Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Wstyd wobec własnej kobiecości
Autor Wiadomość
przebisnieg 



Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 57
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-04, 13:04   Wstyd wobec własnej kobiecości

Czy macie tak, że wstydzicie się jakichś aspektów własnej kobiecości? (pytanie do kobiet). Ja czuję się gorsza od innych kobiet i to powoduje, że trudniej nawiązuję relacje z kobietami. Zawsze tak było. Wolałam spędzać czas z chłopakami. Do dzisiaj został mi pewien wstyd w związku z tym, że jestem kobietą. Pewnie wynika to z mojej relacji z matką, z którą nie łączyła mnie zbyt dobrą więź i ze wszystkimi problemami musiałam radzić sobie sama. Byłam z tego powodu bardzo osamotniona - zabrakło mi wsparcia w okresie dojrzewania, kiedy wiele się zmienia w życiu dziewczynki - w ciele, w psychice, w relacjach z otoczeniem. Nie miałam też koleżanek, ponieważ bylam nieśmiała. Wstydzę się dzisiaj tego, że wielu rzeczy nie czuję jak kobieta, nie wiem i nie potrafię. Jestem zazdrosna o inne dziewczyny, które się przyjaźnią, mają swoje tajemnice, gadają o ciuchach, facetach, kosmetykach, paznokciach itd. A ja kompletnie się na tym nie znam i czuję, jakbym nie byla kobieta. Czy też tak macie? Czy czego się obawiacie w kontakcie z innymi kobietami? Jak sobie z tym poradzic?



 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 493
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-01-04, 13:31   

przebisnieg napisał/a:
wstydzicie się jakichś aspektów własnej kobiecości?

Zadałaś pytanie i na nie nie odpowiedziałaś. Wstydzisz się tego, że jesteś kobietą, tego, że nie jesteś jak stereotypowa kobieta, ale nic nie było o tym, że wstydzisz się jakichś aspektów kobiecości, które posiadasz. To chyba jakiś pozytyw? ;)

przebisnieg napisał/a:
Jestem zazdrosna o inne dziewczyny, które się przyjaźnią, mają swoje tajemnice, gadają o ciuchach, facetach, kosmetykach, paznokciach itd.

Serio takie coś jest powodem do zazdrości? Rozmowy o kosmetykach? A o czym ty rozmawiasz ze znajomymi? Może o bardziej istotnych sprawach albo takich, które wymagają jakiejś wiedzy, umiejętności, które mają praktyczne zastosowanie?




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
przebisnieg 



Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 57
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-04, 16:58   

Chyba nie zbyt jasno się wyraziłam. Potrafię rozmawiać o przeróżnych rzeczach, ale rozmowy z kobietami i o tym, co kobiece są dla mnie wyjątkowo kłopotliwe.



 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
jo_aśka 



Wiek: 23
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 308
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-06, 23:10   

przebisnieg a malujesz paznokcie? Robisz sobie make-up? Ubierasz się kobieco?
Myślę, że powinnaś poczuć się na równi z innymi i zaakceptować siebie :)

Ja ogólnie zaczęłam malować się bardzo późno, a teraz tylko przejadę rzęsy tuszem, pazury maluję tylko jak mam wyjść do ludzi. Zaczęłam się kobieco ubierać co dodaje mi pewności siebie, buty na obcasie, coś obcisłego. Zrezygnowałam z glanów i ciemnych ciuchów,




 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 493
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-01-07, 09:13   

jo_aśka napisał/a:
Ja ogólnie zaczęłam malować się bardzo późno

Jeśli masz prawdziwy wiek w profilu, to nie zaczęłaś późno.




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
aga_myszka 
jednostka urojona



Wiek: 27
Dołączyła: 19 Gru 2009
Posty: 5013
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-01-07, 15:38   

przebisnieg napisał/a:
Czy macie tak, że wstydzicie się jakichś aspektów własnej kobiecości? (pytanie do kobiet).

