Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Ślub
Autor Wiadomość
jo_aśka 



Wiek: 24
Dołączyła: 12 Cze 2017
Posty: 306
Skąd: Polska

Wysłany: 2017-11-23, 09:31   

Ja też nie mogę doczekać się ślubu. w końcu mam odpowiedniego partnera przy którym pragnę tego dnia, tej ceremonii. Przy innych mężczyznach owszem był ten temat, ale ja jakoś nie chciałam by ten dzień nadszedł. Dopiero przy moim aktualnym chłopaku tak mam ;) I dzięki temu wydaje mi się, że wiem, że to ten mężczyzna na całe życie.



 
 
Ślub
Arya 



Dołączyła: 13 Kwi 2013
Posty: 7717
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2018-05-24, 09:41   

Pytanie do osób, które organizowały ślub własny albo nie-własny. :D Z jakim wyprzedzeniem rezerwuje się fotografa i taki zespół ślubny (ślubny, nie weselny)? Jak to u Was wyglądało? 6 miesięcy wcześniej spokojnie wystarczy, czy może więcej/ mniej? :)



 
 
Ślub
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 820
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-05-24, 10:24   

Arya, przeważnie 6 miesięcy wcześniej jest wystarczające, choć jak ktoś bardziej oblegany to niektórzy jeszcze wcześniej niż pół roku rezerwują. Zawsze można się zapytać tych, u których chce się zamówić daną usługę ile wcześniej należy ją zamówić by mieć największe szanse na pasujący termin.



"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Ślub
Green_girl_94 



Wiek: 23
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 1089
Skąd: wielkopolskie

Wysłany: 2018-05-24, 19:22   

Arya, zależy czy ślub jest w środku sezonu. Jeśli tak to pół roku przed, to trochę mało. My mieliśmy chodliwy termin i na rok przed był już problem.



"Ale zaprawdę, chcąc się spodobać
śmierci, ja ciągle muszę fałszować
Słowa ogromnej tej zapowiedzi." - Rafał Wojaczek
 
 
Ślub
Arya 



Dołączyła: 13 Kwi 2013
Posty: 7717
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2018-05-25, 05:43   

Adenium napisał/a:
Arya, przeważnie 6 miesięcy wcześniej jest wystarczające, choć jak ktoś bardziej oblegany to niektórzy jeszcze wcześniej niż pół roku rezerwują. Zawsze można się zapytać tych, u których chce się zamówić daną usługę ile wcześniej należy ją zamówić by mieć największe szanse na pasujący termin.

Dzięki. :tuli:
Green_girl_94, na szczęście ślub poza sezonem letnio-jesiennym. Dzięki za opinię. :tuli:




 
 
Ślub
eithné 



Dołączyła: 06 Cze 2017
Posty: 162
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-06-02, 11:20   

Przekalkulowałam wstępnie naszą listę gości w wersji minimum - najbliższa rodzina i tylko najbliżsi przyjaciele. Wychodzi 65 osób.

I tyle jeśli chodzi o skromne przyjęcie dla introwertyków... Chyba nie weźmiemy ślubu :facepalm: .
Jak ograniczyć listę gości, ma ktoś może jakiś pomysł?




 
 
Ślub
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 820
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-06-02, 11:44   

eithné, z tych 65 osób istnieje też szansa że ktoś nie będzie mógł, więc też lista się zmniejsza.
Ale można także ograniczyć do rodziców/rodzeństwa/chrzestnych/świadków (i bez dzieci) i kilku przyjaciół. Da się też zaprosić samych rodziców/rodzeństwo i świadków, zależy jak skromne przyjęcie - na ślub można i 100 osób zaprosić, a na przyjęcie już wybraną garstkę. :)




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Ślub
eithné 



Dołączyła: 06 Cze 2017
Posty: 162
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-06-02, 14:55   

Adenium, masz rację, ale niestety to ograniczanie może też wiązać się z tym, że ktoś poczuje się urażony. Przykładowo: bardzo lubię siostrę mojej mamy i jej dzieci (mniej więcej w moim wieku), utrzymujemy częsty kontakt i bardzo chcę, żeby byli obecni. Nie lubię brata mojej mamy ani jego rodziny, ale wszyscy są rodzeństwem i to ten sam stopień pokrewieństwa, spotykamy się na imprezach rodzinnych i nie chciałabym tworzyć sytuacji niekomfortowych czy nawet konfliktowych, więc wypada ich także zaprosić (dodatkowe 6 osób :roll: ).

