Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ella
2016-01-30, 19:29
Smakosze herbaty
Autor Wiadomość
Ella 
Vulnera Sanentur



Wiek: 24
Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 3185
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-19, 22:29   

Edisni, znaczy wiesz, tak sobie myślę, że obiektywnie rzecz biorąc to czystek nie jest smaczny. Jest gorzki, szczególnie przy pierwszym zalaniu suszu. Ale jak ktoś się wkręci to zaczyna smakować.

Chociaż mocna czarna herbata też jest gorzka, a ludzie ją lubią, czego nie rozumiem. :lol:




Smutne jest piękne, ale na szczęście
Nie wszystko piękne smutne jest.

:ella:
 
 
Smakosze herbaty
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 840
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-20, 06:36   

Ella, za mocnymi herbatami nie przepadam. :D


Właśnie piję czystek. Ładnie pachnie, pierwszy łyk: "o, całkiem dobre", a kolejne: "Yyy, jednak czuć, że gorzkie, mimo wsypania dwóch łyżeczek cukru" :lol: . Wypiłam naraz i po herbacie. :lol:

Ale nie jest to znowu tak okropne w smaku, w każdym razie spodziewałam się czegoś gorszego. :)




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Smakosze herbaty
Arashi 



Dołączyła: 05 Lip 2017
Posty: 326
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-08-25, 07:36   

Dołączam do wielbicieli herbat i naparów. Dzień bez herbaty, dniem straconym. ;)
Piję prawie każdą. Białe, zielone, czerwone, czarne, owocowe, aromatyzowane, ziołowe, rooibos - zależy od nastroju.
Niestety nie zawsze przyrządzam prawidłowo. Nie sprawdzam dokładnie temperatury wody i parze o wiele dłużne niż zalecane (z wyjątkiem czarnej, tu krócej). No i wielokrotnie gotuję tą samą wodę... Ale chyba takie grzeszki są wybaczane w codziennych europejskich sytuacjach. :D




 
 
Smakosze herbaty
Milijon 
1 000 000



Wiek: 22
Dołączyła: 19 Sie 2017
Posty: 837
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-09-01, 16:45   

Najbardziej lubię białą herbatę z malinami. I jeszcze czarną karmelkową. Polecam.
Za każdym razem, gdy wracam do Wrocławia, najbardziej ubolewam nad tym, że nie ma tam mojego ukochanego sklepu z herbatami. Marzę o pudełku z kilkunastoma przegródkami, w którym mogłabym trzymać wszystkie rodzaje herbaty (w listkach, oczywiście). No dobra, może nie wszystkie rodzaje, ale te, które lubię... Niestety, standardy akademika nie pozwalają mi na realizację takich głupich marzeń.




Kiedy nie wiemy, kogo nienawidzić - nienawidzimy samych siebie.
 
 
 
Smakosze herbaty
L.M. 
bestia



Dołączyła: 12 Lip 2018
Posty: 79
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-07-18, 08:24   

Uwielbiam herbaty i mam ich ogrom. Szkoda mi tylko, że nie mam na tyle czasu i znajomych, by odprawiać cały ceremoniał z nimi związany. Zawsze wtedy robię za mistrza ceremonii i to jest naprawdę fajne.
Moją ulubioną herbatą jest czerwona (a najbardziej varadero). Problem jednak jest z nią taki, że strasznie rozleniwia i człowiek staje się strasznie... miziasty. A jak nie ma z kim się potulać i pogłaskać, może trochę zjechać humor. A jak już się jest w dole, to trzymać się z daleka. Za każdym razem kończyło się to źle.




21.06.18
 
 
Smakosze herbaty
Rainbow 



Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lis 2013
Posty: 2695
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-07-18, 11:27   

Ostatnio zakochana jestem w zielonych smakowych z liptona. I w białej. :love:



Kiedy spytają cię, jak się masz, odpowiedz po prostu, że wcale. ~ Kłapouchy.
:rainbow:
 
 
Smakosze herbaty
agogika 



Dołączyła: 17 Gru 2017
Posty: 270
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-07-19, 23:15   

Dzisiaj odebrałam wielką paczkę zamówionych herbat. Mieli w Basilur promocje więc się obkupiłam (dopiero później zaczęłam myśleć nad tym, gdzie ja się z tymi herbatami pomieszczę).
Ale do rzeczy. Czaiłam się długo na Mango&Pinapple - cejlońska z ananasem, mango, skórką pomarańczową i bławatkiem, mam nadzieję, że spełni moje oczekiwania. Zamówiłam też taką, która ostatnio skradła moje serce: Raspberry&Rosehip - cejlońska z suszoną maliną, papają, owocami dzikiej róży oraz kwiatami nagietka i bławatka. Do tego mam też herbatę "ślubną" z pozytywką oraz kilka innych, które zamierzam przetestować (mieszanki, saszetkowe i sypane). Gratis dostałam moje dwie ulubione herbaty: Magic Nights - czarna cejlońska z dodatkiem kwiatów bławatka, niebieskiej malwy, owoców żurawiny oraz nutą truskawki, ananasa, moreli i papai, i drugą ulubioną: Frosty Afternoon - czarna cejlońska z nutą marakui i pomarańczy :) .
W każdym razie mam co pić :) . Teraz tylko szafkę powinnam kupić...




