Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Alkohol w rodzinie
Autor Wiadomość
winyl 


Dołączył: 07 Lis 2013
Posty: 535
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-02-04, 18:27   

spacedementia napisał/a:
winyl, gdzie?

hmm ja byłem w Tyskich.




 
 
Alkohol w rodzinie
spacedementia 
disgusting girl



Dołączyła: 02 Gru 2015
Posty: 850
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-02-04, 21:21   

winyl, i co, jak było opowiesz coś? :P



 
 
Alkohol w rodzinie
Vitter 
without commitment



Wiek: 26
Dołączył: 03 Cze 2015
Posty: 737
Skąd: kujawsko-pomorskie

Wysłany: 2016-02-04, 21:26   

Przypominam że temat dotyczy alkoholu w rodzinie, nie ulubionych piw. Odpowiedniejszy temat znajduje się tutaj.




:vitter:
 
 
Alkohol w rodzinie
Cezar00 
Zdezintegrowany



Wiek: 24
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 838
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2016-02-04, 22:26   

No, nie wziąłem pod uwagę że się z tego aż taki offtop zrobi... :/

Więc wracając do tematu, pomagać można zawsze, bo zawsze znajdzie się ku temu okazja ;)
Ja raz opowiedziałem koleżance historię o bracie mojego wujka, gdyż tak gadaliśmy i powiedziała coś w stylu: jak sobie odpowiednio nie wypiję, to mi się słabo bawi.
Cóż, nie wiem czy Ją przez to nastraszyłem czy nie, ponieważ nie mam w zwyczaju ludzi straszyć, ale nastąpiła chwila ciszy i nagle poruszyła temat że u Niej też nałóg alkoholowy zebrał swoje żniwo...




"Mam w sobie tyle ładu i porządku co przedszkola."

Mam całe życie by umrzeć, więc nie będe się spieszyć."
 
 
 
Alkohol w rodzinie
Artemisia 



Wiek: 24
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 638
Skąd: Europa

Wysłany: 2017-07-24, 00:24   

Zauważyłam, że mam dziwną nienawiść do piw. Nie tylko sądzę, że śmierdzą one niemiłosiernie, to jak widzę kogoś z piwem od razu zaczynam się jakby wewnętrznie bać, zaczynają uderzać obrazy z przeszłości. Czy to normalne? Mój chłopak się na mnie obraził, bo pił sobie piwo a ja w 'żartach' nazwałam go alkoholikiem.



"Bo ona, ona różne ma imiona
Jedni wołają ją miłość, inni zgaga pieprzona
Jedni wołają ją szczęście niepojęte
Inni samica psa"
 
 
Alkohol w rodzinie
jo_aśka 



Wiek: 24
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 306
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-24, 12:40   

Piwo kojarzysz z czymś nieprzyjemnym więc możesz tak reagować. Ja osobiście pochodzę z rodziny alkoholowej. Ojciec zawsze pił tylko piwo. Jednak ja lubię piwo. Jednak zauważyłam u siebie, że bardzo kontroluje chłopaków. I tak jest za każdym razem. Jeśli pije piwo wiecej niż raz w tyg to zaczynam mu wygarniać, że za często pije i ze sie martwie.



 
 
Alkohol w rodzinie
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 911
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-24, 13:00   

Artemisia napisał/a:
Czy to normalne?

Przez bardzo długi czas miałam podobnie, nie lubiłam piwa i unikałam ludzi z piwem, od razu miałam negatywne skojarzenia z rodzinnym domem. Później to się zmieniło. Zrozumiałam, że wypicie piwa raz na jakiś czas, czy parę piw w gronie znajomych to nic złego. Widzę granicę między tym co jest w porządku a co nie jest. Nie postrzegam każdego pijącego jako kogoś kto ma problem z alkoholem.




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Alkohol w rodzinie
Sinwonda12 



Wiek: 19
Dołączyła: 30 Sty 2019
Posty: 40
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2019-04-11, 23:51   

Wreszcie znalazłam miejsce do opowiedzenia tej historii.
Jakkolwiek źle to nie zabrzmi, uważajcie na policjantów. Mówi się, że najciemniej pod latarnią. Mój tata jest tego potwierdzeniem. Nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy zaczął pić. Wydaje mi się, że 10 lat temu. Chował sterty pustych butelek i puszek po kątach w garażu. Gdy przypadkiem z mamą odkryłyśmy jego sekret, zamieszkał w kotłowni, żeby mieć święty spokój (mieszkamy w domku). Wtedy też nastąpiła eskalacja jego pijaństwa. Nie dochodził na czas do toalety. Trochę się zmienił, gdy powiedziałam, że jak będę dorosła to ucieknę z tej patologii. Dzisiaj pije tylko 4pak piwa dziennie i już nie jest taki agresywny. Swego czasu w każdych drzwiach były dziury od pięści. Drzwi lodówki są tak zmasakrowane... Fakt, nigdy nikogo nie uderzył, ale raz zaczął szarpać mamą. Dla mnie, małego dziecka, które myśli, że policjanci to bohaterowie, to był dramat. Pewnego razu dziadek wezwał do naszego domu policję. Typowo awantura domowa. Zgadnijcie co? Notatka policyjna mówiła o fałszywym wezwaniu, a policjanci jeszcze radzili ojcu, żeby nic nie gadał i przez jakiś nie pokazywał się w domu, dopóki sprawa nieucichnie.

Policjanci dzielą się na dwie grupy:
-ci, którzy odreagowują w hobby
-ci, którzy odreagowują alkoholem




Reality is a prison
 
 
Alkohol w rodzinie
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 11