Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Żurawek
2017-12-05, 21:29
Brak chęci do czegokolwiek
Autor Wiadomość
Onirism 



Wiek: 19
Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 54
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2017-12-05, 19:08   Brak chęci do czegokolwiek

Nie wiem czy był już taki temat, ani czy założyłem go w dobrej zakładce, jeżeli nie, to poprawcie mnie, jestem nowy i jeszcze nie za bardzo ogarniam to wszystko ;)
Otóż jak sam tytuł wskazuje borykam się z wielką niechęcią do czegokolwiek, ciągle przytłacza mnie zmęczenie. Pamiętam jak w 3 gimnazjum ukończyłem szkołę z czerwonym paskiem, byłem zadowolony z siebie. Obecnie jestem w 3 liceum i totalnie olałem naukę, nie pamiętam kiedy ostatni raz się do czegoś uczyłem, a lekcjach nie słucham, czasem śpię (w miarę możliwości). Ostatnio zacząłem chodzić w kratkę do szkoły, bywało też tak, że robiłem sobie "tydzień" wolnego. Obawiam się, że nie zdam klasy, a co dopiero matury. W wakacje zacząłem również prawo jazdy, które później totalnie olałem i go nie dokończyłem. Myśl, że mam wstawać rano i jechać autem była okropna i przez to bywało, że po prostu nie przychodziłem na lekcje jazdy - co jest swoją drogą nieodpowiedzialne. W domu tylko leżę przed laptopem i robię wielkie "nic. Chodzę na siłownie, ale po kilku dniach szukam wymówek i tracę motywację. Jestem zmęczony samym zmęczeniem. Macie coś takiego? :ściana: :ściana:




Drive my heart into the night
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Żurawek 
Silly Fluffy



Wiek: 20
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 4373
Skąd: opolskie

Wysłany: 2017-12-05, 21:30   

Przeniosłam do odpowiedniego działu.




Im później nauczysz się bać [...] tym później dorośniesz.
:puszin:
23.10.15r.
 
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Pierrot 



Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2017
Posty: 19
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-12-10, 16:50   

Miałem tak zwłaszcza na początku gimnazjum. Teraz to znowu wróciło. Nie mam żadnej motywacji, nie chce mi się już nawet składać kanapy, cały czas mam ją rozłożoną na tryb do spania, chociaż zajmuje dużo miejsca w pokoju. Najgorzej jest, jak mam sprawdzian, na który nie wystarczy tylko słuchać na lekcji. Kompletnie nie mogę się zabrać za naukę. Kiedyś lubiłem wiedzieć więcej, heh, chyba za bardzo wcieliłem w życie powiedzenie, że im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. Opuszczałem lekcje, ale teraz muszę się już pilnować, bo rodzice wpadają w szał i nie chcą mi pisać usprawiedliwień. Poczekam z tym do drugiego semestru.



  
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Onirism 



Wiek: 19
Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 54
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2017-12-10, 17:02   

Pierrot, mam dokładnie tak samo, nawet składanie kanapy sprawia mi trudność, cały dzień leżę i nic więcej. Moja babcia,z którą mieszkam powtarza mi "ale ty masz dobrze, też bym chciała tak ciągle leżeć". Z tym, że nie do końca mi to odpowiada, ale też nie mam motywacji i chęci do czegokolwiek, nawet święta przestały mnie cieszyć, a wszyscy wiedzą, że mam bzika na punkcie świąt. Na sprawdziany też się nie uczę, nie potrafię sięgnąć po książkę, a tym bardziej zmobilozować się do nauki. Wiem, że nie zdam klasy maturalnej, a to tylko jeszcze bardziej mnie przytłacza.



Drive my heart into the night
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Samara 
Persona non grata



Wiek: 20
Dołączyła: 25 Lut 2017
Posty: 407
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2017-12-10, 17:16   

Pierrot, Onirism, mam dokładnie tak samo jak wy. U mnie ciągnie się to od końca podstawówki. Od tego czasu nie mogę się zmotywować np. nauki. Z tego powodu wszystko zostawiam na ostatnią chwilę. Za tydzień mam egzamin a ja nawet nie przejrzałam notatek. Mówią sobie, że od jutra zacznę się uczyć a potem myślę:''Nie chce mi się, pouczę się jutro.'' I przekładam to tak z dnia na dzień. Nie potrafię myśli przekuć na czyny. Praktycznie nic nie robię a czuję się tak zmęczona jakbym tonę drzewa przerzuciła.



''Gdy nadejdzie mój czas, zapomnij o tym, co zrobiłem źle.''
(Linkin Park - Leave Out All The Rest)
Czysta od: 03.08.2017 :wilczeł:
 
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Onirism 



Wiek: 19
Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 54
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2017-12-10, 17:23   

Samara, ja to nazywam byciem zmęczonym zmęczeniem. Jest mi ogólnie smutno, bo miałem wielkie ambicje, ale coś we mnie pękło i nie robię kompletnie nic, zawsze miałem chwile słabości, jednak pamiętam jak w 3 gimnazjum skończyłem szkołę prawie paskiem, teraz nie zdam klasy maturalnej :(



Drive my heart into the night
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Pierrot 



Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2017
Posty: 19
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-12-10, 17:26   

Najgorsze, że nie wiadomo jak z tym walczyć. Czekać aż samo przejdzie? Może być już za późno na pewne sprawy. Myślałem, żeby na przykład za każdy sukces wymyślać sobie jakieś nagrody, ale zwątpiłem. Zresztą nic i tak by mnie nie ucieszyło.



 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Samara 
Persona non grata



Wiek: 20
Dołączyła: 25 Lut 2017
Posty: 407
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2017-12-10, 17:28   

Pierrot napisał/a:
Myślałem, żeby na przykład za każdy sukces wymyślać sobie jakieś nagrody, ale zwątpiłem.

Próbowałam tego, na mnie nie zadziałało.




''Gdy nadejdzie mój czas, zapomnij o tym, co zrobiłem źle.''
(Linkin Park - Leave Out All The Rest)
Czysta od: 03.08.2017 :wilczeł:
 
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Onirism 



Wiek: 19
Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 54
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2017-12-10, 17:33   

Jedyne co robię w wolnych chwilach, to siłownia, choć ją też bardzo często zaniedbuje, ale nigdy zrezygnowałem całkowicie, pewna osoba mnie do tego motywuje i czasem działa.



Drive my heart into the night
 
 
Brak chęci do czegokolwiek
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 12