Ja się nie wstydzę, ale wnerwia mnie bardzo, gdy inni ludzie próbują mnie traktować jak stereotypową kobietę.
- Czemu się nie masz makijażu?
- Czemu nie nosisz butów na obcasie?
- Czemu nie malujesz paznokci?
- Czemu nie masz chłopaka?
- Kiedy wyjdziesz za mąż?
- Czemu sama wbijasz gwóźdź/przenosisz szafkę/robisz coś ciężkiego? Poproś jakiegoś faceta!


jo_aśka napisał/a:
przebisnieg a malujesz paznokcie? Robisz sobie make-up? Ubierasz się kobieco?
Myślę, że powinnaś poczuć się na równi z innymi i zaakceptować siebie

Uważam, że przebisnieg powinna najpierw po prostu siebie zaakceptować jako człowieka, a potem zastanowić się, jakim człowiekiem chce być.




:myszka:

Czysta od 24.02.2015r.
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Szamanka 



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7031
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-10, 15:26   

Nie wiem, czy to też pod to podchodzi, ale ja nie potrafiłam zaakceptować się jako kobiety bardzo długo, zawsze myślałam o sobie jako o młodszej wersji, czyli dziewczynie/dziewczynce.



Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej:
Fajken machen, kafen trinken i można skalpować.
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
jo_aśka 



Wiek: 23
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 308
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-11, 13:49   

Delphi napisał/a:
jo_aśka napisał/a:
Ja ogólnie zaczęłam malować się bardzo późno

Jeśli masz prawdziwy wiek w profilu, to nie zaczęłaś późno.

Chodzi mi, że późno bo dopiero jakoś w wieku 19 lat, a w porównaniu z innymi dziewczynami w moim otoczeniu było to już w gimnazjum

aga_myszka Po prostu nie lubisz :) Nie każdy musi robić to co wiąże się z jego płcią. Aż przypomniała mi się jedna moja wykładowczyni, która miała świra na punkcie GENDER i niemal na każdych zajęciach dokładnie tłumaczyła nam na czym to polega i jakie to jest super. I w sumie owszem, po prawidłowym zrozumieniu ma to jakiś sens.




 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 493
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-01-11, 15:10   

jo_aśka napisał/a:
Nie każdy musi robić to co wiąże się z jego płcią.

A dlaczego uważasz, że się wiąże? Przecież na przykład wymienione tematy rozmów są dostępne dla wszystkich - nie tak, że mężczyzna dozna nagłego skurczu krtani i się udusi, jeśli spróbuje wyrazić opinię o swoim nowym kremie do golenia. Nie jest też tak, że kobieta, która mija Rossmanna dostanie ataku epilepsji jeśli nie spojrzy w witrynę sklepową. Nikt nie ma obowiązku mieć (lub nie mieć) określonych zainteresowań i nie ma to żadnego związku z niczyją płcią.




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
jo_aśka 



Wiek: 23
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 308
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-16, 13:39   

Delphi napisał/a:
jo_aśka napisał/a:
Nie każdy musi robić to co wiąże się z jego płcią.

A dlaczego uważasz, że się wiąże? Przecież na przykład wymienione tematy rozmów są dostępne dla wszystkich - nie tak, że mężczyzna dozna nagłego skurczu krtani i się udusi, jeśli spróbuje wyrazić opinię o swoim nowym kremie do golenia. Nie jest też tak, że kobieta, która mija Rossmanna dostanie ataku epilepsji jeśli nie spojrzy w witrynę sklepową. Nikt nie ma obowiązku mieć (lub nie mieć) określonych zainteresowań i nie ma to żadnego związku z niczyją płcią.


No własnie nie musi :D przyjęło się, że kobiety powinny chodzić w sukienkach, gotować, wychowywać dzieci, ale na szczęście mamy takie czasy, że nie muszą tego robić jeśli nie chcą.




