Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Podziw dla blizn
Autor Wiadomość
Autoagresywna 



Dołączyła: 16 Lip 2017
Posty: 12
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-25, 20:44   

Lubię swoje blizny. Są częścią mnie. Pokazują to co przeżyłam. Jednak nie lubię się nimi chwalić. Są w miejscach, które łatwo ukryć, więc nie mam z tym problemów. Kiedyś moja, już była, pani psycholog zaczęła się śmiać z tego, że się tne i od tego czasu się zraziłam i robię tak żeby nikt ich nie zobaczył, chociaż sama bardzo lubię na nie patrzeć.



- A teraz czego pragniesz? Czego Ci brak? Może zacznijmy od tego.
- Po prostu mam już dość.
- Dość czego?
- Wszystkiego. Ludzi. Życia. Chcę, żeby się skończyło. -Jay Asher ♥
 
 
 
Podziw dla blizn
Arashi 



Dołączyła: 05 Lip 2017
Posty: 310
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-07-26, 07:11   

Autoagresywna napisał/a:
Lubię swoje blizny (...) Jednak nie lubię się nimi chwalić. Są w miejscach, które łatwo ukryć, więc nie mam z tym problemów.
Mam podobne uczucia. Ale ja lubię blizny tak generalnie. Tylko te delikatniejsze, bez nadmiaru tkanki. Swoje, czyjeś, pooperacyjne, powypadkowe. Ogólnie ciekawi mnie skaryfikacja, choć nigdy nie zdecyduje się na taki zabieg.



 
 
Podziw dla blizn
eeyore 



Wiek: 28
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 7
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2017-09-15, 21:46   

cukierkowysen napisał/a:
Blizny są piękne, raniłam się po to żeby patrzeć jak się goją i powstają, najpierw delikatnie a później co raz to mocniej. Później już robiłam je po to żeby odreagować, stres, kłótnie, smutek, samotność, kłamstwa innych... Patrząc na nie, widzę ile walk stoczyłam, ile kłótni. Lubię je, przypominają mi o tym co było.



Też tak mam, i zawsze jak czuje smutek spoglądam sobie na nie i podziwiam, w takiej chwili cieszę się, że je mam. Wiele razy zastanawiałem się czy taki "podziw" jest normalny.




Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać – mruknął Osiołek – i świat jest taki ładny. A potem przychodzi ktoś i pyta: „jak się dziś czujesz?” I zaraz okazuje się, że okropnie...
 
 
Podziw dla blizn
Onirism 



Wiek: 19
Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 54
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2017-12-04, 21:44   

Mam dokładnie tak samo, kiedy to robiłem po chwili uznawałem jednak, że to za mało powinno być więcej i "wyglądać ładniej" i tak o to codziennie przez cały tydzień "dodawałem" kolejne cięcia... Ma gdzieś zdjęcia moich ran, które w sumie powinny mnie odpychać, a jest wręcz przeciwnie, podoba mi się to, jednak obecnie nie sięgam po żyletki. Daję radę.



 
 
Podziw dla blizn
Agata634 


Wiek: 22
Dołączyła: 13 Lis 2016
Posty: 32
Skąd: śląskie

Wysłany: 2017-12-05, 06:57   

Ja też na razie daję radę choć już prawie rok tego nie robiłam i jest mi strasznie czasami, ale jak już pisałam w innym wątku zaczęłam nową szkołę, nowi ludzie, mam czystą kartę i nie chce tego zepsuć tym, że zobaczą świeże rany. Boję się, że kiedyś pęknę i na uczelni zobaczą mnie taką jaką jestem: słabą często bezradną, bojącą się życia i nowych wyzwań, dziewczynę która tak na prawdę jest zdana na łaskę chłopaka gdzie kiedy miłość wygaśnie to zostanę z 2 kotami i dużym psem w małym autku Fordzie Ka a nie chcę wrócić do domu a kraj w którym mieszkam takich jak ja ma w głębokim poważaniu a na wynajem nie będzie mnie stać.



Ostatnio zmieniony przez Żurawek 2017-12-05, 07:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Podziw dla blizn
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 12