Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Co słychać w pracy?
Autor Wiadomość
Flamaster 



Dołączył: 28 Sty 2018
Posty: 138
Skąd: Polska

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2018-07-27, 01:17   

nic nie słychać, kolejny dzień w masce



When you have insomnia, you’re never really asleep… and you’re never really awake.
 
 
Co słychać w pracy?
Arche 



Wiek: 19
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 1855
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-04, 23:42   

Miesiąc temu 192 w jednej pracy, i 36 godzin w drugiej, w tym się szykuje więcej.
Mam więcej pracy i więcej ludzi nade mną stoi i monitoruje jak sprzątam. Mam wrażenie, że robię wszystko gorzej niż mój tata, który pracował tu przede mną. Wszyscy mówią, że u niego każda klamka się błyszczała, a przy mnie sam syf... Tylko on tutaj pracował w sezonie zimowym... Polacy na obiekcie mnie obgadują, a pracują tak samo jak ja, są na tym samym poziomie "niewolnictwa", tylko dłużej ode mnie.

Moja pierwsza prawdziwa praca w życiu. Nie narzekam na wypłatę, jestem w stanie odłożyć dużo i na pewno tyle ile chcę. Może więcej, kto wie.
Byle do listopada, i urywam się stąd jako miejsca pracy już na zawsze. Turystycznie- zawsze, chętnie. Ale żebym ja się miała tak stresować i męczyć jako głupia sprzątaczka, to bez przesady. :)





 
 
Co słychać w pracy?
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7128
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-08-14, 11:42   

Szefu dzisiaj tak mnie stresuje, że dwa razy oblałam się herbatą.



Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Co słychać w pracy?
Nocny Motyl 



Wiek: 24
Dołączyła: 20 Sie 2017
Posty: 236
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-08-15, 16:54   

Nie chcę zapeszać, ale jest świetnie. Praca z fajnymi ludźmi od razu sprawia, że czuję się mniej beznadziejna :)



There is no heaven, wariaty.
 
 
Co słychać w pracy?
Raven 



Wiek: 27
Dołączył: 25 Sie 2018
Posty: 150
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-08-26, 02:49   

W pracy bywa i ok tylko czasami na przerwach jest napięta atmosfera. I dziwnie się czuję nie mogę się wyluzować. A tak to ok. Bywa fajnie a czasem nerwowo. Ostatnio coraz lepsza atmosfera ale urlop. Zobaczymy co co dalej. Wyniki w pracy w normie ale kto na to patrzy.



 
 
Co słychać w pracy?
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4612
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-08-26, 18:51   

Były zastrzeżenia co do mojego sprzątania w prywatnej robocie.
Babka zapodała dramatyzm level miliard, jakbym zostawiła kibel zapaskudzony i podłogi brudne, a na miejscu okazało się, że głównie chodzi o to, że nie robię origami z papieru toaletowego, a kubki w szafce stały w dwóch, a nie trzech rzędach... :roll:

Pominę już fakt, że "okien myć nie trzeba nawet jak są brudne" a okap wita zjełczałym, tłustym zapachem smażonej ryby sprzed kilku sezonów. Nie. Ważniejsze origami. :)




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Co słychać w pracy?
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-26, 19:25   

Mustela Nivalis, rozjaśnisz origami z papieru? Bo trudno mi sobie to wyobrazić. Ale... Mam wrażenie, że ludzie, którzy zatrudniają ludzi do sprzątania swojego domu są podwójnie roszczeniowi w kwestiach drobnych. I czasem sobie myślę, że mają podejście "jestem od ciebie lepszy!". A w szkole jak?



Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Co słychać w pracy?
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4612
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-08-26, 20:24   

Żurawek napisał/a:
rozjaśnisz origami z papieru?


Tadam!


Oczywiście, ja to jestem zwykły fizol do wynajęcia, więc zaprezentowano mi do robienia taki, jak obrazek pierwszy w drugim rzędzie. Jednak pragnę się rozwijać i być lepsza w swoim fachu, dlatego w wolnym czasie poszukam tutoriali na muszelki, motylki i kwiatki ze srajtaśmy. Ewentualnie jeszcze na łabądka, żeby postawić na kiblu lub brzegu wanny z napisem "welcome" czy coś. ;)

A w szkole całkiem spokojnie. Dzieciaki od czasu rozpoczęcia roku szkolnego (w ten poniedziałek było) są niemalże cały czas na wycieczkach więc za wiele się nie namacham. Po pracy czasem chodzę na grzyby, rosną wokół szkoły na górce. Tutaj tylko znają pieczarki i kurki, bardziej odważni kupią w sklepie boczniaki, więc grzybobrania to kwestia 15 minut na wypełnienie 4 dużych reklamówek. :lol:




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Co słychać w pracy?
komarymniepogryzły 
Simple Man



Wiek: 24
Dołączyła: 21 Lip 2015
Posty: 767
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-26, 20:36   

Mustela Nivalis napisał/a:
Tadam


:facepalm2: Dla mnie to brzmi jakbyś tam była na stanowisku co najmniej dekoratora wnętrz... I ta wybiórczość co do sprzątania, dla mnie to najgorsze flejstwo. Fuj. Widocznie jej goście nie wejdą do kuchni, ale podetrą tyłki pięknie ułożonym papierem (albo i nie, bo szkoda).