 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
przebisnieg 



Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 57
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-17, 07:46   

Szamanka, mam podobnie - zawsze postrzegałam siebie jaki dziewczynkę / dziecko, a nie jako kobietę, teraz bardziej jestem świadoma swojej dorosłości, ale nadal ciężko odnaleźć mi się w roli kobiety. ie wierzę w swoją kobiecość i nie umiem jej poczuć. Przechodząc ulicą patrzę na inne kobiety, jak pięknie wyglądają, jak się poruszają i widzę, że mają w sobie to coś, czego ja nie mam.

jo_aśka, Nie umiem się dobrze umalować ani ubrać ani pomalować paznokci. Robię to, żeby nadać sobie kobiecych akcentów, ale czasami denerwują mnie te wszystkie zabiegi dookoła własnego ciała po to tylko, żeby wpisać się w panujący model kobiety. Wiem, że nie chodzi o to, aby robić coś tylko dlatego, że taka jest moda albo dlatego, że robią tak inni, niemniej jednak chciałabym jakoś dorównać innym kobietom...

W szpilkach nie chodzę (mam haluksa na stopie, więc takich butów nie założę).
Nie mam wspólnego języka z babami, od dziecka przyjaźniłam się wyłącznie z chłopkami.

Jak to się leczy???




 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
jo_aśka 



Wiek: 23
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 308
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-01-17, 09:22   

przebisnieg Tego się nie leczy :) Myślę, że musisz zmienić sposób myślenia. A zastanawiałaś się dlaczego czujesz potrzebę dorównania im? Za mało masz pewności siebie? Poczucia własnej wartości? Jeśli nie masz ochoty tego robić to nie rób.! Inne kobiety, te mądre z którymi warto się zadawać na pewno nie zwrócą na to uwagi. A jeśli już chcesz nadać sobie kobiecych akcentów to ćwicz to wszystko powolutku :)



 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
przebisnieg 



Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 57
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-17, 09:43   

Mam również obawy co do tego, że kiedyś nie będę umiała być w pełni sobą przed swoim mężem - na razie mam chłopaka, ale nie mieszkamy razem. Bo wstydzę się np. takich czynności, jak depilowanie owłosienia na ciele. Mam wrażenie, że jestem kaleką pod kątem kobiecości i że wyjdę jakość śmiesznie przed swoim chłopakiem. Jak się spotykamy, to zawsze staram się być dopiętą na ostatni guzik.


<<< Dodano: 2018-01-17, 09:44 >>>


jo_aśka, no właśnie - to chyba problem zaniżonego poczucia własnej wartości...




 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Delphi 



Wiek: 21
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 493
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-01-17, 10:18   

przebisnieg napisał/a:
wstydzę się np. takich czynności, jak depilowanie owłosienia na ciele
Większość osób robi takie rzeczy w łazience, a łazienka ma drzwi. Może i z czasem zaczniesz je otwierać, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś miała tam czas tylko dla siebie. Mieszkam z dziewczyną (czyli jest chyba łatwiej niż w twoim przypadku, bo nie ma różnicy płci) przeszło dwa lata i też ją czasami wyganiam z łazienki, bo nie chcę żeby patrzyła na wszystkie "zabiegi wypiękniające", którym się tam poddaję.

Inna sprawa.. czy on od ciebie wymaga tego "bycia dopiętą na ostatni guzik"? Bo może niepotrzebnie się spinasz?




"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Szamanka 



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 7031
Skąd: śląskie

Wysłany: 2018-01-17, 15:33   

przebisnieg, myślę, że to chodzi o niską samoocenę. Widzisz, nie tylko przed kobietami się spinasz, przed swoim chłopakiem też, tylko w inny sposób. Jakiś lęk przed odrzuceniem?



Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej:
Fajken machen, kafen trinken i można skalpować.
 
 
Wstyd wobec własnej kobiecości
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 12