To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Autoagresywni
Forum dla ludzi z problemami

Bóg, kościół, religie... - Kim/czym jest Bóg?

Adriaen - 2016-10-13, 18:55

PannaNikt28, ludzie mają tendencję do "odwoływania się" do wyższej instancji w sytuacji niepowodzenia. Nie mi oceniać słuszność takiego zachowania, to tylko obserwacja.
Anonymous - 2016-10-13, 19:05

Adriaen, temu się mawia: jak trwoga to do boga.
Anonymous - 2016-10-13, 19:34

Cytat:
ludzie mają tendencję do "odwoływania się" do wyższej instancji w sytuacji niepowodzenia. Nie mi oceniać słuszność takiego zachowania, to tylko obserwacja.
I po to właśnie człowiek wymyślił sobie Boga - żeby mieć, w razie czego, kogoś, na kogo można zrzucić winę i kogo można obarczyć swoimi nieszczęściami.
Jeremi - 2016-10-13, 20:02

Cytat:
jak trwoga to do boga


Zawsze mnie to dziwi, bo mam ZUPEŁNIE odwrotnie.

Anonymous - 2016-10-13, 22:40

KrólowaSzczurów napisał/a:
I po to właśnie człowiek wymyślił sobie Boga - żeby mieć, w razie czego, kogoś, na kogo można zrzucić winę i kogo można obarczyć swoimi nieszczęściami.

A mnie się zawsze wydawało, że w trudnej sytuacji nie obwiniają, tylko szukają ratunku. jakby obwiniali, to by się nie modlili.

A wracając do tematu, to bóg jest najsmaczniejszą potrawą Ever, ever. Chociaż czasami potrafi objawić się w postaci coli.

Anonymous - 2016-10-14, 01:20

Cytat:
A mnie się zawsze wydawało, że w trudnej sytuacji nie obwiniają, tylko szukają ratunku. jakby obwiniali, to by się nie modlili.
Spotykam się ciągle ze stwierdzeniem, że jak komuś źle się dzieje/umiera/wybucha wojna na końcu świata, to Bóg tak chciał. Ze stwierdzeniem, że efekty ludzkich decyzji to boska kara, a nie ciąg przyczynowo skutkowy.
Jabkby ten Bóg miał niby sobie siedzieć na chmurce, zabierać ludziom bliskich i zsyłać syfilis dla zabawy.

Z drugiej strony znam ludzi, którzy wszelkie swoje niepowodzenia zrzucają na borzy plan i opatrzność.

Czasem aż mi żal tej imaginacji - ludzie się żalą, proszą, klną i w końcu obwiniają za wszystko.

Hedum - 2016-10-14, 01:39

Ni mam się ani za katolika ani za chrześcijanina. Mówię sobie że po prostu uznaję istnienie wyższej siły nadprzyrodzonej, bliżej niezidentyfikowanej.
Ale nim do tego doszedłem, to wiadomo, wyznawałem jak mnie w domu Uczono.
Powiem szczerze, że w takich najgorszych chwilach mojego życia uciekałem się do wiary i szukałem w niej oparcia, gdy nie widziałem sensu w niczym innym. I pomagało.
Nie uważam tego za cud. Może to ingerencja boska, może efekt placebo i autosugestia.
Jestem zbyt maluczki i mało uczony, żeby to stwierdzić.
Ale fajnie by było, gdyby coś tam jednak sobie istniało.

fufu - 2018-04-07, 20:36

Ja chciałem napisać tylko tyle, że wg mnie BÓG jest czymś/kimś kto przewidział każdą naszą ewentualność.
Comein - 2018-11-15, 02:45

Ostatnio o tym bardzo tęgo myślę i doszłam do wniosku, że najbliższym co potrafię objąć umysłem i uznać za siłę napędzającą ten świat jest Natura/Życie. Wydaje mi się taka niewymuszona, nie obleczona w żaden kult czy nadprzyrodzone zjawiska, a jednocześnie tak bardzo tu i teraz, namacalna... W sumie przymioty Natury i Boga są czasem bardzo podobne, ale jakoś mam problemy z uwierzeniem w konkretny obraz proponowany przez chrześcijan. Nie powiem, bardzo bym chciała się z tym Bogiem zakumplować czasem, ale jakoś mi nie idzie, mam blokadę. A tak bardzo bym chciała w tym znaleźć ukojenie jak niektórzy...
martusia11 - 2018-11-20, 13:32

Jak narazie bóg jest dla mnie czymś co muszę zrozumieć, wiem że warto się do niego przybliżyć i może mi pomóc w moich problemach. Dlatego będę starała się zbliżyć i zrozumieć to wszystko ;)
InvisibleSapce - 2018-11-27, 17:51

Jeśli o mnie chodzi, to jest on wymysłem ponad przeciętnie inteligentnych ludzi którzy tworząc go chcieli zyskać władze i wpajac innym swoje niekiedy absurdalne poglądy.
takajakinne - 2018-12-14, 07:39

Bóg. - figura symbolizująca pierwszą przyczynę świata, ucieleśnienie potrzeb człowieka do opieki, troski. Ostateczna instancja, do której zwraca się człowiek w momencie śmierci. Zastaliśmy świat z Bogiem. Podobnie jak nie umiemy wyobrazić sobie świata bez nas, tak nie umiemy widzieć go opuszczonym przez Boga.

Ja na nim żeruję. Gdyby nie On, nie miałabym czego krytykować.

Kab1998 - 2019-03-19, 08:36

W skrócie wszystkim i niczym
Sinwonda12 - 2019-04-20, 22:56

Odpowiem z perspektywy byłej katoliczki.
Bóg jest postacią wyimaginowaną, powstałą do celów rządzenia ludźmi. Ludźmi najłatwiej steruje się poprzez strach, a najstraszniejsze jest to, co jest nieznane. Dlatego też nazywa się to wszechmogącym itp. itd.
Kiedyś był on dla mnie nadzieją. Jeśli pojawiały się problemy, modliłam się o dodanie siły, aby je rozwiązać. Nie chciałam, aby robił to za mnie. Zostałam na lodzie sama. Hmm... Byłam na nim sama, bo on zwyczajnie nie istnieje.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group