Tych grzybów to zazdroszczę.




„Ty, twe radości i smutki, twe wspomnienia i ambicje, twoje poczucie tożsamości i wolnej woli to w rzeczywistości nic więcej niż aktywność wielkiego zbioru komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek.”
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową."
 
 
Co słychać w pracy?
Żurawek 
Śmiertelna Nogawka



Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-26, 20:50   

Kurde, serio?! Origami z papieru toaletowego? Ale... Po co? Znaczy, ładnie wygląda, ale to przecież niepraktyczne jest. Bo rozumiem, że to się robi na tym zwisającym wolnym płatku, ew. Kilku? W sumie, zrozumialabym to w hotelu, takim co najmniej 5 gwiazdek. To ok, dbałość o każdy szczegół. Ale pańcia, jak ją Komarzyca trafnie nazwała fleja powinna zadbać o okna i okap, a origami robić sobie sama po każdym skorzystaniu. :facepalm: Dobrze, że w szkole jest normalnie.

Ja nawet uchwytu na papier nie mam, bo nie mam gdzie przymocować, no ale ja jestem Polaczek biedaczek i fleja.




Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści. Opowieść Podręcznej M. Atwood
23.10.15r.
 
 
 
Co słychać w pracy?
aga_myszka 
jednostka urojona



Wiek: 27
Dołączyła: 19 Gru 2009
Posty: 4893
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-08-26, 21:33   

Jutro wracam do pracy. I właściwie się z tego cieszę, już mi się nudzi w domu. Ten tydzień jeszcze taki na pół gwizdka, same rady, papierki i szykowanie. Za tydzień moje gardło zacznie cierpieć. :lol:



:myszka:
 
 
Co słychać w pracy?
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4612
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-08-27, 20:23   

Żurawek napisał/a:
Kurde, serio?! Origami z papieru toaletowego? Ale... Po co?


Dostałam na to odpowiedź - "żeby było przytulniej". ;)

Żurawek napisał/a:
Bo rozumiem, że to się robi na tym zwisającym wolnym płatku, ew. Kilku?


Ja zrobiłam na połowie rolki, bo nie umiem tak ładnie i większość mi się gniecie. Ba, do tej pory nie wiem, jak mi się to udało. :haha:
Żurawek napisał/a:
fleja powinna zadbać o okna


Z oknami to jest taka dziwna sprawa, już nie pierwszy raz spotykam się z sytuacją, kiedy lokalsi na hasło "mycie okien" reagują wzruszeniem ramion. Raz do roku może, czasem raz na dwa lata. Częściej już myją sufity. Dziwna ta moja wieś. Kwestia okapu to dla mnie zagadka, no ale to nie ja kiszę się w tym zapaszku... ;)

Przynajmniej płacą bardzo dobrze, więc ogólnie mogę im te kubeczki w rządku ustawiać i łabądki ze srajtaśmy robić.

aga_myszka napisał/a:
Jutro wracam do pracy.


I jak tam po pierwszym dniu? ;>




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Co słychać w pracy?
Alessa 
Samara



Wiek: 21
Dołączyła: 25 Lut 2017
Posty: 508
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2018-08-27, 20:30   

Mustela Nivalis napisał/a:
Częściej już myją sufity.

Przepraszam, może jestem jakaś nieogarnięta ale jak się myje sufity? :shock:




''Gdy nadejdzie mój czas, zapomnij o tym, co zrobiłem źle.''
(Linkin Park - Leave Out All The Rest)
Czysta od: 03.08.2017
 
 
Co słychać w pracy?
Jednobarwna 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 963
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-08-27, 20:31   

Alessa, ja zmiatam pajęczyny miotłą



Idzie śmierć przez wieś, Worek trupów niesie, Trupy wypadają i się rozkładają, Sępy je zjadają, Pełne brzuszki mają, One też zdychają, Koło zataczają, I ty się nie uchronisz, Śmierci nie wywiniesz, Ona Cię dopadnie, I też marnie zginiesz.
 
 
Co słychać w pracy?
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1201
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-27, 20:40   

Dzieje się.
Pewnie będą mnie po sądach ciągać. <3




De profundis clamavi.
 
 
Co słychać w pracy?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.22 sekundy. Zapytań do SQL: 11