Trudno mi to ogarnąć tak, żeby nie zranić niczyich uczuć i mimo wszystko zrobić po swojemu.




 
 
Ślub
Arya 



Dołączyła: 13 Kwi 2013
Posty: 7717
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2018-06-02, 17:27   

eithné, jeśli bierzecie ślub kościelny, to może można zaprosić ich na mszę, a na skromny obiad już tylko kilkanaście najbliższych osób? :)



 
 
Ślub
Adenium 



Dołączyła: 12 Lip 2017
Posty: 820
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-06-03, 06:25   

eithné napisał/a:
masz rację, ale niestety to ograniczanie może też wiązać się z tym, że ktoś poczuje się urażony.

To jest ta wada ograniczeń, że znajdzie się ktoś obrażony, ale może też dałoby się przeboleć te 65 osób? Planujecie krótkie przyjęcie w jakiejś restauracji (typu obiad/kolacja i do domu) czy z zabawą do nocy/do rana?
Bez różnicy jaki ślub bierzecie (czy kościelny czy tylko cywilny) można zaprosić na sam ślub więcej osób.

eithné napisał/a:
Trudno mi to ogarnąć tak, żeby nie zranić niczyich uczuć i mimo wszystko zrobić po swojemu.

Będzie ciężko, tak już jest przy organizacji większych imprez, a ludzie potrafią się obrazić o takie pierdoły, że szkoda gadać.




"- Dam radę. - A jak nie? - Dam.
- A jak upadnę? - To się podniosę.
- A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę."
(Jacek Walkiewicz)
 
 
Ślub
eithné 



Dołączyła: 06 Cze 2017
Posty: 162
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-06-03, 14:17   

Arya, teoretycznie moglibyśmy, ale wydaje mi się to bardzo nieuprzejme :D .
Adenium, planujemy kilkugodzinne przyjęcie. Wesele w znacznie okrojonej wersji, bez typowych zabaw, bez wódki na stołach... Chyba trzeba będzie rzeczywiście przeboleć ten tłum i mieć nadzieję, że to już się nie rozszerzy.




 
 
Ślub
Arya 



Dołączyła: 13 Kwi 2013
Posty: 7717
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2018-06-03, 14:58   

eithné, ja spotkałam się z takim rozwiązaniem w sumie już u dwóch osób i chyba było w porządku... ;)



 
 
Ślub
R. de Valentin 



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 2206
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2018-08-29, 07:34   

"Doczekaliśmy niemal do końca sezonu ślubów, więc już chyba można. Jak się ożenić?

1. Spotkaj miłość swojego życia. Albo miłość czyjegoś życia, co okaże się za kilka lat i po ciągnącej się miesiącami rozprawie. Albo kogoś, z kim tak dobrze bawiliście się we dwoje, aż teraz jest was troje i uważacie, że to całkiem dobra podstawa do związku na całe życie.

2. Co dalej? Stare przysłowie mówi, że nie ma lepszego dowodu miłości, niż wywalenie ciężarówki pieniędzy w błoto. Najpierw pierścionek zaręczynowy i zmiana statusu na Facebooku. Pierścionek powiedzmy, nie jakoś na bogato, ale żeby wstydu nie było - 1000 zł. Zmiana statusu na fejsiku za friko. Jeszcze.

3. Udało się. Zaczynacie planować ten szczególny dzień, który i tak będzie szczególny tylko dla was. Serio, reszta generalnie ma to w pompie, a ta cała wyjątkowość jest zauważalna tylko dla was. Tak jak nikt inny nie uważa za wyjątkowe twojego samochodu, listy na Spotify, czy pieska. Oni to myślą o swoich autach i pieskach.

4. Nagle orientujesz się, że to tak jakbyś miał/a drugą pracę. Kiepsko ogarniasz więc wciągasz w to przyjaciół i rodzinę. Stres, sprawdzanie cenników, organizacja. Możesz też komuś za organizację zapłacić, ale jeżeli cię na to stać, to pewnie nie czytasz tego tekstu.

