Rejestracja
Rejestracja
Autoagresywni Strona Główna
  Użytkownik: Hasło:



Poprzedni temat «» Następny temat
Fobia społeczna
Autor Wiadomość
Klara 



Dołączyła: 22 Lip 2015
Posty: 12
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2016-07-21, 15:06   

Twój wynik to:
23 (lęk) + 34 (unikanie) = 57

Czasami czuję się, jakby było coś ponad 95, czasami 0.




 
 
 
Fobia społeczna
Arya 



Wiek: 23
Dołączyła: 13 Kwi 2013
Posty: 8363
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-07-21, 16:13   

Ostatnio zobaczyłam w swojej karcie diagnozę fobii społecznej... i jestem pewna, że to jakaś pomyłka - przecież to, że się boję tłumnych i hałaśliwych miejsc jeszcze chyba nie świadczy o fobii społecznej...




pozostało: 16 miesięcy
 
 
Fobia społeczna
Ryba 
na celowniku



Wiek: 24
Dołączył: 27 Paź 2015
Posty: 1267
Skąd: śląskie

Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2016-07-22, 09:03   

Arya, tak to już jest z diagnozami. Jednak o fobii społecznej może świadczyć jeszcze wiele innych czynników np. przekonanie, że nie jest się "fajnym" dla innych ludzi, pustka w głowie, kiedy ma się podjąć temat rozmowy itd.



 
 
 
Fobia społeczna
Porcelaine 
Annie_



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 94
Skąd: mazowieckie

Wysłany: 2016-07-31, 21:02   

Twój wynik to:
56 (lęk) + 61 (unikanie) = 117
No tak, to było do przewidzenia :(




"Maybe I'm defective or maybe I'm dumb [...]
Maybe I'm bad natured or maybe I'm young
I'm sorry, so sorry for what I've done."
 
 
 
Fobia społeczna
Przemek26 



Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 103
Skąd: śląskie

Wysłany: 2016-10-16, 14:45   

Ryba napisał/a:
Arya, tak to już jest z diagnozami. Jednak o fobii społecznej może świadczyć jeszcze wiele innych czynników np. przekonanie, że nie jest się "fajnym" dla innych ludzi, pustka w głowie, kiedy ma się podjąć temat rozmowy itd.


Zgadzam się, a także lęk przed publicznym wystąpieniem, wypowiadanie się w grupie ludzi




 
 
Fobia społeczna
Hedum 
Artyzm



Dołączył: 06 Cze 2015
Posty: 1376
Skąd: kujawsko-pomorskie

Wysłany: 2016-10-16, 15:10   

Przemek26 napisał/a:
Zgadzam się, a także lęk przed publicznym wystąpieniem, wypowiadanie się w grupie ludzi

To już bym klasyfikował jako zwykłą nieśmiałość. Miałem tak za dzieciaka. Teraz mam stres, jak muszę wyjść zapłacić rachunek na poczcie, albo jak idę szkolnym korytarzem. :roll:
Jakby wszystkie spojrzenia zwracały się na mnie i paliły żywym ogniem.




Jestem duszą, wiatrem, dymem. Twórczym zalążkiem pomysłu.
 
 
Fobia społeczna
Przemek26 



Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 103
Skąd: śląskie

Wysłany: 2016-10-18, 12:03   

Kto z was ma fobie społeczną?



 
 
Fobia społeczna
Hedum 
Artyzm



Dołączył: 06 Cze 2015
Posty: 1376
Skąd: kujawsko-pomorskie

Wysłany: 2016-10-18, 12:56   

Przemek26, już widzę jak sypią się ręce w odpowiedzi. :roll:



Jestem duszą, wiatrem, dymem. Twórczym zalążkiem pomysłu.
 
 
Fobia społeczna
Hades 
Persona non grata.



Dołączył: 26 Kwi 2016
Posty: 243
Skąd: podlaskie

Wysłany: 2017-02-01, 19:29   

W moim przypadku wygląda to mniej więcej tak, że dostaję napadu lęku, lub paniki, którego ogólnie sam do końca nie potrafię wyjaśnić. Czas się niemiłosiernie ciągnie, pojawia się problem z oddychaniem i trzęsę się, jak galareta. Ciężko mi wtedy coś z siebie wydusić. Może to po prostu ma jakiś związek z moim podejściem do oceniania mnie. Niby sobie z tym jakoś radzę i ogólnie funkcjonuję lepiej, niż np. rok, czy dwa lata temu, ale to nadal siedzi mi z tyłu głowy i nijak nie potrafię odrzucić tej myśli. Każde miejsce, które jest zatłoczone i hałaśliwe powoduje, że wszystko się nasila. Komunikacja miejska, czy dworce, to dla mnie istny horror. Jak zacząłem pracę w mojej obecnej firmie, to również było podobnie. Na przykład przed pójściem do toalety potrafiłem siedzieć i zastanawiać się 30 minut, czy w ogóle tam iść i czy dam radę przejść przez salę. Po jakimś czasie wszystko się uspokoiło, przenieśli mnie dosłownie o 3 biurka do przodu i wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.
Teraz niby jest lepiej, coś tam przepracowaliśmy na terapii na ten temat. Ale czasem myślę, że to chyba tylko takie przykrycie całego problemu, a jakoś za specjalnie nie mam ochoty na "testy" na żwyca, żeby sprawdzić, jak to poszło. :padam:




I am not in danger.
I am the danger.
 
 
Fobia społeczna
Nightmare
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-01, 21:38   

Boję się, jak jest dużo ludzi w pomieszczeniu i się patrzą na mnie. Jutro jestem na to narażona przez ponad 5 godzin. Tak bardzo mnie to przeraża, ale staram się nie zwariować.



