas na żałobę i smutek.



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.
 
 
Problemy miłosne
LuxioS 
Disappeared Light



Wiek: 15
Dołączył: 27 Wrz 2018
Posty: 381
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2019-07-11, 00:44   

SchrodingerCat, tylko trzeba uważać, żeby chwilowy smutek nie przerodził się w ciągły, który nie chce odpuścić.



 
 
 
Problemy miłosne
SchrodingerCat 
Kwantowy Paradoks


Dołączył: 05 Lip 2019
Posty: 80
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2019-07-11, 16:22   

LuxioS, myślę że teraz muszę z powrotem skupić się na sobie. Przez te lata zapomniałem trochę kim jestem i w jakim kierunku zmierzałem. Dlatego pozwalam sobie na intensywny przepływ energii związanych z całą sytuacją. To powinno pomóc w szybszym poradzeniu sobie ze smutkiem. Poza to że jestem tutaj z wami pomaga zebrać myśli i odwrócić uwagę. Dzięki :)



 
 
 
Problemy miłosne
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 12