Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Przegrałam życie
Autor Wiadomość
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7154
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-25, 20:29   

Castro, nie o to mi chodzi. Bo mi się to kupy nawet językowo nie trzyma.
Jak można "chwilowo przegrać życie". Życie masz jedno i zakończenie go, to koniec ewidentny. Nie da się go przegrać na chwilę. To nie gra komputerowa, że jak dostaniesz head shot'a to odradzasz się i grasz dalej. Nawet nie ma czegoś takiego jak poziomy proporcjonalnie zwiększające swoją trudność w obyciu. W sensie, raz jest na wozie, raz pod wozem, a nie stopniowo coraz łatwiej/trudniej.
"Przegrać życie" jest dobre do gry, ale nie "przegrywasz życia" gdy np. nie pójdziesz na studniówkę, bo żyjesz dalej. Chyba, że rzeczywiście popełnisz z tego powodu samobójstwo.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Przegrałam życie
Delphi 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 675
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-01-25, 20:36   

Szamanka, tu nie chodzi o rzeczywiste przegranie życia ale o przekonanie, że tak właśnie jest. Jeśli ktoś żyje dalej to nie przegrał, ale to nie zmienia faktu, że naprawdę był przekonany, że już nic nie osiągnie, że już za późno. Wiesz przecież, rozumiesz. Każdy ma chwilę zwątpienia. Zwłaszcza na tym forum. I wtedy racjonalne argumenty nie przekonują. Trzeba po prostu spróbować żyć dalej i zobaczyć co będzie i po jakimś czasie się pomyśli: "Faktycznie, Szamanka miała rację, jeszcze nie wszystko stracone."



"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Przegrałam życie
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7154
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-25, 20:42   

Delphi, ja wiem, że się czepiam (taki mam dzień, wybaczcie :P ) i właśnie to trzeba przemówić (przepisać?) np. na forum, że to błędne myślenie (nawet językowo). Może i to jest naiwne, ale w niebieskich i nawet zielonych tematach roi się od postów, nie wiem jak je nazwać... z jakimiś rozwiązaniami? Ciepłymi słowami? A tu? Przewertuj sobie ten temat.

Tak, chodzi mi wyłącznie o ten temat, bo na podstawie niego takie wnioski wyciągnęłam, reszta mnie nie interesuje.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Przegrałam życie
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 496
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-25, 20:42   

Szamanka napisał/a:
"Przegrać życie" jest dobre do gry, ale nie "przegrywasz życia" gdy np. nie pójdziesz na studniówkę, bo żyjesz dalej. Chyba, że rzeczywiście popełnisz z tego powodu samobójstwo.
W sumie to wszystko zależy od tego jak definiujesz 'przegranie życia'. W Twojej definicji przegrać życie to znaczy 'przegrałam i już mi więcej życia nie zostało, żeby to naprawić'. Dla Ciebie warunkiem koniecznym owej przegranej jest kres życia i jedynie z perspektywy owego kresu uważasz, że można oceniać sukces lub porażkę. Można to tak definiować, ale można też inaczej, na zasadzie 'przegrałam i ani nie posiadam zasobów, które w przewidywalnej przyszłości mogłyby ten stan rzeczy zmienić ani nie mam perspektyw na zdobycie owych zasobów'. Tutaj kluczowy jest nie tyle kres życia, co brak perspektyw na pożądaną zmianę. Przykładowo - popełniłaś przestępstwo, skazali Cię na dożywocie bez prawa do wcześniejszego zwolnienia. Możesz z dużym prawdopodobieństwem założyć, że reszta Twojego życia upłynie za kratkami, więc stwierdzasz, że przegrałaś życie, mimo, że tego życia Ci jeszcze sporo zostało.



 
 
Przegrałam życie
Szamanka 



Wiek: 29
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7154
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-25, 20:47   

Castro napisał/a:
W Twojej definicji przegrać życie to znaczy 'przegrałam i już mi więcej życia nie zostało, żeby to naprawić'.

Dokładnie. Bo dla mnie jak coś przegrasz, to już tego nie masz. Jedynie możesz zacząć coś innego (podobnego), coś jak Szymborska "nic dwa razy się nie zdarza".

