Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Co jest po śmierci?
Autor Wiadomość
LadyRed 
Zamknięty pokój



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 527
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-05-13, 19:22   

Delphi, Wiem, że to forum dyskusyjne, ale poczułam sie przez Ciebie zaatakowana z powodu tego, że ja jestem czegoś pewna a Ty nie. Mam prawo być pewna.
Nadal odbieram Twoje posty jako agresywne, może masz taki sposób bycia i się mylę. Nie wykluczone. Jeśli chodzi o łaskę to nie chodzi mi o łaskę ze strony ludzi tylko ze strony Boga. Myślę, że ludzie wierzący myślą podobnie, zobaczymy, może ktoś się wypowie. Nie napisałam, że masz nie pisać. Zapytałam jaki masz cel swoich wypowiedzi. Powiem ci więcej. Pisząc pierwszy post o niebie, wiedziałam, że pierwsza kamieniem rzucisz właśnie Ty. Nie znam Cię ale na kilometr czuje Twoją złość, Możesz zaprzeczyć ale to nic nie zmieni. Gdybyś jej nie miała to odpuściła byś, ale za wszelką cenę chcesz udowodnić, że masz racje a ja się mylę. Rozumiem nieodpartą chęć posiadania ostatniego słowa.




Tak strasznie się obwiniam Przyjacielu, że musiałeś umrzeć bym sobie o Tobie przypomniała!
 
 
 
Co jest po śmierci?
Jednobarwna 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Cze 2014
Posty: 963
Skąd: Europa

Wysłany: 2018-05-13, 20:02   

LadyRed, jestem osobą niewierzącą w Boga i życie w niebie po śmierci. Wierzę, że człowiek po śmierci dostaje nowe życie tu na ziemi, jako inna osoba, zaczyna swoje życie od początku i kiedy umiera to powraca znowu jako ktoś inny. Chcę w to wierzyć, że tak jest. Każdy ma jakieś swoje wyobrażenie tego co jest po śmierci. Ja wierzę w taką wersję ale szanuję Twoją wersję i Twoją wiarę w niebo.



Idzie śmierć przez wieś, Worek trupów niesie, Trupy wypadają i się rozkładają, Sępy je zjadają, Pełne brzuszki mają, One też zdychają, Koło zataczają, I ty się nie uchronisz, Śmierci nie wywiniesz, Ona Cię dopadnie, I też marnie zginiesz.
 
 
Co jest po śmierci?
Delphi 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 658
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-05-13, 20:07   

LadyRed, ja nie chcę, żebyś mi cokolwiek udowadniała. Możesz być pewna na 100%, ale nie powinnaś pisać, że "istnieje milion dowodów" skoro to kwestia wiary i dowodów nie ma.



"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Co jest po śmierci?
Śugestia 
Podświadoma



Wiek: 16
Dołączyła: 31 Sie 2017
Posty: 116
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2018-05-13, 20:46   

Delphi, moim zdaniem dowód może być masa, tylko jeszcze trzeba je dostrzegać. W wierze nie ma nic podane na tacy. Uwaga, tutaj jest cud, zapraszam obejrzeć! nie brzmi źle? Ja je widzę i wierzę, że te wszystkie małe cuda tworzy Bóg. Dla kogoś innego to może być zwykły przypadek. Kto wie? Jednak nie należy wykluczać wszystkich możliwości i trzymać się usilnie własnego przekonania.
To mój tok myślenia, choć jestem "otwarta" na zdanie innych.




Wszystko, czego nie zapisano, zostanie utracone.
 
 
 
Co jest po śmierci?
LadyRed 
Zamknięty pokój



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 527
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-05-13, 20:52   

Śugestia, Całkowicie się z Tobą zgadzam. Istnieje milion cudów, zdarzeń oraz świadectw innych ludzi. Moje własne odczucia i doświadczenia skłaniają mnie ku wierze. Jednobarwna, Reinkarnacji nie wykluczam. Tak jak wcześniej napisałam. Ludzie w niebie mają wybór. Mogą tam zostać albo wrócić na Ziemię w innej osobie. Tak czytałam.



Tak strasznie się obwiniam Przyjacielu, że musiałeś umrzeć bym sobie o Tobie przypomniała!
 
 
 
Co jest po śmierci?
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 485
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-16, 20:27   

Śugestia napisał/a:
Ja je widzę i wierzę, że te wszystkie małe cuda tworzy Bóg.

