Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Co słychać w pracy?
Autor Wiadomość
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1223
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-05, 15:12   

Zgłosić przełożonemu?



De profundis clamavi.
 
 
Co słychać w pracy?
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-05-05, 15:47   

Złośnica, no właśnie waham się między tymi dwiema opcjami.



"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Co słychać w pracy?
Złośnica 
Arcyzłośnik



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 1223
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-05, 16:00   

Jeśli przełożony jest w porządku to chyba zaczęłabym od tego. Bo skoro współpracownik tak sobie pogrywa to nie wiem, czy przejmie się Twoją prośbą o zaprzestanie pogrywania.



De profundis clamavi.
 
 
Co słychać w pracy?
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-05-07, 11:58   

Nie ma jak pogadać - wciąż harmider.

A jak jeszcze raz usłyszę "Ma pan loging i hasło", to chyba przegryzę biurko.




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Co słychać w pracy?
Cirnellé 
Odruch wymiotny



Wiek: 17
Dołączyła: 23 Mar 2014
Posty: 543
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2018-05-07, 15:06   

Delphi napisał/a:
loging
:psychopata:

Nie wiem jak w przyszłym roku pogodzę pracę, szkołę i prawko :<




Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
 
 
Co słychać w pracy?
Rainbow 



Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lis 2013
Posty: 2670
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-05-07, 15:18   

Nie pracuje do czwartku i już mi się nudzi... :roll:



Kiedy spytają cię, jak się masz, odpowiedz po prostu, że wcale. ~ Kłapouchy.
:rainbow:
 
 
Co słychać w pracy?
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-05-07, 16:04   

Zgłosiłam jednego z moich poprzednich pracodawców do inspekcji pracy (no, niejednego, ale o jednym konkretnym chcę tu napisać). Firma, kiedy nie było pracy zamiast wypłacać postojowe kazała pisać wnioski o wcześniejsze wyjście do domu na prośbę pracownika.

No i dzisiaj dostałam pismo z wynikami kontroli. Otóż ja sama chciałam wychodzić, co potwierdzają moje podpisy na wnioskach, jakaś kobieta z kierownictwa, której nazwiska nie kojarzę oraz... wszyscy obecnie zatrudnieni pracownicy tymczasowi (problem dotyczył i tymczasowych i etatowych), którzy tak jak ja nie są zmuszani do niczego. No ja rozumiem, że taka Grażyna faktycznie chce wyjść wcześniej, skoro nie ma pracy, tylko że zapewne nie ma wiedzy, że firma powinna jej mimo wszystko zapłacić, więc być może dlatego uważa, że to było z jej własnej woli i może jeszcze, że firma jej łaskę robi. Z drugiej strony, to etatowi narzekali, że kiedyś płacili postojowe, a teraz już nie.

Nie zamierzam się odwoływać, żeby PIP ukarał firmę, bo pracownicy wyraźnie chcą być dalej wykorzystywani, skoro mając okazję wyegzekwować swoje prawa bez bycia obwinionym za nasłanie kontroli wolą iść firmie na rękę. Szkoda, wielka szkoda. Jestem zniesmaczona ich postawą.

p.s.
Jak PIP się zainteresowała, to od razu dostałam świadectwa pracy z agencji, przez którą tam pracowałam... sprzed 3 miesięcy i z 2015 roku.




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Co słychać w pracy?
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 489
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-07, 18:30   

Delphi napisał/a:
Ależ ja doskonale wiem, że pan Kowalski ma 5 działek, z tego 2 ugory i 3 łąki, tylko że muszę najpierw wiedzieć, że to jest pan Kowalski.

To w takim wypadku, żeby był wilk syty i owca cała, to możesz powiedzieć coś w stylu:
"Przepraszam, ale nie mam kompletnie pamięci do twarzy, mógłby pan przypomnieć nazwisko?"
"Kowalski"
"Już pamiętam. 5 działek, z tego 2 ugory i 3 łąki, zgadza się?"

W ten sposób dasz mu do zrozumienia, że faktycznie go pamiętasz (a przynajmniej to, co dla Waszej interakcji ważne) i nie masz go gdzieś, a jedynie faktycznie masz problem z nierozpoznawaniem twarzy. W ten sposób nie wyjdziesz na niezainteresowaną czy niekompetentną.




 
 
Co słychać w pracy?
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-05-12, 07:46   

Weszła wczoraj kobieta...
- Syn mówił, że dzwoniła pani do niego i ma pani coś dla mnie.
- Tak?
- Kowalska.
- Ah! - kobieta i jej dwóch synów spędziła ze mną ostatnio 5 godzin.