Castro napisał/a:
Przykładowo - popełniłaś przestępstwo, skazali Cię na dożywocie bez prawa do wcześniejszego zwolnienia. Możesz z dużym prawdopodobieństwem założyć, że reszta Twojego życia upłynie za kratkami, więc stwierdzasz, że przegrałaś życie, mimo, że tego życia Ci jeszcze sporo zostało.

Tutaj akurat jestem w kropce, przyznaję, że nie znam na tyle prawa i nie wiem jak się ma "dobre sprawowanie" do dożywocia. Pewnie zależy to od tego, za co skazany został osadzony. Ale przepraszam, nie mam siły wchodzić w te kwestie, bo jak napisałam, nie mam wiedzy prawnej, więc niewiele wiem. ;)




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej
Fajken machen, kafen trinken. Hołk!
 
 
Przegrałam życie
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 496
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-25, 20:57   

Szamanka napisał/a:
Bo dla mnie jak coś przegrasz, to już tego nie masz.

To tutaj już wchodzisz w bardzo gruby temat pod tytułem 'czym jest życie i jakie znaczenie ma jakość życia?'. Jak jesteś w stanie wegetatywnym, to biologicznie żyjesz, ale nie stanowisz żadnej siły sprawczej w swoim życiu... czy to jest jeszcze życie? Jak chorujesz na jakąś neurodegeneracyjną chorobę, to biologicznie żyjesz, ale przestajesz być osobą, którą przez całe życie byłaś... czy więc nadal żyjesz czy może 'umierasz' wraz z ostatnią racjonalną myślą w Twojej głowie? Możemy iść dalej i zastanawiać się czy życie o marnej jakości jest warte tego by żyć i czy kontynuowanie takiego życia jest wygrywaniem czy przegrywaniem życia?
Rozumiem, że co do idei, to chodzi Ci głównie o to, że uważasz iż ludzie zbyt pochopnie kładą na sobie i swoim życiu krzyżyk i zapewne w większości przypadków masz rację. Zwężenie poznawcze jest ostatecznie jednym z objawów zespołu presuicydalnego.




 
 
Przegrałam życie
chiroptera 
Hiro



Wiek: 22
Dołączyła: 23 Gru 2016
Posty: 1259
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-26, 23:13   

Słów „przegrałam życie” nie da się rozumieć dosłownie, kiedy życie nie jest grą z opisanymi definicjami zwycięstwa i przegrania. Na pewno są to słowa desperacji i trącą przesadą, bo zaokrąglają całe życie do jednej oceny. Takie uogólnianie i silne, wyolbrzymione przekonania są jednak bardzo częste w depresji, co ktoś już wcześniej zauważył. Myślę, że ludzie piszą w tym temacie, by dać wyraz swojej silnej niechęci do życia. Tyle.



„Trzeba serca, które ma wolę umierać i rodzić się w nieskończoność.“
 
 
Przegrałam życie
Flamaster 



Dołączył: 28 Sty 2018
Posty: 138
Skąd: Polska

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2018-06-07, 16:28   

Czasami takie myśli przychodzą mi do głowy, czuję jak życie ucieka mi przez palce.



Ostatnio zmieniony przez Rainbow 2018-06-07, 16:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Przegrałam życie
Oliss 


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-06-09, 22:13   

chiroptera napisał/a:
. Na pewno są to słowa desperacji i trącą przesadą, bo zaokrąglają całe życie do jednej oceny. Takie uogólnianie i silne, wyolbrzymione przekonania są jednak bardzo częste w depresji, co ktoś już wcześniej zauważył..


Życie przegrywasz jedynym czynem, jedna sytuacja a czasem jedyne zdaniem lub słowem. Więc nie zaokrąglamy tego tylko stwierdzamy fakt, który to całe życie, starania przekreślił. Są częste w depresji, która jest czymś wywołana np. przegrzaniem życia.




Nie płacz, nie kochaj, nie ufaj
 
 
Przegrałam życie
Flamaster 



Dołączył: 28 Sty 2018
Posty: 138
Skąd: Polska

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2018-08-08, 22:06   

Przegrywam.



When you have insomnia, you’re never really asleep… and you’re never really awake.
 
 
Przegrałam życie
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12