A kto tworzy "anty-cuda" (potworne, straszne, przerażające rzeczy o pozostałych cechach typowych dla "cudów")? Bo jeżeli "cuda" nie są dziełem przypadku czy zbiegiem okoliczności, to "anty-cuda" analogicznie także nie mogą być dziełem przypadku. Czy ta sama istota wyższa odpowiada za jedno i drugie? Jeżeli tak, to nieszczególnie miałabym ochotę się z takim indywiduum zadawać.
Śugestia napisał/a:
Jednak nie należy wykluczać wszystkich możliwości i trzymać się usilnie własnego przekonania.
Czyż "wykluczanie innych możliwości" nie jest istotą wiary? Czyż w światopoglądzie wierzących, cnotą nie jest wiara pomimo wszystko?
LadyRed napisał/a:
Nie wierzysz, że może istnieć świat pełen miłości?

Zakładając, że świat jest fundamentalnie zdeterminowany, to skoro świat pełen miłości nie istnieje, to znaczy, że nie może istnieć. Gdyby mógł istnieć, to by istniał.




 
 
Co jest po śmierci?
Śugestia 
Podświadoma



Wiek: 16
Dołączyła: 31 Sie 2017
Posty: 116
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2018-05-16, 22:32   

Castro napisał/a:
A kto tworzy "anty-cuda" (potworne, straszne, przerażające rzeczy o pozostałych cechach typowych dla "cudów")?

Hm, tutaj w grę wchodziłby szatan. W końcu on jakby odszedł od Boga i zaczęły się te anty-cuda. To już nie jest ta sama istota.

Castro napisał/a:
Czyż "wykluczanie innych możliwości" nie jest istotą wiary? Czyż w światopoglądzie wierzących, cnotą nie jest wiara pomimo wszystko?

Hm, ja to odbieram troszkę inaczej. Nie wiadomo dokładnie jak Bóg, czy świat przez niego rządzony, może wyglądać, więc, wydaje mi się, że rozpatrywanie innych możliwości nie jest złe. Za to ślepe wyznawanie wiary nie jest niczym dobrym, w końcu, aby wiedzieć w co się wierzy, trzeba znać coś więcej niż to, co mówi Kościół.




Wszystko, czego nie zapisano, zostanie utracone.
 
 
 
Co jest po śmierci?
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 485
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-16, 23:19   

Śugestia napisał/a:
Hm, tutaj w grę wchodziłby szatan. W końcu on jakby odszedł od Boga i zaczęły się te anty-cuda. To już nie jest ta sama istota.
Tak? Ja pamiętam historię Hioba i wychodzi, że ci dwaj panowie są w dobrej komitywie. ;) "Anty-cuda" są dziełem Szatana? Daj przykład jednego, bo Potop, Sodoma i Gomora, plagi egipskie czy nawet wysłanie własnego dziecka na śmierć za rzekome grzechy ludzkości, to nie dzieło Szatana. Biblijny Szatan w przeciwieństwie do Boga nie jest masowym mordercą ludzkości, a nawet gdyby był... to czyż nie prościej by było, go po prostu nie stwarzać? Wszechwiedząca istota musiała mieć przecież pełną wiedzę o tym co stwarza. Po cóż więc miałaby powoływać do istnienia kogoś, kto będzie dokonywał "anty-cudów", jeżeli tych "anty-cudów" by nie chciała? Jeżeli trenujesz psa do okrutnych psich walk, to po co robisz? Żeby mieć grzecznego kanapowca czy żeby patrzeć jak zagryza inne psy w ringu dla Twojej satysfakcji i zysku? Które z Was jest wtedy potworem? Pies, którego stworzyłeś, który nie miał żadnego wpływu na ów proces stwarzania czy Ty?
Śugestia napisał/a:
Nie wiadomo dokładnie jak Bóg, czy świat przez niego rządzony, może wyglądać, więc, wydaje mi się, że rozpatrywanie innych możliwości nie jest złe.
Jak to nie wiadomo? Przecież zgodnie ze swoimi przekonaniami żyjesz właśnie w świecie stworzonym przez Boga. Dokładnie takim, jakim Bóg chciał, aby był, bo ostatecznie jest wszechmogący i mógł stworzyć wszystko. Wybrał stworzenie tego, co stworzył. Podoba Ci się ten świat? Myślisz, że z "zaświatami" mu poszło lepiej? Jak na moje oko, to typ wcale nie ma woli, by stwarzać krainy mlekiem i miodem płynące, stąd... nawet zakładając, że codziennie patrzę na jedno jego dzieło, tracę zainteresowanie jego twórczością w ogóle.