sempre patetico
 
 
Smakosze herbaty
Raven 



Wiek: 28
Dołączył: 25 Sie 2018
Posty: 174
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-10-09, 18:46   

Ja dziś pozwoliłem sobie na zakup
TETLEY INTESIVE BLACK TEA
:D




3,1416-2,618=0,5236


EXBAPAFKEZ FFZZMJT W IJGVMNQHGU
 
 
Smakosze herbaty
thunderstruckk 
Hwaiting!



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Gru 2010
Posty: 1344
Skąd: dolnośląskie

Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2018-10-09, 20:59   

Raven, nie jestem fanką tetleya :) Ja mam zapas Earl Grey Imperial z herbaciarni :) ) I pije fusowatą <3 <3 <3



Samotność.
Odnoszę wrażenie, że to milczenie z samym sobą. Mówienie do nikogo, patrzenie na nic, brak wszystkiego i niczego. Po prostu jest się w pustce i z tej pustki nie wyprowadzą mnie żadne drzwi, nawet otwarte.
 
 
 
Smakosze herbaty
D-astel1704 
Loretta



Wiek: 18
Dołączyła: 20 Wrz 2018
Posty: 167
Skąd: podlaskie

Wysłany: 2018-10-11, 16:26   

Ja mam herbatę jaśminową z Rosji, którą moja babcia przywiozła od koleżanki, ususzony w domu jaśmin z dodatkiem czarnej herbaty, traktuję ją jak złoto i piję tylko od czasu do czasu, ale i tak znika i za jeszcze trochę trzeba będzie się z nią rozstać...



Wzburzonych kwiatów
fala rozbrzmiewa
na tafli zielonej,
jak oczy Anioła.
Ostatnio zmieniony przez Mustela Nivalis 2018-10-11, 17:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Smakosze herbaty
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4641
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-11-12, 21:34   

W końcu spróbowałam czystkowego naparu.
Miałam pewne obawy, nasłuchałam się, że ten cały czystek taki paskudny i gorzki, obejrzałam parę osób w rodzinie, które krzywiły się jakby im truciznę pić kazano... a okazało się to całkiem smaczne. Ba, dużo smaczniejsze niż pokrzywa, skrzyp czy szałwia (której przełknąć nie mogę, bleh).




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Smakosze herbaty
Arche 



Wiek: 19
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 1864
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-11-12, 22:34   

Mustela Nivalis, czy napar z czystku różni się mocno smakiem od zwykłego czystku w torebce? Bo taki z torebek to piję rekreacyjnie, po prostu mi smakuje :P Domyślam się, że to mocniejszy smak?



 
 
Smakosze herbaty
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4641
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-11-12, 22:42   

Arche, nie mam wprawdzie porównania do tego z torebki, nigdy takiego nie próbowałam, ale tak bym obstawiała właśnie. Ogólnie te wszystkie nietorebkowe herbaty, które sobie parzę, mają więcej smaku w porównaniu do torebkowych odpowiedników, a ja sama sypię szczodrze, nie lubię delikatnych popłuczyn. :P



Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Smakosze herbaty
Arche 



Wiek: 19
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 1864
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-11-12, 22:46   

Mustela Nivalis, to w takim razie muszę spróbować. Torebkową kupiłam kiedyś, z ciekawości i teraz sobie popijam czasem.

Sypane długo kupowałam w przeróżnych smakach, ale w końcu ktoś mi to gdzieś przełożył albo o zgrozo- mama przesypała WSZYSTKO do jednego słoika- pu erh, zielone, białe, czarne. Piernikowe, truskawkowe- no wszystko :D I przestałam tak namiętnie kupować te na wagę w sklepach z herbatami. Ale chyba muszę znów zacząc ;> Bo ten smak jest faktycznie- zupełnie inny. I taką herbatę też (przynajmniej ja) traktuje się bardziej profesjonalnie- realnie mierzę temperaturę wody i czas parzenia, a torebkowaną to zalewam wrzątkiem i wypijam póki ciepła :P




 
 
Smakosze herbaty
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4641
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-11-12, 22:56   

Arche napisał/a:
Sypane długo kupowałam w przeróżnych smakach, ale w końcu ktoś mi to gdzieś przełożył albo o zgrozo- mama przesypała WSZYSTKO do jednego słoika- pu erh, zielone, białe, czarne. Piernikowe, truskawkowe- no wszystko


:yyy:

Matkobosko!

A właśnie, jak tam z wyborem herbatek było na emigracji? Ja tutaj strasznie psioczę na słaby wybór, w Szwecji był deczko lepszy, a jaki los hebraciarza czeka na islandzkiej ziemi?




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Smakosze herbaty
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 13