To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Autoagresywni
Forum dla ludzi z problemami

Depresja - Brak sensu istnienia

Anonymous - 2013-03-15, 20:30

Niewidzialny napisał/a:
Często zastanawiam się, czy ja się do czegoś nadaję. Teraz moja egzystencja polega na wegetacji, niestety. To życie nie ma najmniejszego sensu, ale liczę tylko, że ten stan się kiedyś zmieni.


Mam zupelnie tak samo.

Lady Emaleth - 2013-03-15, 20:50

Hades,
Regulamin: IV.13. Odpowiedzi bądź nowe posty, które zamieszczasz nie mogą wyglądać jak spam. Jeżeli całość twojej wypowiedzi to "ja też" "tak masz rację" itp, nie pisz tego. Posty nie mają ograniczeń co do ilości słów, jednak pamiętaj, że nawet jeśli post to jedynie kilka słów, zadbaj aby był on treściwy. Zasada "treść, ponad ilość" jest jak najbardziej na miejscu.
Działy, które nie są brane pod uwagę:
Kącik twórczości i Hyde Park.

Anonymous - 2013-03-15, 23:36

Emaleth napisał/a:
Hades,
Regulamin: IV.13. Odpowiedzi bądź nowe posty, które zamieszczasz nie mogą wyglądać jak spam. Jeżeli całość twojej wypowiedzi to "ja też" "tak masz rację" itp, nie pisz tego.



Po raz pierwszy, spotykam sie by na forum, zwracano uwage na takiego posta. Nie wiem jak mozna wymagac dlugich wypocin od ludzi ktorzy sa w depresji.
Nie uznaje tej zasady w waszym regulaminie, dlatego postanawiam poszukac sobie inne forum. Zegnam.

Chochlik - 2013-03-17, 14:48

Hades napisał/a:
Nie wiem jak mozna wymagac dlugich wypocin od ludzi ktorzy sa w depresji.

Gdzie ty coś tutaj masz o tym, że posty muszą być długie?
Emaleth napisał/a:
Posty nie mają ograniczeń co do ilości słów, jednak pamiętaj, że nawet jeśli post to jedynie kilka słów, zadbaj aby był on treściwy.

Patrz, napisałam 2 zdania i nie jest to za mało.

Naamah - 2013-03-17, 17:37

rozwielitka, nie warto;) Od tamtego momentu nie wszedł na forum z tego co widzę.
Koniec offtop:D

Motyl - 2013-03-20, 20:06

Nie wiem po co mam żyć. Nawet nie mam już marzeń. I czuję, że jestem z tym wszystkim zupełnie, zupełnie sama... Bezsensu.
Anonymous - 2013-03-20, 22:47

Niewidzialny napisał/a:
Często zastanawiam się, czy ja się do czegoś nadaję. Teraz moja egzystencja polega na wegetacji, niestety. To życie nie ma najmniejszego sensu, ale liczę tylko, że ten stan się kiedyś zmieni.


Ja czuję bardzo podobnie, jestem jak roślina, która może w każdej chwili zwiędnąc. Pozytywne jest to, że liczysz na to, że kiedyś się ten stan zmieni, czyli, że masz nadzieję, że będzie lepiej. Ja czasem myślę, że nigdy już nie będzie lepiej

niedźwiedź666 - 2013-03-21, 10:19

boję się przyszłości... boję się teraźniejszości... boję się przeszłości :(
PanFoster - 2013-03-21, 20:19

niedźwiedź666, przeszłość mnie dusi, teraźniejszość nie istnieje, a przyszłość przeraża...
burgerqueen - 2013-03-25, 22:38

PanFoster, dokładnie to samo. Nienawidzę przeszłości, nienawidzę siebie w przeszłości i boję się, że wciąż jestem taka sama.
sangriento - 2013-04-08, 19:43

Czuję się jakbym czytała o sobie. Chciałabym zacząć wszystko od początku, poznać wielu ludzi wcześniej. Wyrzuty sumienia miewam codziennie.
Nie mam raczej żadnego talentu i nie wiem co robić żeby nie myśleć. Chyba czas znaleźć sobie hobby.

Nightmare - 2013-04-08, 23:06

sangriento, mam podobnie xD

Ja mam czasami takie jakby rozdwojenie jaźni czy coś. Mam wrażenie wtedy, że nie jestem stąd i muszę się zabić. Na szczęście jeszcze panuje nad sobą, chociaż ostatnio chyba tracę kontrole, w końcu nie dam rady... No ale na razie jestem świadoma. :D

Anonymous - 2013-04-18, 23:34

Życie nie ma sensu, żadnego. Każdy ustala go sobie sam na podstawie tego, w co wierzy. Chociaż wierzę w parę rzeczy, to nadal nie nadaje sensu istnienia. Przedłużenie gatunku odpada. Może i niektóre alternatywy byłyby logicznym wyjaśnieniem, aczkolwiek ja nie uznaję ich jako kluczowych, bo musi być coś więcej niż tylko egzystencja i cierpienie. Nie potrafię odnaleźć żadnego, nie nadaję się do tego życia, do tego świata. Nie jestem przystosowany do funkcjonowania w takim systemie, wśród ludzi. Ten, kto wyrwał mnie z mojej rzeczywistości, powinien ponieść konsekwencje osierocenia mojego umysłu. Wszystkiego muszę uczyć się sam... tylko sam..
Damiano91 - 2013-04-18, 23:37

Jeśli można wiedzieć, korzystasz z usług psychologa, bądź psychiatry?
meme - 2013-04-23, 09:46

Ja próbuję sobie wytłumaczyć i pogodzić się z tym, że nie wszystko musi mieć sens. I szczerze, to zdegradować trochę jego miejsce. Niech sens pójdzie w dół, o jedno, dwa oczka, będzie lżej żyć. Staram się - jak we wszystkim - nie brać na siebie całości, tj. sensu całego życia, tylko dzielić na poszczególne czynności i ich sens. Nie myśleć o sensie całkowitym. Może mi się nawet nie układać harmonijnie, przecież jestem sama w sobie jednym, wielkim (hahaha) paradoksem, więc po co mi harmonia. Ważne, żeby krok w przód miał sens.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group