 
 
Co jest po śmierci?
LadyRed 
Zamknięty pokój



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 527
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-05-17, 07:39   

Castro, Zło, które panuje na świecie nie jest dziełem Boga. Ludzie mają wolna wolę i wszystko potrafią spieprzyć. Oczywiście uważam, że czasem Bóg zsyła na ludzi cierpienia, żeby odpokutowali za złe rzeczy, żeby po śmierci mieć możliwość zbawienia. Lepiej odpokutować teraz niż w czyśćcu.



Tak strasznie się obwiniam Przyjacielu, że musiałeś umrzeć bym sobie o Tobie przypomniała!
 
 
 
Co jest po śmierci?
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 485
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-17, 07:52   

LadyRed napisał/a:
Zło, które panuje na świecie nie jest dziełem Boga

Przecież Bóg jest stwórcą wszystkiego. Czy zanim Bóg rozpoczął akt stworzenia, to istniało zło?
LadyRed napisał/a:
Ludzie mają wolna wolę i wszystko potrafią spieprzyć.
Skoro Bóg jest wszechwiedzący, to doskonale wie, kogo stwarza, a skoro jest wszechmogący, to mógł stworzyć lepszych ludzi, którzy by niczego nie spieprzyli. Nie zrobił tego, bo nie chciał.
LadyRed napisał/a:
czasem Bóg zsyła na ludzi cierpienia, żeby odpokutowali za złe rzeczy
A za co odpokutowuje dziecko urodzone z jakąś paskudną chorobą, która odbiera mu szansę na normalne życie? Za co odpokutowywał Hiob, który nic przez całe życie innego nie robił jak tylko był gorliwym wyznawcą Boga?



 
 
Co jest po śmierci?
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 824
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-17, 07:53   

LadyRed napisał/a:
Zło, które panuje na świecie nie jest dziełem Boga. Ludzie mają wolna wolę i wszystko potrafią spieprzyć.

Wychodzisz z założenia, że Bóg stworzył świat? Że Bóg zna przeszłość i przyszłość człowieka? W tym poglądzie nie ma miejsca na "wolną wolę", bo wszystko jest z góry wiadome, i są chrześcijanie przyjmujący brak 'wolnej woli' ze spokojem.
LadyRed napisał/a:
Oczywiście uważam, że czasem Bóg zsyła na ludzi cierpienia, żeby odpokutowali za złe rzeczy, żeby po śmierci mieć możliwość zbawienia

Najpierw piszesz, że cierpienie to nie dzieło Boga, by za chwilę stwierdzić, że Bóg zsyła na ludzi cierpienia. Serio zsyła? By co odpokutowali? Chore małe dzieci mają co odpokutować?

LadyRed napisał/a:
Lepiej odpokutować teraz niż w czyśćcu.

W jakim czyśćcu? :shock:




 
 
Co jest po śmierci?
LadyRed 
Zamknięty pokój



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 527
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-05-17, 20:28   

Castro, Adenium, Dziewczyny, temat brzmi : Co jest po śmieci a tu zaczyna sie dyskusja co Bóg powinien a czego nie powinien.

Czuję sie jak Rozbitek, który kiedyś też prowadził takie dyskusje bo jest bardzo wierzącym człowiekiem. Pamiętam, że za każdym razem zostawał linczowany. Nie będę agresywnie Was wszystkich przekonywać. Napisałam jakie jest moje stanowisko w tej sprawie. Rozumiem Wasze wątpliwości. Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Wiem jedno. Dosięgła mnie łaska Boża i już nigdy nie będę mogła zaprzeczyć i się wyprzeć.
Szanuje jednak Wasze poglądy.




Tak strasznie się obwiniam Przyjacielu, że musiałeś umrzeć bym sobie o Tobie przypomniała!
 
 
 
Co jest po śmierci?
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 824
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-17, 21:00   

LadyRed napisał/a:
Co jest po śmieci a tu zaczyna sie dyskusja co Bóg powinien a czego nie powinien.

I dyskusja się kręci wokół tego tematu. Kwestia śmierci, Boga i tego co jest po śmierci się ze sobą przeplatają. Zwłaszcza, że wspomniałaś o swojej wierze w czyściec - a to jak najbardziej dotyczy wątku głównego.