5. Planujecie to w końcu sami, bo jednak kilka tysięcy za to, żeby ktoś ogarnął coś co przecież ogarnąć możesz sam/a to przegięcie. Orientujesz się, że wesela to piramida finansowa, w której jesteś od dziecka. Należy zapraszać ludzi, którzy zapraszali ciebie. Swoich znajomych, znajomych rodziców, krewnych, których nawet nie znasz, ale wypada. Jesteś po uszy w mafijnej strukturze zależności i nie chcesz zawieść wujka Corleone.

6. Na weselu powinna być muzyka. Wystarczyłoby zrobić playlistę i zapętlić, ale jeżeli nie będzie orkiestry, albo chociaż DJ’a, pokażesz, jaka bieda toczy twoje życie. DJ i tak będzie miał ograniczony repertuar i korzystać będzie z twojej playlisty, a goście będę prosić na zmianę, żeby pogłosić, ściszyć, albo puścić “Despacito” albo jeszcze raz "Ona czuje we mnie piniondz". Z zespołem to samo. Czyli od paru stówek do kilku tysięcy w plecy.

7. Ktoś musi robić zdjęcia, chociaż wszyscy mają aparaty i kamery w telefonach. Pokaż jak cię nie stać i poproś kolegę z lepszym Xiaomi. Albo wybierz godność zamiast pieniędzy i wydaj 3 - 4 tysiące na zdjęcia z imprezy. Bo przecież i tak musisz zapłacić za specjalną sesję przed imprezą, tak jakbyście oboje i tak nie prowadzili relacji ze swojego życia na insta.

8. Jeżeli chcesz wziąć ślub zgodnie z religią narzuconą przemocą twoim przodkom, koszt rośnie, bo niby co łaska, ale minimum tysiak, bo ksiądz, też człowiek, bo organista, bo przystrojenie kościoła.
Najlepsze przystrojenie to kwiaty, czyli zwłoki roślin, które staną się śmieciami dobę po imprezie. Koszt różny, dajmy na to, że przynajmniej kolejny tysiąc.

9. Jedzenie, picie, ubrania, miejsce. Wszystko dodatkowo płatne, “bo ślub, to jedyny taki dzień w życiu” więc podobno warto kupić garnitur, czy sukienkę, których nigdy więcej już nie założycie. Ale przecież każdy kolejny dzień jest jedyny w życiu. Dni się nie powtarzają. Tak działa czas. Poczytajcie o tym, są książki.

10. No ale dojechaliśmy. Gratulacje, udało ci się wydać 30 000 zł na imprezę, na której dominującym uczuciem był stres. Możesz teraz wrócić ze swojego niepłatnego urlopu i dalej zarabiać 3000 zł miesięcznie na umowie zlecenie i liczyć, że przez ten urlop nikt cię nie wywali, bo target niedowieziony.

Rada bonusowa: jeżeli idziesz na czyjeś wesele: siadaj z daleka od dzieci. Kiepsko tańczą, fatalnie się z nimi pije i nie znają żadnych dobrych historii."

Polska w dużych dawkach, FB
https://www.facebook.com/...b846Mt3eMr0bHBQ




dead but delicious
 
 
Ślub
Delphi 



Wiek: 22
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 673
Skąd: zachodniopomorskie

Wysłany: 2018-08-29, 20:16   

R. de Valentin, ja się zamknęłam w 130zł, da się bez szopki.



"Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie"
~Barbara Borzymowska
 
 
Ślub
Fosco 



Dołączył: 24 Sie 2018
Posty: 16
Skąd: Polska

Wysłany: 2018-08-30, 13:23   

Nie brać ślubu.
Nic nie daje, nic nie gwarantuje. Ze str. prawnej to samo można osiągnąć pełnomocnictwem. Tylko podatku nie rozliczysz wspólnie.
Szopka dla białej sukni, którą odwiesicie do szafy. Garnitur będzie za chwilę za mały a "papier" stworzy ułudę pewności. Potem dzieci i nuuuuda.
IMHO brak ślubu i trochę niepewności, że zawsze można się odwrócić na pięcie i odejść stymuluje do starania się obu stron o związek.
Pewnie niedawno pisałbym inaczej więc nie przywiązujcie się zbytnio do tej opinii :?




Czas nie leczy ran. Czas przyzwyczaja do bólu.
 
 
 
Ślub
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 11