***

Zbliża się (15.05) termin składania wniosków obszarowych. Serwery piszczą z przeciążenia, UE się zgadza, żeby kraje, które chcą wydłużyły termin, a nasz kraj, który bardzo chce przedłużyć termin nadal tego nie zrobił. Rok temu podpisali to 14.05, więc pewnie i w tym roku będzie tak samo... Nie cierpię polskiego podejścia do rzeczywistości "na ostatnią chwilę" i "jakoś to będzie".




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Co słychać w pracy?
Jednobarwna 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 965
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-05-28, 16:47   

Boże, ile w tej robocie jest roboty -> nogi mi do dupy wejdą.



Idzie śmierć przez wieś, Worek trupów niesie, Trupy wypadają i się rozkładają, Sępy je zjadają, Pełne brzuszki mają, One też zdychają, Koło zataczają, I ty się nie uchronisz, Śmierci nie wywiniesz, Ona Cię dopadnie, I też marnie zginiesz.
 
 
Co słychać w pracy?
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7150
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-05-30, 14:09   

Chyba zmienię fach na "archiwista IPN" :lol:



Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Co słychać w pracy?
craving 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Paź 2013
Posty: 1288
Skąd: podkarpackie

Wysłany: 2018-05-31, 23:41   

Niekończąca się kolejka ludzi, otwarte do 21, minimum osób na zmianie... Kasy wylogowane, kilkanaście poza monitorem, wydawanie zajęło nam pół godziny...
Przedostatnie zamówienie, grupa gówniarzy i słyszymy ironiczne: "dziękujemy za SZYBKIE wydanie zamówienia".
"Polecamy się, ZAPRASZAMY PONOWNIE".
Och, ta praca to jedne wielkie warsztaty kontroli gniewu. :lol:




 
 
 
Co słychać w pracy?
Mustela Nivalis 
Huldra



Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 4641
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-06-12, 22:43   

Zapowiedziano mi, że mam więcej nie zamawiać obecnego środka do czyszczenia toalet i używać tylko chloru. Kolor wściekłego różu, jakim cechuje się zbanowany produkt, ponoć można wziąć za krew (w formie żelu, tiaaa), a to może jakąś "madkę" o zawał przyprawić - od razu takiej odmalują się przed oczami zakrwawionych dziecięcych odbytów... :elmo:

Powiedzieliby, że oszczędzają, zamiast wymyślać głupoty.




Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce
 
 
Co słychać w pracy?
Jednobarwna 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 965
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-06-21, 18:55   

Nie wiem czy mogę tutaj ale może ktoś coś poradzi albo podpowie. Chodzi o mobbing w pracy. Mam w pracy jednego kolesia, który notorycznie odmawia mi pomocy, jest niemiły, nieuprzejmy, cały czas ma do mnie pretensje, zawsze ma gorzej, jak czegoś nie mogę zrobić (np. przenieść 30kg paczki - ze względu na przebytą operację skoliozy), to leci na mnie naskarżyć. Ja dostaję za niego ochrzan, jak widzi, że coś źle robię to mi tego nie powie tylko za plecami do mojej koleżanki powie, myśląc, że jak jestem za ścianą w toalecie to nie usłyszę. Miałam problem z gilotyną bo nie docinala, krzywo cięła i strzepila boki, nie chciał pomóc, "radź sobie sama" słyszałam, to nie będzie jego wina jak się papier zmarnuje, tylko moja, nic nie chciał mi wytłumaczyć a kiedy zadzwoniłam do szefa to wszystko zaczął mi tłumaczyć i nagle pomagać ale na drugi dzień poleciał się poskarżyć i kompletnie wszystko przekręcił, że on mi tłumaczył a ja nie chciałam słuchać i sama sobie jestem winna. Ja się przez niego wychodze na idiotkę, która wszystko wymyśla, a że jestem miesiąc to nikt nie chce mi uwierzyć, poza koleżanką która to widzi i też jej tak robi. Usłyszałam dzisiaj, że za bardzo cwaniaczę i mam przestać wymyślać. Mam go zacząć nagrywać, zapisywać rozmowy z koleżanką na jego temat? Nie wiem. Bo znowu dojdę do momentu gdzie wezmę L4 od psychiatry bo będę się tak stresować, że nie będę chciała iść do pracy.



Idzie śmierć przez wieś, Worek trupów niesie, Trupy wypadają i się rozkładają, Sępy je zjadają, Pełne brzuszki mają, One też zdychają, Koło zataczają, I ty się nie uchronisz, Śmierci nie wywiniesz, Ona Cię dopadnie, I też marnie zginiesz.
 
 
Co słychać w pracy?
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7150
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-06-23, 17:31   

Jednobarwna, a oprócz Ciebie i tej koleżanki, ktoś ma jeszcze z nim taki problem? Bo może trzeba zbiorowo iść do szefostwa, że tamten to kawał złamasa i nie daje Wam żyć.
I to jego metodą go załatwić, od razu do "góry".




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Co słychać w pracy?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12