LadyRed napisał/a:
Rozumiem Wasze wątpliwości.

Nie wiem za bardzo do kogo to odnosisz i o jakie wątpliwości chodzi?

LadyRed napisał/a:
Dosięgła mnie łaska Boża i już nigdy nie będę mogła zaprzeczyć i się wyprzeć.

Dlatego tym bardziej wcześniej zamiast "zsyła cierpienia by człowiek odpokutował i nie musiał już tego robić w czyśćcu" powinno się znaleźć "człowiek z łaski jest zbawiony a nie z uczynków".




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Co jest po śmierci?
LadyRed 
Zamknięty pokój



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 527
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2018-05-17, 21:10   

Adenium napisał/a:
"człowiek z łaski jest zbawiony a nie z uczynków".


To może być akurat prawda. Myślę jednak, że to sprawa indywidualna człowieka. Do nieba nie trafiają ludzie dobrzy, tylko zbawieni. Możesz być zła całe życie ale jeśli uznasz Boga on może Cię uratować. Jeśli będziesz dobrą ateistką to nie wiem.... Wydaje mi sie, że konieczne jest uznanie Boga żeby trafić do nieba. Co do czyśćca to i tak trzeba przez niego przejść. Zbawieniem jest już to, że w nim się jest, zawsze może być coś gorszego czyli piekło. Możesz poczytać o czyśćcu może tedy zrozumiesz o co mi chodzi. Im więcej dobrych uczynków i wiary tym krótszy czas w czyśćcu. Nie oznacza to jednak, że człowiek który uzna Pana ale będzie prowadził złe życie nie zostanie zbawiony.




Tak strasznie się obwiniam Przyjacielu, że musiałeś umrzeć bym sobie o Tobie przypomniała!
 
 
 
Co jest po śmierci?
Castro 



Wiek: 32
Dołączyła: 08 Maj 2017
Posty: 485
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-17, 21:27   

LadyRed napisał/a:
Co jest po śmieci a tu zaczyna sie dyskusja co Bóg powinien a czego nie powinien.
Prawda, prawa, ale jakoś tak dyskusja zeszła. Wracając więc do tematu śmierci i tego, co po niej... Nie rozumiem potrzeby wiary w cokolwiek po śmierci. Nie mam problemu z własną śmiertelnością, ze świadomością, że nie jestem wieczna, że moje istnienie i nieistnienie ma znaczenie jedynie dla jakieś garstki ludzi, których życie jest równie mało znaczące z perspektywy całej ludzkości, co moje. Nie mam problemu z tym, że nie będę mogła zrobić powtórki życia, ani wczytać zapisanego wcześniej stanu. Żyję i istnieję, a któregoś dnia przestanę żyć i przestanę istnieć i absolutnie nic się wtedy nie stanie, tak samo absolutnie nic by się nie stało, gdybym nigdy nie zaczęła istnieć. Naprawdę nie wspominam źle czasu przed moim istnieniem.

LadyRed napisał/a:
Pamiętam, że za każdym razem zostawał linczowany.

To ciekawe, że argumenty dotyczące konkretnie meritum zamieszczonych tutaj wypowiedzi nazywasz linczem. Przecież nikt tutaj nawet nie pisze Ci, że Cię żałuje ze względu na Twoje poglądy ani że Twoje poglądy wynikają z tego, że nie dostąpiłaś łaski oświecenia.

LadyRed napisał/a:
Do nieba nie trafiają ludzie dobrzy, tylko zbawieni. Możesz być zła całe życie ale jeśli uznasz Boga on może Cię uratować.
Czyli czysto teoretycznie do nieba może trafić ojciec zgwałconego dziecka i gwałciciel tego dziecka. Gdybym była tym ojcem, to chyba mi by się tam nie podobało, a Tobie? Jak przeżywałabyś swoje niebo i swoje zbawienie, gdybyś spędzała tam czas w towarzystwie ludzi, którzy zrobili Ci coś potwornego? Jak byś je przeżywała, gdyby z kolei nie było tam ludzi, którzy uczynili każdy, nawet najczarniejszy Twój dzień, wartym przeżycia i byli dla Ciebie podporą i drogowskazem? Czy potrafiłabyś być w tym zbawieniu szczęśliwa wiedząc, że chociaż jedna osoba, którą kochasz jest skazana na wieczne męki?



Ostatnio zmieniony przez Castro 2018-05-17, 21:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Co jest po śmierci?
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 12