 
 
Fobia społeczna
cukierkowysen 



Wiek: 21
Dołączyła: 23 Sty 2016
Posty: 219
Skąd: małopolskie

Wysłany: 2017-05-27, 18:02   

Robiąc test na innej stronie wyszło mi aż 128 pkt. jest to sugestia że mam objawy bardzo poważnej fobii społecznej... Jestem wstanie się z tym zgodzić, mimo że wciąż walczę i pracuje ile mogę nad tym, aby było mi łatwiej. ;)



Im wrażliwszy się stajesz, tym bardziej poszerza się twoje życie.
 
 
 
Fobia społeczna
Szamanka 



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 6637
Skąd: śląskie

Wysłany: 2017-05-30, 17:31   

Rozwiązałam go po latach. Wtedy u psychologa wyszła silna fobia i też tak miałam z rozpoznaniu, teraz mam wyniki 91 sugerujący silną fobię społeczną, nadal.
Akurat jestem na etapie szukania pracy i jak rozwiązałam ten test, to odechciało mi się z domu wychodzić :roll:
Siła sugestii u mnie jak zawsze niezawodna.




Przejęcie kontroli nad światem za pomocą łyżeczki i waty cukrowej:
Fajken machen, kafen trinken i można skalpować.
 
 
Fobia społeczna
Kurajmo 
Nobody



Wiek: 26
Dołączył: 30 Sie 2012
Posty: 257
Skąd: łódzkie

Wysłany: 2017-08-09, 16:45   

Ja tam nie wiem czy mam fobię społeczną czy coś.
po prostu nie ufam do końca ludziom. Parę razy się na tym przejechałem niestety i stąd teraz ta ciągła podejrzliwosc.
Ostatnio mam fazy na coś takiego. Ze obawiam się czasami że ludzie mogą chcieć mnie nawet otruć podając lub przygotowywując mi posiłek.
Czy to bliska rodzina czy obcy. Po prostu obawiam się że pewnego dnia zjem coś przygotowane przez kogoś. Stracę świadomosc i umrę. Staram się walczyć z tymi myślami ale zatruwają mi one często głowę.




Moje gg 63257577
Life isn't that easy as you think. Everybody hate me? Screw them.
 
 
 
Fobia społeczna
Nostalgiczny 



Wiek: 23
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 15
Skąd: śląskie

Wysłany: 2017-08-10, 16:41   

Znalazłem w internecie i zrobiłem test Liebowitza na fobię społeczną i wyszło mi 67 punktów, które oznaczają wyraźną fobię społeczną, jednakże jest to wynik na granicy z lekką fobią społeczną.
Co do tego że posiadam fobię społeczną nie wątpię, w moim wykonaniu wygląda to tak, że strasznie ciężko jest mnie wyciągnąć z domu. W sumie od zawsze rodzice się cieszyli, gdy komuś udało mnie się wyciągnąć. Wiele razy miałem tak, że nawet znajomi przychodzili z zapytaniem, czy pogram z nimi w piłkę na boisku, czy jakąś inną aktywność, a ja w 90% odmawiałem. Przyczyniło się to do tego, że w sumie obecnie nie posiadam znajomych. Faktu nie ułatwia sprawa, że od dzieciaka dużo czasu spędzam przed komputerem, grając w różne gry. W sumie to nie wiem skąd mi się to wzięło, ale gdy ktoś mnie na coś zaprasza, to w głowie mam: Czy będzie tam dużo osób? Znajomych? A co w ogóle będziemy robić? Czy oni znów ode mnie czegoś chcą? itp. itd
Właściwie to nie wychodzę bo mam wrażenie, że gdy pójdę, to później ciągle będę musiał z nimi wychodzić. Tak jakbym tracił swą niezależność (gdyż nie jestem asertywny). I to działa również w drugą stronę, czyli ja znajomych też właściwie nie pytam się, czy pójdą w plener/rowerek itp.
Mam od ponad miesiąca w sumie ciężką sytuację przez głupie zaproszenie na wesele (od ciotki kilka lat starszej). Z powodu że nie mam wielu znajomych, to nie mam gdzie znaleźć partnerki, a samemu to głupio iść, byłem już na jednym takim, które całe przesiedziałem... Beznadzieja to dla mnie była, chciałem się po prostu gdzieś schować. Nawet się przemogłem spytać jakąś znajomą, oczywiście wiedziałem że może być zajęta, i oczywiście była odmowa. Gdy się spytałem, momentalnie cały zacząłem drgać. Pomimo tego wszystkiego odczuwam, że powinienem się wybrać, ale doświadczenia mi mówią, by nie iść na wesele.
W podstawówce miałem niezłego przyjaciela sąsiada, z którym wiele różnych aktywności robiliśmy, byłem wtedy jeszcze otwarty, jednakże w gimnazjum pamiętam jak się odwrócił ode mnie, podając za argument, że z domu nie wychodzę (bo dużo graliśmy wspólnie w gry, ale też nie tylko), a że to było na początku gimnazjum w ten sposób stałem się pośmiewiskiem na 3 lata. Od tego okresu jestem zamkniętą osobą w sobie.
Ogólnie mam problem z rozmawianiem z osobami, z którymi żadne zainteresowania mnie nie łączą, rozmowa kupy się nie trzyma. Na forum, i przez internet jakoś idzie (tak, miałem czas, że wbijałem na różne anonimowe czaty...) i nie ma porównania z tym co w realu.
Patrząc na to z perspektywy czasu, sam myślę, jak mogłem być tak głupi? Wystarczyło więcej się udzielać, jednak tutaj myślę o przeszłości, a w teraźniejszości wygląda to tak samo.




Ludzie ludziom zgotowali ten los
 
 
Fobia społeczna
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12